Zdecydowany underdog. Arda Kyrdżali – przedstawienie rywala
Bo do fazy ligowej tylko jeden krok. Lecz aby go postawić, trzeba przejść Ardę Kyrdżali.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | sie 20, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Spis treści:
Choć wydaje się, że Medaliki najgorsze mają już za sobą, to przed nimi jeszcze jeden przeciwnik do odprawienia w eliminacjach. Szczęśliwe losowanie przyniosło rywala dość egzotycznego, jaką jest Arda Kyrdżali. Po pokonaniu znanej w Europie drużyny Maccabi Haifa czas na dotychczas anonimową dla polskich kibiców drużynę z Bułgarii. Kim są najbliżsi oponenci Rakowa?
Czwarta siła ligi bułgarskiej
Ostatni sezon Arda zakończyła na czwartej pozycji w rodzimej lidze. Do kwalifikacji Ligi Konferencji dostali się rzutem na taśmę – w spotkaniu barażowym, które funkcjonuje w bułgarskim systemie. Pokonali w nim piąty zespół ligi CSKA Sofię (1:1, rz.k. 4:1). Tegoroczny sezon ligowy, podobnie zresztą jak Raków, rozpoczęli przeciętnie. Po pięciu kolejkach zajmują ósme miejsce w tabeli, ale mają do rozegrania mecz zaległy. Konsekwentnie, zaczynając od drugiej rundy eliminacyjnej, pokonali HJK Helsinki po dogrywce i rzutach karnych w rewanżu. Następnie Arda Kyrdżali wyeliminowała litewski Żalgiris Kowno. Warto jednak zaznaczyć, że w pierwszym meczu od drugiej minuty grali w przewadze po czerwonej kartce rywala, a w rewanżu rozegrali całą drugą połowę w stosunku 11:9 – tym razem po dwóch czerwonych kartkach. Z pewnością poniekąd utrudnia to realną analizę Ardy przez analityków Rakowa. Niemniej dwa wygrane dwumecze dały Bułgarom grę w play-offach i to właśnie z Rakowem powalczą o jesienną grę w Europie. Tej jak na razie jeszcze nigdy nie doświadczyli.
Brak doświadczenia europejskiego
Właśnie ten aspekt jest jednym z powodów, aby czerwono-niebieskich uważać za murowanych faworytów tego dwumeczu – mianowicie absolutny brak europejskiego ogrania Ardy. Odrodzony po latach perturbacji w 2013 roku klub gra w Europie dopiero po raz drugi. Swój pierwszy raz mieli oni (tu znowu podobieństwo z Rakowem) w sezonie 2021/22, gdzie jednak odpadli już w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Konferencji (0:6 w dwumeczu z izraelskim Hapoelem Beer Szewa). Zatem gra co trzy dni to dla bułgarskiego klubu zjawisko zupełnie nowe. Dotychczas sprzyjające losowania pozwoliły na pokonanie i tak faworyzowanych rywali. Jednak wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że w dwumeczu z Rakowem europejska przygoda Ardy w tym sezonie dobiegnie końca.
Oprócz braku doświadczenia na europejskich stadionach, Arda Kyrdżali posiada małodoświadczonego trenera – Aleksandyra Tunczewa, dla którego jest to pierwszy sezon w roli głównego szkoleniowca w karierze. Jako ciekawostką warto wspomnieć, że w przeszłości jeszcze jako piłkarz występował dla Zagłębia Lubin.
Faworyt jest oczywisty
Chociaż europejskie puchary, szczególnie na najniższym szczeblu, są nieprzewidywalne, to Raków Częstochowa jest oczywistym faworytem. Częstochowianie to wicemistrzowie Polski, posiadający niemałe europejskie doświadczenie w ostatnich latach. Zaś Arda Kyrdżali to czwarta siła o wiele niżej notowanej ligi bułgarskiej, bez większych ostatnich sukcesów. Co ciekawe łączna wartość rynkowa zawodników Rakowa wynosi 38 milionów euro, natomiast Ardy to jedynie 9 milionów. Przed czerwono-niebieskimi zatem – na papierze – dopełnienie formalności i przyklepanie awansu. Natomiast jeśli kibice i piłkarze Ardy myślą o awansie, muszą liczyć na kolejną sensację, o wiele większą niż wyeliminowanie stołecznego HJK Helsinki.
„Faktem jest, że Raków jest bardzo blisko awansu do UEFA Conference League. Arda zajęła czwarte miejsce w 29. lidze w Europie. Szanse na awans są duże, wystarczy podejść z koncentracją i bez lekceważenia” – mówił przed kilkoma dniami na naszym kanale Kamil Głębocki.
„W zeszłym sezonie czwarte miejsce w lidze bułgarskiej. Jakby coś tu poszło nie tak, to byłaby chyba jedna z największych wpadek Marka Papszuna w karierze. Nie wyobrażam sobie, żeby Raków mógł tego nie wygrać” – stwierdził na antenie kanału Meczyki Dawid Dobrasz.
Intrygujące podobieństwa
Ciekawostką jest fakt pewnych podobieństw pomiędzy Rakowem, a Ardą. Dla obu tych klubów ostatnie 10 lat to olbrzymi rozkwit, kilka awansów i najlepszy okres w historii klubu. Podobnie jak w przypadku Medalików, awans Ardy do elity w Bułgarii przypadł na sezon 2018/19. W tym samym czasie również oba kluby debiutowały w Europie (sezon 2021/22). Na tym jednak drogi obecnych rywali się rozchodzą. Ostatnie 5 lat przyniosło Rakowowi dwa puchary kraju, mistrzostwo oraz otarcie się o Ligę Mistrzów – finalnie fazę grupową Ligi Europy. Arda zaś dopiero drugi raz w swojej historii rzutem na taśmę zajęła miejsce premiowane grą w eliminacjach. Dla klubu z Kyrdżali już teraz są one jedną z najwspanialszych przygód w historii klubu. Dla Rakowa to czas na przypieczętowanie oczywistego. Przed dwumeczem z Maccabi pisaliśmy, że łatwo już było, teraz jednak sytuacja ma się odwrotnie – mianowicie w eliminacjach trudno już było.




