Włókniarz ma nowego właściciela – nowa era na Olsztyńskiej!
Bartłomiej Januszka oficjalnie przejął władzę nad Włókniarzem z rąk Michała Świącika. Jaka przyszłość czeka częstochowskie Lwy?
Wysłane przez Filip Szpankowski | paź 8, 2025 | Żużel | 3 min czytania

Spis treści:
Poniedziałek, 6 października 2025 roku, to dzień który przejdzie do historii Włókniarza Częstochowa. Michał Świącik po niemal dekadzie prowadzenia klubu z Olsztyńskiej złożył rezygnację. Częstochowska drużyna trafiła w ręce Bartłomieja Januszki – właściciela firmy Krono-Plast, dotychczasowego głównego sponsora klubu.
Z tarczą czy na tarczy?
Prezesurę Michała Świącika można podsumować jako szaloną i burzliwą. Gdy w 2016 roku przejmował stery w klubie, Włókniarz znajdował się w bardzo trudnym położeniu. Problemy finansowe oraz bałagan organizacyjny stawiały pod znakiem zapytania byt „Lwów” w Ekstralidze. Stabilizacja osiągnięta przez ustępującego właściciela pozwoliła wrócić do czołówki ligi i regularnie walczyć o medale.
„Uważam, że to były bardzo dobre lata”- tak na konferencji Michał Świącik podsumował swoją dotychczasową pracę. Do największych sukcesów możemy zaliczyć dwa brązowe medale Mistrzostw Polski oraz rozwój młodzieży, z którego były sternik klubu wydawał się najbardziej dumny „Na samą młodzież wydawaliśmy rocznie, średnio 3,5 mln złotych”. Do sukcesów dorzucił kierowanie trudnym do utrzymania obiektem przy ul. Olsztyńskiej oraz przyciągnięcie do klubu takiego sponsora do klubu jak firma Krono-Plast, a w konsekwencji nowego właściciela.
Druga strona medalu panowania Michała Świącika to chociażby brak upragnionego złotego medalu, chociaż dysponowano silnym składem. Pomimo wysokich aspiracji, a jeszcze większych kontraktów zawodników, wyniki nie zadowalały kibiców. Ci zaczęli głośno wyrażać swój sprzeciw wobec działaniom prezesa, czemu dawali wyraz poprzez transparenty, domagając się zmian. Afera walkowerowa, nietrafione kontrakty, czy burzliwe relacje z zawodnikami to kolejne kamyczki do ogródka byłego właściciela.
Ciężkie czasy nadchodzą
Bartłomiej Januszka postawił na szczerość: „Sytuacja klubu nie jest łatwą sytuacją” – powiedział w trakcie konferencji. Nowy właściciel Włókniarza nie ukrywał, że jego pierwsza potyczka będzie o otrzymanie licencji. Rozmowy na temat obiektu zostały już przeprowadzone z władzami miasta, a obecny na konferencji prezydent Krzysztof Matyjaszczyk, nad wyraz aktywny w ostatnim czasie, zapewnił o pomocy. Wymiana oświetlenia to kluczowy punkt, by wystartować w przyszłym sezonie PGE Ekstraligi. Właściciel zobowiązał się również do spłaty wszystkich należności wobec zawodników.
Pomimo bardzo krótkiego czasu nowy właściciel zapewnił, że pracę nad nową kadrą trwają „Mam nadzieję, że niedługo ogłosimy nowych zawodników”. Włókniarz opuścili już najmocniejsi zawodnicy – Piotr Pawlicki, Kacper Woryna i Jason Doyle, więc nadchodzący sezon może być bardzo ciężki, z czego Januszka zdaję sobie sprawę i nie wyklucza nawet spadku do Metalkas 2. Ekstraligi.
Co by nie mówić, taka deklaracja na swojej pierwszej konferencji wymaga odwagi, ale też wiary w długofalowy projekt. „Nie budujemy klubu na jeden rok, ale na wiele sezonów”. Pewne jest to, że Włókniarz budowany będzie od nowa, więc kibice muszą uzbroić się w cierpliwość. Być może upłynie trochę czasu zanim Lwy spod Jasnej Góry znowu będą wielkie.
Co jeszcze powiedział Bartłomiej Januszka? O tym więcej dowiecie się w filmie poniżej. Zapraszamy do obejrzenia komentarza na naszym kanale, w którym Maksymilian Kokott szerzej poruszył temat przejęcia Włókniarza.




