startAktualnościWstyd, żenada, kompromitacja. PlusLiga odjeżdża Częstochowie

Wstyd, żenada, kompromitacja. PlusLiga odjeżdża Częstochowie

W poniedziałek spełnił się najczarniejszy scenariusz.

Wysłane przez Kamil Bednarski | sty 26, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Spotkanie Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa z InPost ChKS-em Chełm od kilku tygodni było tytułowane meczem o utrzymanie w PlusLidze i najważniejszym, ponad boje w europejskich pucharach wyzwaniem Częstochowian w trwającym sezonie. Zamykający tabelę rozgrywek Norwid tracił dwa punkty do drużyny beniaminka, któremu chciał się zrewanżować za listopadową, wyjazdową porażkę. Rzeczywistość znów okazała się jednak brutalna.

Dobre bardzo złego początki – mogli powiedzieć zgromadzeni tego wieczoru w Hali na Zawodziu fani błękitno-granatowych. Wyrównany set otwarcia, w którym biało-zieloni kilkukrotnie byli w stanie postraszyć, udało się przepchnąć gospodarzom na swoją korzyść. Zaważyło parę niezłych obron i solidnie funkcjonujący środek. W drugiej partii poziom gry, nie pozwalający wypracować większej przewagi, ale wciąż sprawiający, że Norwid kontrolował mecz, został podtrzymany. Z uwzględnieniem jednej istotnej zmiany, bo Luciano De Cecco niemal całkowicie zdecydował się wyłączyć Patrika Indrę, którego postanowił uruchomić z powrotem dopiero w końcówce. Po zaciekłej walce na przewagi, Chełmianie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Okazało się to przełomowym momentem dla losów całej rywalizacji. W następnych dwóch setach obserwowaliśmy mentalny rozpad zespołu Norwida, który siatkarze spod Jasnej Góry byli w stanie tylko tymczasowo zamazać, kiedy odrabiali straty najpierw ze stanu 17-21 na 22-22, a później 17-20 na 20-20. Finalne przegrane 23-25 oraz 24-26 zwieńczyły degrengoladę ekipy trenera Ljubomira Travicy, który posuwał się do najbardziej desperackich ruchów, ja choćby przesunięcie Daniela Popieli na skrzydło. Nie pomogło wprowadzenie Bartłomieja Ostoja i Damiana Radziwona, którzy zastąpili zaliczających dramatyczny występ Bartosza Makosia i Sebastiana Adamczyka. Wynik w ryzach starał się utrzymywać Milad Ebadipour, jednak przyjezdni okazali się lepiej zorganizowani. Po stronie miejscowych każdy impuls gasł z chwilą rozpoczęcia nowej akcji.

InPost ChKS Chełm odjechał po tym spotkaniu Steam Hemarpol Politechnice Częstochowa na dystans pięciu punktów. Najbliżej ulokowanym przeciwnikiem Norwida jest w tej chwili Barkom Każany-Lwów, mający na koncie dwa oczka i jeden mecz więcej. Tylko gdzie Częstochowianie mają szukać zdobyczy, jeśli już drugi raz zanotowali blamaż z najsłabszym na papierze zespołem? Coraz ciężej błękitno-granatowej społeczności zachować optymizm, a ta klęska w końcowym rozrachunku może mieć dalekosiężny wymiar, niczym przegrane baraże o utrzymanie AZS-u Częstochowa z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie w 2017 roku.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo