RAZEM odcina się od referendum. „Odpowiedzialność poniesie Konfederacja”
Adrian Zandberg w trakcie kampanii prezydenckiej na spotkaniu w Częstochowie stanowczo i otwarcie potępiał działania Krzysztofa Matyjaszczyka. Stanowisko jego partii się nie zmieniło, natomiast nie poparła ona referendum. Lokalni działacze wydali w ostatnich dniach komunikat, jednak postanowiliśmy dopytać o tą kwestię Martina Saczka.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | sie 23, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
Jak już informowaliśmy, częstochowskie struktury partii Nowa Nadzieja przychylnie odniosły się do inicjatywy referendalnej Dariusza Goliszka oraz przedstawiły swój pomysł na odwołanie całej Rady Miasta. Natomiast dzień wcześniej partia RAZEM opublikowała swoje oświadczenie, w którym nie wyraziła swojego ostatecznego stanowiska wobec samego pomysłu referendum, ale zdystansowała się od jego organizatorów, krytykując ich działania. Pomijając samo oświadczenie, pozyskaliśmy więcej informacji od Martina Saczka z RAZEM i wiemy już, że poparcia dla referendum póki co na pewno nie będzie.
“To czyni lokalną politykę kabaretem”
Choć partia Razem sformułowała swoje zarzuty wobec Krzysztofa Matyjaszczyka i również negatywnie oceniła jego prezydenturę, to nie wsparła swojego działacza Piotra Pałgana, lidera Grupy Elanex. Jeszcze bardziej dystansuje się od Dariusza Goliszka, którego ocenia jako “prawicowego aktywistę”. Oto pełna treść oświadczenia:


Martin Saczek: „To bardziej podzieli”
Jak udało nam się dowiedzieć z wewnątrz częstochowskich struktur RAZEM, nie przyłączą się oni do obecnie zapowiadanej formy referendum. Główny powód? Zaangażowanie się Konfederacji i jej pytanie o imigrantów. “W momencie, w którym pisaliśmy oświadczenie, nie mieliśmy jeszcze informacji, że do referendum przyłączy się Konfederacja, która chce do niego dorzucić pytanie dotyczące polityki migracyjnej. Naszym zdaniem łączenie kwestii odwołania lokalnych władz z tematyką migracji tylko zaszkodzi samej inicjatywie. Zniechęci do niej wiele mieszkanek i mieszkańców Częstochowy, które nie chcą grać w polityczne gierki skrajnej prawicy i w konsekwencji referendum zbojkotują. Przypominam, że nawet jeśli podpisy zostaną zebrane, to jeśli frekwencja będzie niższa niż 60% głosujących w ostatnich wyborach samorządowych to referendum będzie nieważne. Wtedy odpowiedzialność za dalsze szkodliwe rządy Matyjaszczyka poniesie Konfederacja. Podsumowując, na pewno nie wesprzemy tak skonstruowanego referendum, które jeszcze bardziej podzieli częstochowian zamiast zjednoczyć w walce o odwołanie prezydenta miasta” – przekazał nam częstochowski lider partii RAZEM Martin Saczek.
Co zrobi RAZEM w przypadku powodzenia referendum?
Wygląda zatem na to, że partia RAZEM nie będzie się angażowała w przebieg referendum, ale plan na wypadek jego powodzenia jak najbardziej posiada. Jak udało nam się dowiedzieć, partia Adriana Zandberga wystawi swojego kandydata na prezydenta oraz kandydatów do ewentualnej nowej Rady Miasta. “Częstochowa nie może być skazana z jednej strony na rządy tych, którzy odpowiadają za stagnację, a w niektórych obszarach wręcz regres naszego miasta w kilkunastu latach, a z drugiej strony na prawicę, która tylko czeka by przyciąć budżet na publiczną edukację, ochronę zdrowia, mieszkalnictwo, czy kulturę. Jako prospołeczna alternatywa, wystawimy zarówno kandydata na prezydenta miasta, jak i listy kandydatów do rady miasta jeśli będzie taka potrzeba” – powiedział Martin Saczek w rozmowie z naszym portalem.
Pomysł związany z odwołaniem Rady Miasta pojawił się podczas piątkowej konferencji prasowej lokalnych działaczy Nowej Nadziei. Poza inicjatywą referendalną Dariusza Goliszka partia Sławomira Mentzena chce odwołać Radę Miasta Częstochowy. „Samo odwołanie prezydenta to jest mało. W związku z tym do tej inicjatywy będzie za chwilę złożony wniosek o odwołanie Rady Miasta Częstochowy” – mówił Marcin Barczyński. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.



