Ważne powody, żeby to zobaczyć. Raków gra w Pucharze Polski
Pomiędzy ligowymi emocjami i podróżami Rakowa w UEFA Conference League przyszedł w końcu czas na rozgrywki STS Pucharu Polski. W 1/16 finału, od której swoje zmagania rozpoczną Medaliki, los skrzyżował ich drogę z Cracovią. Czas na starcie wagi ciężkiej!
Wysłane przez Bartłomiej Zug | paź 29, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Historia właściwa czy alternatywna?
Zaledwie 11 dni temu Raków mierzył się z drużyną Cracovii w rozgrywkach piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy. Krakowianie pewnie zwyciężyli na swoim stadionie 2:0, a Raków ani przez moment nie był dla nich w tamtym meczu równorzędnym rywalem. Trwa publicystyczna dyskusja, czy ten mecz nie był dla częstochowian najgorszym w całej trenerskiej przygodzie Marka Papszuna. Taki „śmiech przez łzy” nieśmiało wybrzmiał nawet w naszym przedmeczowym studiu.
W szerszym kontekście pojedynki piłkarzy Rakowa z Cracovią jawią się dla tych pierwszych niczym wyzwanie z serii „mission impossible”. W najwyższej lidze w kraju bezpośrednich starć pomiędzy obiema drużynami było już trzynaście. Siedem wygrała Cracovia, pięć zakończyło się remisami, a tylko raz wygrał Raków.
Lepiej wygląda to w tzw. „Pucharze tysiąca drużyn”. Jak dotąd odbyły się trzy takie mecze. W grudniu 2019 roku najpierw padł bezbramkowy remis, a później Cracovia wygrała w rzutach karnych 4:1. Jak się później okazało Raków odpadł wtedy po konfrontacji z przyszłym triumfatorem Pucharu Polski. W kolejnych latach górą w meczach z krakowianami były już Medaliki. Zwyciężyli 2:1 w Krakowie w 2021 roku (w sezonie, w którym zdobyli Puchar Polski) oraz 1:0 w Częstochowie w 2023 roku. Patrząc na dotychczasową historię piłkarskich starć Rakowa z Cracovią można zastanawiać się, które dzieje będą kontynuowane? Te katastrofalne, rodem z Ekstraklasy, czy zwycięskie z Pucharu Polski.
I’ll be back
Słowa, które wypowiedział T-800 grany przez Arnolda Schwarzeneggera doskonale pasują do Rakowa Częstochowa i ambicji, które towarzyszą osobom w klubie, piłkarzom i przede wszystkim kibicom pod Jasną Górą. Dwukrotny zdobywca Pucharu Polski w 2021 i 2022 roku, a także uczestnik finału z 2023 r. bardzo liczy na kolejny triumf we wspominanych rozgrywkach. W zeszłym roku Medaliki odpadły bardzo szybko, bo już w pierwszej rundzie, po meczu z pierwszoligową Miedzią Legnica. Rok wcześniej pod wodzą Dawida Szwargi w kompromitującym stylu Raków pożegnał się z Pucharem w ćwierćfinale po porażce z Piastem Gliwice 3:0. W Częstochowie wszyscy liczą na to, że znów będą to rozgrywki, które dadzą zwycięstwo, chwałę, korzyści finansowe i kwalifikację do europejskich pucharów.
Ze słów ludzi z klubu słychać, że Puchar Polski jest na obecną chwilę tak samo ważny, jak Ekstraklasa i UEFA Conference League. Potwierdził to prezes Rakowa Piotr Obidziński, jednocześnie odnosząc się do zmiany nastawienia drużyny po niedawnej porażce z Cracovią. „Tak, Puchar jest ważny. Tak, daje przepustkę do Europy i to praktycznie pewną. Są to ważne rozgrywki. […] Pozbieraliśmy się po tamtej wpadce. Atmosfera jest dobra. I to jest dobry moment, że ten rewanż przychodzi szybko i w domu” – przyznał prezes Obidziński w łączeniu podczas naszego studia przedmeczowego.
Puchar w domu
To kolejna okoliczność, która może stać się argumentem po stronie Rakowa. Ostatni taki mecz pod Jasną Górą to 2023 rok i spotkanie a jakże z Cracovią. Grali w nim jeszcze m.in. Ante Crnac i Fabian Piasecki, których już dawno nie ma w klubie z Częstochowy. Czy teraz argument gry na własnym obiekcie sportowym, bo nie na prawdziwym stadionie, będzie ważny? Na pewno od strony logistycznej ten fakt pomoże Rakowowi i kibicom. Po wyprawie do Ołomuńca, a przed kolejną podróżą do Białegostoku i zaraz później do Pragi, na taki tydzień grania w domu nikt się nie pogniewa. A sportowo? Może tak, może nie. Gdzie jednak, jak nie przy pętli tramwajowej zaskoczyć zawsze groźną Cracovię?
Jak to się skończy? Jeśli ktoś ma kryształową kulę i umie bawić się w takie rzeczy, to niech poda wynik i strzelców. Wydaje się jednak, że szykuje się mecz walki. Miejmy nadzieję, że będzie widać ogromną determinację i chęć zwycięstwa. Jedni i drudzy mają wielkie plany co do Pucharu Polski. Krakowianie chcą pisać historię, jak mówił w wywiadach trener Luca Elsner i zdobyć trofeum. Raków Częstochowa chce, żeby te rozgrywki znów były jego znakiem rozpoznawczym. Gdyby w stronę Częstochowy patrzył dziś Michael Buffer pewnie bez oporu rzuciłby swoje: let’s get ready to rumble!
W dalszym ciągu są dostępne bilety na mecz: bilety.rakow.com
Nasze przewidywania, typy, analiza formy obu zespołów i cała rozmowa, nie tylko o meczu, z prezesem Piotrem Obidzińskim, w studiu przedmeczowym, które znajduje się poniżej.
.



