Zmarł Marcin Adamus
Święta, które powinny nieść ukojenie, w tym roku w Częstochowie naznaczone zostały ciszą po dźwiękach, które nagle ucichły.
Wysłane przez Artur Kita | gru 28, 2025 | Częstochowa | 2 min czytania

W pierwszy dzień Bożego Narodzenia odszedł Marcin Adamus – muzyk, nauczyciel, człowiek sceny i rozmowy. Miał 58 lat. Zaledwie dzień później miasto pożegnało kolejnego artystę, Piotra Staszczyka. Tak blisko siebie, jakby kultura traciła głos warstwami.
Marcin Adamus był jednym z tych ludzi, których obecność budowała wspólnotę. Basista z wyboru i z charakteru – zawsze trochę w cieniu frontmanów, a jednak nadający puls całości. Współtworzył zespół Skuzi Brothers, z którym nie tylko grał koncerty, lecz także konsekwentnie pielęgnował ideę muzyki jako przestrzeni spotkania. Dla niego rock nie był zamkniętym rozdziałem historii, lecz żywym językiem, którym warto rozmawiać z młodszymi.
Szczególne miejsce zajmowała w jego życiu praca pedagogiczna. Potrafił zarażać pasją, nie narzucając autorytetu – raczej zapraszał do świata dźwięków, opowiadał o nich z uśmiechem i spokojem. Widać to było podczas wydarzeń skierowanych do młodzieży, konkursów i koncertów, gdzie muzyka stawała się mostem między pokoleniami. Występy nie były dla niego popisem, lecz lekcją wrażliwości i uważnego słuchania.
Chętnie wchodził w artystyczne dialogi. Dzielił scenę z innymi muzykami, odnajdując się zarówno w kameralnych składach, jak i większych projektach. Jeszcze niedawno występował w Teatrze im. Adama Mickiewicza, gdzie podczas koncertu z udziałem Zygmunta „Muńka” Staszczyka sięgano po znane utwory, nadając im nowe brzmienie i sens. Dla Marcina była to naturalna przestrzeń – reinterpretacja, rozmowa z tradycją, szacunek dla tego, co było, bez rezygnowania z własnego głosu.
Jego śmierć przyszła nagle, bez zapowiedzi, pozostawiając niedomknięte rozmowy i przerwane linie basu. 25 grudnia świat muzyczny Częstochowy stracił człowieka, który nie potrzebował blasku reflektorów, by być ważnym. Wystarczała obecność, konsekwencja i uczciwość wobec dźwięku. Uroczystości pożegnalne odbędą się 2 stycznia 2026 roku na Cmentarzu Komunalnym w Częstochowie. Pozostanie pamięć o rytmie, który trzymał całość w ryzach – i o ciszy, która po nim została.
Artur Kita @ak




