Świerczyński o zachowaniu radnego Lewicy: To było nieeleganckie
Starcie radnych w sprawie modernizacji chodników w dzielnicy Raków.
Wysłane przez Jarosław Kłak | paź 7, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

W poniedziałek radny Lewicy Tomasz Blukacz opublikował post na platformie Facebook, w którym poinformował mieszkańców o tym, że w najbliższym czasie zostaną zmodernizowane fragmenty chodnikowych w dzielnicy Raków przy ulicach Karpińskiego, Sempołowskiej, Schulza, Barlickiego i Leśmiana. „Dziekuję Panu Prezydentowi Łukaszowi Kot, że udało się zrealizować ww. tematy, które były zgłaszane przez społeczność lokalną od dłuższego czasu” – podziękował wiceprezydentowi, z którym wykonał sobie zdjęcie przy mapie, wskazując na miejsce planowanych modernizacji.
Wspomniany wpis Tomasza Blukacza nie przypadł do gustu innemu radnemu – Krzysztofowi Świerczyńskiemu, który otwarcie skrytykował zachowanie radnego Lewicy. Świerczyńskiemu nie spodobało się, że Tomasz Blukacz pochwalił się nie swoimi zasługami. „STOP internetowym naciągaczom” – zaczął Krzysztof Świerczyński na początku swojego posta na Facebooku.
„Rzadko piszę posty o wydźwięku negatywnym/krytycznym, ale… czasem trzeba. Od lat wspólnie z mieszkańcami walczymy o zmianę oblicza osiedla w rejonie al. Pokoju, w tym o zaniedbane chodniki. Teraz głośno zrobiło się o rychłej modernizacji chodników w rejonie ulic: Barlickiego, Bruno-Schulza, Sempołowskiej, Leśmiana i Karpińskiego… i dobrze – bardzo mnie to cieszy. Bo taki właśnie wniosek do budżetu złożyliśmy z Radną Zofia Wojtysiak-Kowalik, już prawie rok temu, potem nieustannie pilnowaliśmy jego realizacji, co wcale nie było oczywiste… interpelacje, wizyty w MZD, wizja lokalna w terenie, przynaglenia na sesjach RM. Prócz wspomnianej radnej, z którą udaje się nam wspólnie skutecznie kooperować, występując w różnych ważnych dla mieszkańców dzielnicy sprawach, jakoś kolejki do pomocy ze strony lokalnych polityków nie widziałem. Sukces ma wieku ojców, a porażka jest sierotą” – napisał Świerczyński, przekonując, że to jego wcześniejsze działania wraz z radną Wojtysiak-Kowalik były kluczowe.
Radny Świerczyński wprost napisał, że post działacza Lewicy był nieeleganckim zachowaniem. „Te chodniki, które teraz mają być modernizowane, to kilkanaście, jak nie więcej lat starań mieszkańców poszczególnych ulic/bloków (długo mógłbym wymieniać nazwiska, ale jak będzie trzeba wymienię wszystkie). Petycje, podpisy, spotkania, wnioski do Budżetu Obywatelskiego… Po prostu miasto było Wam to od dawna winne, a ja cieszę się, że mogłem przyłożyć do tego swoją rękę. A to, że ktoś teraz próbuje tworzyć wrażenia, że to jakby jego zasługa to jest po prostu słabe. Tomasz, osobiście Cię bardzo lubię (i będę dalej), ale to było nieeleganckie – po prostu nie rób tak, bo dobrze wiesz jak jest i że żadna to Twoja zasługa (albo niewielka). Ja nieswoimi zasługami się nie chwalę. A jeśli taki zarzut padnie, to albo przyznam rację kwestionującemu, albo wyjaśnię co konkretnie w danej sprawie zrobiłem” – skwitował Krzysztof Świerczyński.
Patrząc na wzmożoną aktywność działaczy częstochowskiej Lewicy w ostatnich tygodniach wniosek może nasunąć się tylko jeden. To nie jest przypadek, że w momencie, gdy mieszkańcy zbierają podpisy za odwołaniem prezydenta miasta, który wywodzi się z ich środowiska politycznego, a także samej Rady Miasta, to nagle w Częstochowie zaczęto rozwiązywać problemy, na które przez wiele lat przymykano oko. Podobnie było zresztą z ostatnią inicjatywą klubu radnych Lewicy, która dotyczyła konsultacji społecznych w sprawie możliwego zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Kilka lat temu, kiedy samorządowcy z innych opcji politycznych proponowali ten pomysł, to wówczas Lewica była temu przeciwna. Z drugiej strony przecież można było się tego spodziewać. Termin zakończenia zbiórki podpisów za referendum jest już coraz bliżej i za niedługo Lewica może stracić władzę w mieście. To właśnie dlatego w ostatnich tygodniach obserwujemy wzmożoną działalność wizerunkową przedstawicieli częstochowskiej Lewicy, gdyż zwyczajnie chcą ocieplić swój wizerunek. A poprzeczka, po niedawnym zatrzymaniu ich radnego (Dariusza K.) przez CBA, jest zawieszona dość wysoko.



