startBlogZakaz pirotechniki i tajemniczy remont dworca. Kontrowersje wokół Marszu Niepodległości

Zakaz pirotechniki i tajemniczy remont dworca. Kontrowersje wokół Marszu Niepodległości

Decyzją wojewody mazowieckiego oraz MSWiA podczas Marszu Niepodległości zakazane będzie używanie środków pirotechnicznych. W dniach 8-16 listopada wyłączony z użytku będzie także dworzec Warszawa Centralna.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 3, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Wraz ze 107 rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę zbliża się oczywiście coroczny Marsz Niepodległości, który ponownie przejdzie ulicami Warszawy. W ostatnich latach marsz przebiegał w duchu patriotycznych wartości i symboli bez większych kontrowersji i incydentów. W tym roku niestety jednak nie obędzie się bez kontrowersji, bowiem po decyzji wojewody warszawskiego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji używanie oraz samo posiadanie środków pirotechnicznych podczas marszu będzie w tym roku zakazane. W czasie długiego weekendu w dniach 8-16 listopada wyłączony z ruchu kolejowego zostanie także dworzec Warszawa Centralna, co zdecydowanie dolewa oliwy do ognia.

Co roku upiększały wydarzenie, teraz będą zakazane

Przed kilkoma dniami odbyło się spotkanie w siedzibie MSWiA, w którym udział wzięli wiceminister Czesław Mroczek, wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a także przedstawiciele Policji, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa. Zadecydowano o podjęciu szczególnych środków zapobiegawczych w związku z organizacją wydarzeń patriotycznych nie tylko w Warszawie, ale na terenie całego kraju. Jest to pokłosie rozporządzenia wojewody mazowieckiego, który już wcześniej podjął decyzję o zakazie używania i posiadania wyrobów pirotechnicznych na terenie Warszawy w dniu obchodów. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński polecił służbom podjęcie działań mających zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom Marszu Niepodległości w Warszawie oraz innych wydarzeń organizowanych w całym kraju z okazji Święta Niepodległości. Podczas odprawy w MSWiA poinformowano, że w dniu 11 listopada obowiązywać będą szczególne środki bezpieczeństwa, w tym zakaz używania materiałów pirotechnicznych oraz ograniczenia w zakresie posiadania broni. Jak podkreślał sam minister, przepisy te mają na celu zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa uczestnikom wszystkich wydarzeń patriotycznych. Decyzja ta spotkała się jednak z ogromnym sprzeciwem środowisk patriotycznych oraz prawicowych. Co by nie mówić, pirotechnika urozmaicała każdy Marsz Niepodległości, tworząc dzięki odpalonym racom wyjątkowy efekt wizualny.

Warto również podkreślić, że w ostatnich latach na marszach nie dochodziło do żadnych groźnych incydentów. Przebiegały one w sposób pokojowy, a udział służb był ograniczony do zabezpieczania zgromadzenia. Wyjątkiem od tej reguły był marsz z 11 listopada 2020 roku, gdzie dochodziło do starć z policją, jednak trzeba pamiętać, że sytuacja w kraju była wtedy zupełnie inna, a podburzone grupy wylewały wtedy swoją frustrację z powodu paraliżu pandemicznego kraju, w tym zamkniętym stadionom. Od tego czasu jednak do przebiegu marszów nie sposób było się przyczepić, a pirotechnika była dobrym efektem wizualnym i budującym patriotyczną atmosferę. Dlatego tym bardziej zaskakująca wydaje się decyzja władz. Co ciekawe, na marszach demokracji w ostatnich latach organizowanych przez obecną władzę pirotechnika się pojawiała.

Remont Warszawy Centralnej

Oliwy do ognia zdecydowanie również dodaje fakt, że w dniach 8-16 listopada na dworcu Warszawa Centralna nie będą zatrzymywały się pociągi pasażerskie. Jest to spowodowane planowaną modernizacją rozjazdów oraz pracami porządkowymi na terenie dworca.

„Dworzec Warszawa Centralna ma być zamknięty w terminie, kiedy dziesiątki tysięcy Polaków z całego kraju przybywa na Marsz Niepodległości! To nie jest przypadek! To nie jest «remont»! To jest celowe działanie władz, wymierzone prosto w serca patriotów!  Chcą nam utrudnić, przeszkodzić, zmusić do rezygnacji ze wspólnego świętowania Narodowego Święta Niepodległości! Czy pozwolimy, by polityczne gierki zniszczyły nasz najważniejszy dzień? Nie!” – alarmują organizatorzy Marszu Niepodległości.

Zarzuty te jednak zostały od razu odparte przez Polskie Koleje Państwowe. „Nigdy nie ma dobrego momentu do przeprowadzenia tak trudnych i wymagających prac na jednej z najbardziej uczęszczanych linii kolejowych w Polsce — ale są one konieczne” – mówił przedstawiciel PKP, Karol Jakubowski cytowany przez portal KRESY.PL. Ten termin prac argumentowany jest tym, że jest to czas długiego weekendu, więc prace w mniejszym stopniu utrudnią pasażerom dotarcie do pracy oraz szkoły, a decyzja ta została podjęta z odpowiednim wydarzeniem. Fakt faktem jednak remont ten utrudni dotarcie do centrum Warszawy wielu uczestnikom marszu, którzy do Warszawy przyjadą pociągami. Zresztą cały długi weekend jest czasem, gdy wiele osób udaje się do miasta stołecznego w celach turystycznych i rozrywkowych.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo