startBlogPolska U-21 rozgromiła Włochy. Przebojowe akcje zmienników

Polska U-21 rozgromiła Włochy. Przebojowe akcje zmienników

Po pięciu spotkaniach w eliminacjach do Mistrzostw Europy U-21 zespół Jerzego Brzęczka dalej jest liderem. Młodzieżówka pokonała reprezentację Włoch 2:1.

Wysłane przez Mateusz Majda | lis 15, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Po zwycięstwie reprezentacji Polski U-21 w meczu przeciwko Szwecji, w którym to podopieczni Jerzego Brzęczka okazali się bezlitośni dla skandynawskiego rywala (wygrali aż 6:0), przyszedł czas na poważny sprawdzian. Mecz z pięciokrotnym mistrzem Europy do lat 21 – reprezentacją Włoch. Okoliczności tego spotkania były niesamowite, ponieważ młodzieżówka Polski wystąpiła przed rekordową publiką. Na stadionie w Szczecinie pojawiło się ponad 19 tysięcy kibiców.

Początek nie należał do najłatwiejszych i zespół prowadzony przez Paulo Nicolato – udowodnił jakość, a także to, że znajduje się kilka szczebli wyżej niż dotychczasowi przeciwnicy kadry Polski U-21. Mimo tego biało-czerwoni pokazali swój charakter i dzięki przebojowym akcjom zmienników odwrócili rezultat na swoją korzyść, wygrywając 2:1.

Wyrównana pierwsza połowa

Pierwszy kwadrans meczu należał do reprezentacji Włoch U-21. Od samego początku było widać jakość wśród zawodników gości. Wykorzystywali oni nasze głupie straty w środku pola oraz starali się zaskoczyć biało-czerwonych akcjami przeprowadzanymi z lewej strony. W 16. minucie Luigi Cherubini mógł już mieć na swoim koncie dwa trafienia. Pierwszy jego strzał na szczęście powędrował w słupek, natomiast drugi przeleciał nie dużo od bramki strzeżonej przez Marcela Łubika. Mimo ostatnich świetnych występów Oliwiera Zycha w Rakowie Częstochowa, Jerzy Brzęczek postawił od pierwszych minut właśnie na bramkarza Górnika Zabrze.

Im dalej w las, tym gra Reprezentacji Polski zaczynała wyglądać lepiej. W 30. minucie to właśnie biało-czerwoni przejęli inicjatywę i z minuty na minutę zaczęli stwarzać coraz to groźniejsze ataki.

Duże zamieszanie pod bramką Włoch – Pieńko bliski strzelenia bramki

W 32. minucie doszło do lekkiej kontrowersji. Marcel Reguła wychodząc na czystą pozycję do oddania strzału, został sfaulowany. Decyzja nie spodobała się podopiecznym Jerzego Brzęczka – nie zgadzali się z sędzią, domagając się rzutu karnego. Jak dobrze wiemy w eliminacjach do Mistrzostw Europy nie ma systemu VAR, dlatego też każda decyzja podjęta przez arbitra jest nieodwołalna. Szansa na strzelenie gola przez reprezentację Polski zakończyła się tylko upomnieniem w postaci żółtego kartonika, a biało-czerwoni otrzymali rzut wolny z linii szesnastki. Decyzja arbitra była słuszna, ponieważ kontakt rywala z reprezentantem Polski był przed polem karnym.

Kilka minut później ponownie byliśmy świadkami oblężenia bramki Palisaniego. Tym razem Tomasz Pieńko pokazał olbrzymią jakość. Zawodnik Rakowa zrobił wszystko, sprytnie przepchnął Palestrę, ustawił sobie piłkę, nawinął przeciwnika i oddal precyzyjny strzał. Zabrakło tylko, żeby piłka minęła asekurującego Filippo Mane. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 0:0.

Słabasza gra Polaków – pierwsza stracona bramka

Już od początku drugiej połowy, mogliśmy zauważyć znaczną przewagę Włochów. Nie grali oni wcale rewelacyjnie – po prostu to my graliśmy słabiej. Ponownie pojawiły się częste straty w środku pola, spowodowane słabym wyprowadzeniem piłki. Już w 56. minucie Marcel Łubik wykazał się znakomitym refleksem i uchronił nas przed stratą bramki. Nieco później był jednak bez szans. Po 60. minutach spotkania piłkarz AS Romy – Nicollo Pisilli popisał się spektakularnym trafieniem, rodem Zlatana Ibrahimowicia. Była to pierwsza stracona bramka przez reprezentację Polski U-21 w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Do tego momentu bilans bramkowy podopiecznych Jerzego Brzęczka wynosił 15:0.

Po stracie gola biało-czerwoni byli całkowicie rozbici, dawali przeciwnikom dużo swobody, a pod bramką Marcela Łubika pachniało kolejną bramką pięciokrotnego mistrza Europy do lat 21. W tym momencie Jerzy Brzęczek postawił na wszystko.

Koncertowe zmiany Jerzego Brzęczka

Selekcjoner Reprezentacji Polski U-21 w 65. minucie na boisko wpuścił Dawida Drachala oraz Wiktora Bogacza. Nieco później na miejscu Dudy i Pietruszewskiego, pojawili się Jan Faberski oraz Maciej Kuziemka. Wtedy jeszcze nikt się nie spodziewał, że ta cała czwórka obróci wynik spotkania. W 83. minucie po indywidualnym rajdzie piłkarza na co dzień grającego w Eredivisie, bramkę na 1:1 strzelił wspomniany wcześniej Wiktor Bogacz. Napastnik w tej sytuacji zachował się rewelacyjnie. Warto jednak docenić to co zrobił jego kolega. Jan Faberski niczym Diego Maradona, okiwał przeciwników ruletką, a później perfekcyjnie wystawił piłkę do kolegi.

Reprezentanci Polski nie ustali na jednym trafieniu. W 87. minucie mogliśmy być ponownie świadkami akcji zmienników. Dużą rolę odegrał kapitan biało-czerwonych – Tomasz Pieńko, który idealnie wypatrzył Drachala. Ten w znakomity sposób obrócił się z piłką. Bramkę na 2:1 zdobył Maciej Kuziemka, zamykając wynik meczu.

Pod koniec widoczna była frustracja piłkarzy reprezentacji Włoch do lat 21, która końcowo przeobraziła się w drugą żółta kartkę Luki Koleosho. Piłkarz w 96. minucie spotkania musiał opuścić boisko.

Reprezentacja Polski U-21 dalej niepokonana

Zespół Jerzego Brzęczka w eliminacjach do Mistrzostw Europy z pięciu możliwych spotkań, wygrał wszystkie. Młodzieżówka pokonała 3:0 Macedonię Północną, 4:0 Armenię. Następnie wygrała 2:0 z reprezentacją Czarnogóry U-21, zdeklasowała Szwedów 6:0 oraz w dzisiejszym spotkaniu rozbroiła reprezentację Włoch. Biało-czerwoni znajdują się na pierwszym miejscu w grupie z bilansem bramkowym 17 strzelonych goli, przy jednym straconym. Jerzy Brzęczek i jego młodzieżówka są niemożliwi.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo