Plan B prezesa Świącika. Czy Włókniarz się utrzyma?
Iwo Mandrysz : „Myślę, że prezes Michał Świącik ma plan rezerwowy na wypadek, gdyby Pawlicki i Hansen nie zdążyli wrócić w odpowiednim momencie do drużyny”.
Wysłane przez Jakub Zacharjasz | lip 23, 2025 | Żużel | 3 min czytania

Za nami kolejny program ŻUŻEL NA WYLOT. Gościem ostatniego odcinka miał być Artur Pietrzyk – zawodnik Lwów w 1999 roku oraz w latach 2001–2003, złoty medalista wraz z Włókniarzem Częstochowa. Niestety, z przyczyn zawodowych i prywatnych nie mógł pojawić się w naszym studiu. Jednak nasi eksperci nie zawiedli i mogliśmy usłyszeć kilka ciekawych opinii.
Prowadzący Maksymilian Kokott oraz Iwo Mandrysz rozmawiali o wydarzeniach z ostatniej kolejki. Na początku został poruszony temat meczu w Gorzowie i braku zdobycia punktu bonusowego przez jednych, jak i drugich. Jak zostało słusznie zauważone – nie da się walczyć jak równy z równym w sytuacji, gdy punktuje tylko dwóch zawodników.
Nasi eksperci przyjrzeli się też Kacprowi Worynie i trafnie zauważyli, że Kacper świetnie radzi sobie w zawodach indywidualnych. Mecz na Jancarzu pokazał również, że czuje się na tym torze jak ryba w wodzie, co było widać nawet po ostatnim występie, w którym zdobył 14 punktów. Włókniarz, który obecnie bardzo cierpi z powodu kontuzji Madsa Hansena oraz swojego lidera – Piotra Pawlickiego – nie ma zbyt dużych możliwości rotacji w składzie.
Jedną z głównych bolączek ekipy spod Jasnej Góry jest brak punktów ze strony Wiktora Lamparta. W programie jednomyślnie stwierdzono, że Włókniarz, a w zasadzie prezes Michał Świącik, powinien mieć plan awaryjny na ewentualne play-downy. Iwo Mandrysz powiedział: „Myślę, że prezes Michał Świącik ma plan rezerwowy na wypadek, gdyby Pawlicki i Hansen nie zdążyli wrócić w odpowiednim momencie do drużyny. Dodatkowo, nie jest powiedziane, że po powrocie na tor po takich urazach od razu będą jeździć jak wcześniej. Powrót po takich urazach to nie jest łatwa sprawa”.
Trop został skierowany na sprowadzenie zawodnika, który mógłby pomóc w walce o utrzymanie, a konkretnie na Dana Thompsona, młodego żużlowca występującego w angielskiej Premiership w drużynie Ipswich Witches wraz z Jasonem Doylem. „Jason Doyle próbował go tutaj ściągnąć. To jest żużlowiec z rocznika 2004, mógłby jeździć na pozycji U24 i to przez kilka ładnych lat, jeśli by się sprawdził” – wspomniał Maksymilian Kokott. Jednak zawodnik ten nie chciał przejść do drużyny z Częstochowy ze względów logistycznych. „Dla niego to chyba zbyt duże ryzyko” – stwierdził Iwo Mandrysz, który wyszedł z założenia, że tak młody i utalentowany zawodnik mógłby odczuwać zbyt dużą presję na wynik. Jego kariera mogłaby przez to wyhamować – oczekiwania byłyby większe niż rezultaty.
Włókniarz zdecydowanie powinien zwrócić swój wzrok w kierunku zawodników Unii Tarnów, którzy mogą niedługo zostać wolnymi agentami. Jednym z ciekawszych wyborów może być Timo Lahti.
Na koniec programu poznaliśmy jeszcze awizowane składy na mecz Włókniarza Częstochowa z Motorem Lublin, który odbędzie się już w piątek 25 lipca o godzinie 20:30 na Krono-Plast Arenie przy ulicy Olsztyńskiej. Zdecydowanym faworytem są „Koziołki” z Lublina, ale – jak wspomnieli nasi prowadzący – nie można lekceważyć żadnego przeciwnika, i mimo wszystko Lwy mogą jeszcze pokazać pazur.
Cały program do obejrzenia znajduje się na naszym kanale NA WYLOT. Serdecznie zapraszamy!




