Zaufaj mi, jestem architektem
Wysłane przez Robert Kasztelan | sty 5, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

„Hej, hej tu NBA…”. Fani sportu z pewnością kojarzą ten zwrot. W taki sposób witał pasjonatów koszykówki Włodzimierz Szaranowicz w latach 90 na antenie telewizyjnej dwójki. No cóż, tak raczej nie zawołałby komentator na widok miejsca do gry w kosza przy ulicy Bohaterów Katynia w Częstochowie.
Tablica, jak i sama miejscówka, jest przemyślana w wyjątkowy sposób. Specjalnie zakrzywiona w dół obręcz ułatwia celność, pozwala też grać niższym osobom. Trawnik zamiast betonu pod koszem nie robi hałasu, gdy piłka się „odbija”. Dodatkowo nasza zabawa nie zakłóci spokoju mieszkańców, ćwiczących na usytuowanej trzy metry dalej osiedlowej siłowni. Najwyżej ktoś oberwie w głowę, gdy rzut zbytnio nam nie wyjdzie. Tak, czy siak, przydałoby się mieć wykupione ubezpieczenie, bo łatwo uszkodzić samochody zaparkowane tuż obok. Pobliski parking i właściciele aut nie muszą się oczywiście martwić. I tak nikt tu nie gra. Nie to, że zima i sezon nie ten. Dzieciaków na boiskach jest po prostu coraz mniej i nie ma co winić za to demografię.
Krytyka krytyką, ale już tak bardziej poważnie – grać jest gdzie, chociażby na terenie szkoły nr 49. Ponadto jest dostępne spore, jak na dzisiejsze czasy, boisko asfaltowe przy ulicy Jesiennej. Tyle, że najwięcej ludzi jest tam przy okazji imprezy „Kino na leżakach”, czyli raz na rok. Piłka nożna jeszcze się w miarę trzyma. Pasjonatów futbolu nie brakuje na SP 49 zarówno w dni robocze, jak i w weekendy, co oczywiście cieszy. Przywołane lata 90 i transmisje NBA spowodowały boom na koszykówkę w Częstochowie i w całej Polsce. Miejsc do gry przybywało, młodsze dzieciaki musiały odczekać swoje, aż starsi zwolnili miejsce pod tablicą. Ewentualnie pozwolą dołączyć do gry w „króla” lub „24”. W lato, będąc kilka razy na placu do gry w koszykówkę, nie uświadczyłem przez ponad godzinę żywej duszy. Wspomniany na początku „plac” do gry to tylko smutny symbol sportu wśród dzieciaków. Jakie zapotrzebowanie, taka jakość i podaż. Pozostaje mieć nadzieję, że gracze przenieśli się na sale sportowe i pasja nie trafiła do kosza. W styczniu na ekrany telewizyjne wraca NBA. Oby na wiosnę boiska wypełniła młodzież. Ta starsza, jak i młodsza.
![W gminie Poczesna robi się smród. "Był to temat tabu" [ROZMOWA]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/10/w-gminie-poczesna-robi-sie-smrod-byl-to-temat-tabu-rozmowa-1.jpg)



