Włókniarz pokonał Spartę! Szalony mecz w Częstochowie [RELACJA]
Początkowo mecz zapowiadał się na naprawdę wyrównany. Włókniarz, bez swojego lidera – Doyle’a, miał podejmować na własnym stadionie również osłabioną brakiem Kurtza Spartę. Choć w Częstochowie pogoda dopisywała, to na chwilę przed rozpoczęciem meczu doczekaliśmy się ulewy. Gdy tylko opady ustały, szybko zaczęto prace nad torem, aby odjechać przynajmniej osiem potrzebnych biegów do zaliczenia spotkania. Tor udało się przygotować w miarę szybko, a prezentował się naprawdę nieźle, chociaż szybko było wiadomo, że zawodnicy jeździć będą raczej „gęsiego”.
Wysłane przez Oskar Foltyński | cze 7, 2025 | Żużel | 5 min czytania
![Włókniarz pokonał Spartę! Szalony mecz w Częstochowie [RELACJA]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/06/wlokniarz-pokonal-sparte-szalony-mecz-w-czestochowie.webp)
Spis treści:
Czerwona kartka
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli goście. Sparta już na pierwszym łuku objęła prowadzenie. Łaguta i debiutujący w tym meczu Zach Cook bez najmniejszych problemów dowieźli zwycięstwo do mety. Włókniarz bardzo szybko odpowiedział, jednak tylko częściowo zmniejszając starty. Franek Karczewski wygrał start, a na trzeciej lokacie za plecami Mikołajczyka usytuował się Halkiewicz. Gonitwa trzecia to pierwsze podwójne zwycięstwo biało-zielonych oraz przejęcie prowadzenia w spotkaniu. Świetnie z pola najbliżej bandy zabrał się Woryna, który założył się na całą stawkę. Za jego plecami pozycje udało się utrzymać drugiemu debiutantowi – Philipowi Hellstroemowi-Baengsowi.
Przed przerwą otrzymaliśmy pierwszą sporą kontrowersję, która miała bardzo duży wpływ na pozostałą część spotkania. Na drugim łuku pierwszego okrążenia przy prowadzeniu 5:1 upadek z własnej winy zanotował Kowalski. Polak nie wykazał żadnych chęci ucieczki z toru, a dodając do tego wyglądający na kontrolowany i celowy upadek nie mogło być innej decyzji. Kowalski otrzymał od sędziego… czerwoną kartkę, która wykluczyła go z zawodów. Była to odważna, jednak jak się wydaje bardzo dobra decyzja sędziego. W powtórce po raz drugi Włókniarz przywiózł drużynowe zwycięstwo, umożliwiając Sparcie stosowanie rezerw taktycznych.
Powiększanie przewagi
Sędzia zawodów zadecydował jednak, aby nie rozpoczynać równania. W pierwszym biegu drugiej serii osamotniony Łaguta musiał uznać wyższość Madsa Hansena. Duńczyk szybko uciekł zawodnikowi gości, a pewny punkt do mety dowiózł Szwed. W biegu szóstym uślizg zaliczył Karczewski, widząc na prowadzeniu Kacpra Woryne chciał jak najszybciej opuścić tor – nieskutecznie, za co został wykluczony. W drugiej odsłonie kapitan gospodarzy, mimo wygranego startu, zaliczył błąd na trasie, który kosztował go stratę pozycji na rzecz Bewleya. Na zakończenie serii Włókniarz na utratę dwóch punktów odpowiedział odzyskaniem ich. Kolejność była znana tuż po starcie, pewna wygrana Lamparta, Pawlicki po problemach na trasie dowiózł jedno „oczko”.
Kolejne upadki
Trzecią serie rozpoczęliśmy od silnego upadku. Mocno walczył Łaguta z Woryną. Zawodnik Włókniarza nie był w stanie kontynuować jazdy spadając z motoru. Na tor wjechała karetka, ale Woryna wrócił do parku maszyn o własnych siłach. Po upadku mieliśmy dłuższą przerwę, gdyż wymiany wymagała dmuchana banda. Powtórkę oglądaliśmy jednak w pełnej trzyosobowej obsadzie – przypomnijmy, że wykluczony za czerwoną kartkę był już Kowalski. W powtórce prowadzenie objął Woryna. Za jego plecami szarżować starał się Łaguta, natomiast ten upadł na ostatnim okrążeniu, dając Włókniarzowi zwycięstwo 5:0. Bieg dziewiąty oraz dziesiąty zakończyliśmy remisowo.
W drugim z nich Nikodema Mikołajczyka zastąpił Krystian Gręda. Na torze po starcie utrzymywały się co raz większe odległości pomiędzy zawodnikami. W ostatnią serię zawodów lepiej weszli gospodarze. Włókniarz znów powiększył swoją przewagę o dwa punkty. Fenomenalny debiut notował Hellstroem-Banges, który niezagrożony zwyciężył swój bieg. W trakcie tej gonitwy na tor upadł Piotr Pawlicki, jednak czołowa postać biało-zielonych szybko wstała z toru dowożąc do mety jeden punkt. W biegu dwunastym oglądaliśmy jedną z niewielu mijanek. Hansen najlepiej wystartował, jednak na początku drugiego okrążanie Bewley wszedł pod Duńczyka. Gręda upadł na tor, jednak szybko się z niego pozbierał. Remisowo również zakończył się ostatni bieg przed nominowanymi. Zastępujący Łagute – Daniel Bewley nie dał rady tym razem dodać do swojego dorobku żadnego punktu. Za plecami Janowskiego dojechali Woryna i Lampart.
Kontrowersyjna końcówka
Przed biegami nominowanymi Włókniarz zapewnił sobie triumf w spotkaniu, jednak największa kontrowersja miała dopiero nadejść. Do biegu czternastego ze strony gospodarzy wysłani zostali Lampart i Hellstroem-Banges, natomiast Sparta postawiła na duet Janowski – Cook. Na drugim łuku oglądaliśmy paskudny upadek. Debiutujący w Ekstralidze Szwed stracił zupełnie panowanie nad motorem, uderzając z impetem w Macieja Janowskiego. Na tor szybko wyjechała karetka. Znów skończyło się tylko na strachu i siniakach. Na murawie wywiązała się ogromna kłótnia Janowskiego z komisarzem toru! Żużlowiec rzucił w stronę komisarza rękawiczką. Hellstroem-Baengs został wykluczony i otrzymał żółtą kartkę. Polak natomiast początkowo wrócił do parku maszyn, szykując się do powtórki biegu, jednak powtórki z tej sytuacji zaczął analizować sędzia zawodów. Janowski ukarany został za to czerwoną kartkę! Sędzia zadecydował się również zakończyć to spotkanie zaliczając wyniki po trzynastym biegu. Włókniarz wygrał zatem wynikiem 46:31.
Tym samym zakończyło się jedno ze spotkań, które zdecydowanie zapisze się w kartach historii, niekoniecznie z tej dobrej strony. Mecz który zapowiadał się niezwykle emocjonująco przerodził się w antyreklamę „czarnego sportu”. Nadszedł również ciężki okres dla Sparty, która aktualnie została zdziesiątkowana urazami oraz kartkami. Włókniarz natomiast zdecydowanie może się cieszyć z ważnego zwycięstwa, odzyskując to, co zabrał Falubaz.




