Raków skieruje kolejne pismo do UEFA ws. Maccabi. „Grzecznie chcemy poinformować”
Raków przypomni się europejskiej federacji, ale niestety musi robić to ostrożnie.
Wysłane przez Jarosław Kłak | paź 29, 2025 | Piłka nożna | 2 min czytania

Od skandalicznych zdarzeń w rewanżowym meczu Rakowa Częstochowa przeciwko Maccabi Haifa w Debreczynie minęły już grubo ponad dwa miesiące, a świńskie zachowanie kibiców z Izraela dalej nie doczekało się żadnej kary dla samego Maccabi, czy izraelskiej federacji. Wszyscy już znają intencje UEFY i zdecydowanie dla europejskiej federacji karanie ich „przyjaciół” Izraelczyków jest rzeczą, od której chcą uciec. Raków Częstochowa jest więc poniekąd bezradny wobec tej sytuacji, a przypomnijmy, że sam klub z Częstochowy został ukarany już kilka dni po meczu, co nadało temu wszystkiemu jeszcze większego komizmu.
Niemniej działacze Rakowa nie chcą być bierni i chcą w łagodny sposób przypomnieć UEFIE o tej sprawie. Dlaczego w sposób łagodny? Bo jak sam prezes Piotr Obidziński podkreślił w programie na naszym kanale NA WYLOT, z UEFĄ trzeba być ostrożnym. Gdyby Raków zaczął dziś wywierać na nich presję, to korpo Aleksandra Čeferina zaczęłoby traktować Raków niezbyt przyjemnie [WIĘCEJ], a przecież Medaliki w rozgrywkach europejskich uczestniczyć chcą i nie ma na to innej ścieżki, niż ta przez UEFĘ. Dlatego po konsultacji z doświadczonymi prawnikami, korespondującymi już z europejską federacją piłkarską, Raków postanowił przygotować list przypominający o sprawie i „grzecznie” informujący o frustracji opinii publicznej oraz o nieustającym głosom medialnym. „My o sprawie nie zapomnieliśmy, ale staramy się do niej podejść w sposób najlepszy, patrząc przez funkcję celu. A cel myślę, że wszystkim jest znany” – przekazał nam prezes Rakowa Piotr Obidziński. Dłuższy fragment wypowiedzi znajduje się poniżej.
Cała rozmowa z działaczem czerwono-niebieskich znajduje się w naszym studiu przedmeczowym Raków – Cracovia, poniżej.




