Spokojnie, to tylko awaria. Wolski – reaktywacja
Wysłane przez Robert Kasztelan | sty 26, 2026 | Częstochowa | 1 min czytania

Natenczas Wolski chwycił… za stery drugiego pilota. Dokąd lecimy? Ciężko powiedzieć. Jedynie co wiadomo, to to, że my na pewno nie jesteśmy w klasie biznes. Mało tego, nawet nie wpuścili nas na lotnisko. Rezerwacje i bilety po znajomości, tylko dla swoich. Załodze nie przeszkadzają żadne turbulencje nad Poczesną, czy awarie stwierdzone przez CBA.
Paliwa na długi lot i pewności siebie dla pilota dostarczyło fiasko niedoszłego referendum. Prawe skrzydło od czasu do czasu skoryguje lewe. Pas startowy szeroki niczym wachlarz obietnic. Przy starcie i lądowaniu pomagają klapy na oczach wyborców. Kołowanie wypada perfekcyjnie. Lot oczywiście czasem jest opóźniony, jak budowa nowej estakady, ale koniec końców kapitan dostaje brawa. W samolocie ma on zazwyczaj największe zaufanie. Pytanie tylko, czy na pewno leci z nami pilot?




