startAktualnościWszystko w rękach KO? Tylu radnych musi zagłosować za referendum, aby mogło się odbyć

Wszystko w rękach KO? Tylu radnych musi zagłosować za referendum, aby mogło się odbyć

Już w czwartkowe popołudnie odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta, podczas której radni zadecydują o tym, czy w Częstochowie odbędzie się referendum za odwołaniem zawieszonego przez zarzuty korupcyjne prezydenta Krzysztofa M.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | kwi 22, 2026 | Częstochowa | 2 min czytania

Na dzień jutrzejszy (czwartek 23.04) zaplanowana jest nadzwyczajna sesja Rady Miasta Częstochowy. Na niej radni głosować będą nad jednym, ale jakże istotnym zagadnieniem. Mianowicie radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o to, aby w Częstochowie odbyło się referendum, w którym mieszkańcy będą mogli odwołać zawieszonego w pełnieniu swoich obowiązków prezydenta Krzysztofa M.

10 „pewniaków”

Aby wniosek o referendum przeszedł potrzebne jest do tego poparcie radnych na poziomie 60%, czyli w praktyce wniosek musi poprzeć 15 radnych. Na 100% wszyscy radni klubu Prawa i Sprawiedliwości, który liczy dziewięciu radnych, zagłosują za, a tego samego można spodziewać się także po Krzysztofie Świerczyńskim, radnym niezrzeszonym, któremu jednak nie jest po drodze jest z opcją rządzącą. Z kolei koalicja rządząca miastem liczy sobie 14 radnych, z czego zawieszony – z tych samych przyczyn co Krzysztof M. – jest radny Łukasz B., więc obecnie jest to 13 radnych z Lewicy oraz z Koalicji Obywatelskiej. Dodatkowo mamy jeszcze radną niezrzeszoną Krystynę Stefańską, która jednak do Rady Miasta dostała się reprezentując ugrupowanie Krzysztofa M. – Wspólnie Dla Częstochowy.

Radni KO zadecydują?

Zatem o ile 10 głosów poparcia jest pewne, tak z pozostałej 14-stki potrzebnych będzie pięciu śmiałków, którzy poprą wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości. Czy jest to możliwe? Z jednej strony są to de facto koalicjanci Krzysztofa M., jednakże mamy do czynienia z sytuacją zdecydowanie nadzwyczajną, gdzie odwołanie to sprawa nie tylko poglądów na działania prezydenta, a zwykłej trzeźwej oceny sytuacji. Prezydent jest zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków, a zarzuty jakie na nim ciążą to coś, czego mieszkańcy wybierający Krzysztofa M. na fotel prezydenta z pewnością nie brali pod uwagę.

W tej sytuacji więc o ile jasne jest, że w normalnych warunkach coś takiego by nie przeszło, o tyle w takich okolicznościach radni Koalicji Obywatelskiej mogą się wyłamać i zagłosować za tym, aby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć raz jeszcze, a miasto znów mogło być rządzone przez kogoś, kto nie ma na to czerwonego światła. Poniżej przedstawiamy nasze przewidywania co do tego, jak rozłożą się głosy podczas jutrzejszej sesji.

rozmowa na wylot 58

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo