Propaganda rodem z PRL w Częstochowie. Tajemnicze gazetki w skrzynkach mieszkańców
Przed kilkoma dniami w Częstochowie do mieszkańców zaczęły trafiać gazetki dotyczące sporu o terytoria z Gminą Poczesna. Co najciekawsze, te zawierające bardzo odważne tezy broszury nie mają wskazanego autora. Anonim podpisał się jako „Informator Mieszkańca”.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lut 5, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
W poprzednim miesiącu ruszyły konsultacje z mieszkańcami Częstochowy dotyczące planów aneksji części terenów Gminy Poczesna, a wraz z nimi ruszyły różne formy argumentacji tego przedsięwzięcia z ust przedstawicieli Ratusza i Urzędu Miasta. Natomiast przed kilkoma dniami sprawa ta przybrała naprawdę dziwny obrót, ponieważ w skrzynkach częstochowian zaczęły pojawiać się gazetki okraszone chwytliwym tytułem: „Cała prawda o składowisku odpadów w Sobuczynie” napisane przez autora-widmo. Wygląda to tak, jakby nikt nie chciał wziąć odpowiedzialności za ich treść, a ta przypomina propagandę znaną we wczesnym PRL-u.

Straszenie pełną parą
W gazetce możemy zobaczyć chociażby stronę poświęconą skutkom zamknięcia składowiska w Sobuczynie dla mieszkańców Częstochowy.

No tylko, że wysuwanie takich argumentów to trochę wystawianie piłki do pustej bramki, w której bramkarza władze Częstochowy same się pozbawiły. Te nie kryją się z chęciami rozbudowy składowiska, do czego faktycznie potrzebne jest włączenie bezpośredniej okolicy wysypiska do miasta. I faktem jest, że miejsce na wysypisku kiedyś się skończy, tylko że odpady generowane przez mieszkańców Częstochowy, które tam trafiają stanowią niewielki odsetek ich całości. Należy więc negować mydlenie oczu o tym, jakoby władzom zależało w tej kwestii na mieszkańcach. Wygląda to bardziej na wieloletni dobry biznes, polegający na zwożeniu na wysypisko odpadów z różnych części kraju, gdzie odpady z Częstochowy to jedynie konieczny dodatek.
Ataki w stronę Gminy Poczesna
Gazetki oprócz opisów ogólnego działania składowiska zawierają także ataki wymierzone we władze Gminy Poczesna, wskazujące na niedopuszczanie przez nie do jego modernizacji.


Modernizacja jednakże oznaczałaby także rozbudowę pewnych elementów samego składowania odpadów, a na to w Gminie Poczesna nie ma zgody ze względu na to, że wysypisko jest uciążliwe dla mieszkańców gminy, a władze samorządowe są tam świadome naginania kompetencji wysypiska przeznaczonego do przyjmowania odpadów komunalnych z Częstochowy i okolicy. Stawianie tutaj tez, że wina leży wyłącznie po stronie Poczesnej jest pewnym przejawem ignorancji i wyraźnego przerzucania odpowiedzialności, ponieważ inaczej by ten dialog wyglądał, gdyby wokół wysypiska nie nagromadziło się tyle kontrowersji i naginania jego przeznaczenia dla własnych celów.


