startBlogWłókniarz pokonany „za trzy”. Falubaz lepszy w dwumeczu

Włókniarz pokonany „za trzy”. Falubaz lepszy w dwumeczu

Stelmet Falubaz Zielona Góra pokonał Krono-Plast Włókniarza Częstochowa 50:40.

Wysłane przez Jakub Zacharjasz | cze 22, 2025 | Żużel | 4 min czytania

Włókniarz pokonany „za trzy”. Falubaz lepszy w dwumeczu

W upalne, niedzielne popołudnie żużlowcy częstochowskiego Włókniarza udali się do Zielonej Góry na rewanż z miejscowym Falubazem. W pierwszym spotkaniu górą byli zawodnicy z Zielonej Góry, którzy pokonali częstochowian na ich własnym torze 48:42.

Spokojny początek

Ponad 30 stopni w cieniu na pewno nie pomagało ani żużlowcom, ani ich maszynom. Mimo że tor był bardzo dobrze przygotowany, przed rozpoczęciem spotkania pojawił się pomysł, aby rosić owal co dwa biegi. W pierwszej serii startów emocji mogło być zdecydowanie więcej — biegi rozstrzygały się praktycznie już po wyjściu spod taśmy startowej.

Wyjątkiem był drugi bieg, kiedy to po bardzo dobrym starcie Franciszek Karczewski miał problem ze swoim motocyklem i zakończył udział w gonitwie chwilę po jej rozpoczęciu. Trzeci bieg to konsekwentna i dobra jazda byłego zawodnika Włókniarza — Leona Madsena, który po słabszym starcie zdołał dogonić Kacpra Worynę i objechać go na dystansie.

Show braci Pawlickich

Zawodnicy obu ekip poznali specyfikę toru i mogli wprowadzać odpowiednie poprawki w swoich maszynach. Dwa z trzech biegów w tej serii były niesamowicie emocjonujące. Na szczególną pochwałę zasłużyli bracia Pawliccy. Starszy z braci popisał się świetną jazdą i niezwykłą szybkością w piątym biegu, kiedy to przez cały wyścig gonił Madsa Hansena i dosłownie wydarł mu z gardła trzy punkty na ostatnich metrach. Piotr Pawlicki dopisał do swojego dorobku kolejną trójkę, wykręcając przy tym najlepszy czas dotychczasowych startów. To zwiastowało, że może być niedościgniony na zielonogórskim owalu.

Woryna punktem odniesienia dla kolegów

W końcu byliśmy świadkami serii startów, w których w każdym biegu coś się działo. Co prawda kibice żużla chcą takich emocji jak w ósmym biegu jak najmniej — pierwszy łuk, ścisk i młodzieżowiec Falubazu, Oskar Hurysz, zaliczył upadek. Na szczęście obyło się bez konsekwencji zdrowotnych. Piotr Pawlicki tym razem nie dopisał sobie kolejnych trzech punktów.

Jeden z liderów częstochowskiego Włókniarza musiał uznać wyższość Jarosława Hampela, który po świetnej jeździe przy bandzie wyprzedził „Pitera” na dystansie. Kacper Woryna z biegu na bieg był coraz lepiej spasowany z torem w Zielonej Górze. Stał się nieuchwytny dla reszty stawki w swoim starcie i w przerwie przekazywał cenne uwagi kolegom z drużyny.

Indywidualne zwycięstwa gospodarzy

Przed biegami nominowanymi zawodnicy Falubazu pokazali dobrą jazdę indywidualną. Gospodarze zwyciężyli wszystkie trzy biegi tej serii, co pozwoliło im domknąć kwestię punktu bonusowego oraz minimum jednego punktu meczowego. Świetnie swoje biegi rozegrali zarówno Przemysław Pawlicki, jak i Leon Madsen.

Obaj zawodnicy w swoich startach przykleili się do zewnętrznej, gdzie mogli nabierać prędkości i spokojnie dowieźć trzy oczka do mety. Częstochowianie dobrze startowali, lecz w ferworze walki na pierwszym łuku tracili zbyt dużo szybkości i nie byli w stanie odrabiać strat na dystansie do lepiej dysponowanych przeciwników.

Falubaz dopełnił formalności

Częstochowianie musieli wygrać oba biegi nominowane podwójnie, by uratować remis w tym spotkaniu. Nadzieja umiera ostatnia. W 14. biegu Pawlicki i Hansen bardzo dobrze wystartowali i zanosiło się, że będą próbowali jechać parą, by dowieźć zwycięstwo i przedłużyć nadzieje do ostatniego wyścigu. Jednak Jarosław Hampel miał inne plany.

43-letni łodzianin kapitalnym manewrem wcisnął się między parę częstochowskich Lwów i dojechał do mety jako pierwszy, zamykając tym samym mecz. Na zakończenie, dla kibiców zgromadzonych przy W69, Przemysław Pawlicki i Kacper Woryna zgotowali wyśmienite widowisko — mimo że walka toczyła się tylko o jeden punkt. Pawlicki aż trzykrotnie mijał Worynę i w końcowym rozrachunku to on wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo