Piotr Obidziński: Mamy otwartych kilkadziesiąt negocjacji
Prezes Rakowa Częstochowa był gościem programu TYLKO SPORT na Kanale Sportowym i odniósł się do sytuacji na rynku transferowym. Skomentował też kontuzję Jeana Carlosa.
Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 8, 2025 | Piłka nożna | 7 min czytania

Spis treści:
Sezon 2025/26 zbliża się wielkimi krokami, a przygotowania do niego wchodzą w kluczową fazę. Raków Częstochowa znajduje się na drugim zgrupowaniu w Holandii, gdzie chociażby dziś rozgrywa dwa sparingi. W mediach coraz więcej mówi się o nadchodzących rozgrywkach i chociażby dziś na Kanale Sportowym jednym z gości był przedstawiciel zarządu Medalików, a dokładnie prezes Piotr Obidziński, który opowiedział o sytuacji na rynku transferowym, odniósł się do przyszłości Marka Papszuna oraz przedstawił nowego rzecznika prasowego Damiana Markowskiego.
Nowy rzecznik prasowy
Wraz z końcem poprzedniego sezonu z klubem pożegnał się Jakub Piekut i przez kilka tygodni Raków pozostawał bez rzecznika prasowego. W poniedziałek Raków na swoich social mediach w końcu ogłosił, kto będzie sprawować tę funkcję. Jest to były rzecznik prasowy Radomiaka Radom – Damian Markowski. Prezes Rakowa skomentował tą decyzję. „Bardzo miło mi przedstawić Damiana. Dołączył do nas od wczoraj. Mamy nadzieję, że to będzie długa współpraca. Damian wesprze cały team marketingowo-komunikacyjny klubu. Kibiców zachęcam do śledzenia social mediów Damiana, które dzisiaj są bardzo powiązane z social mediami Rakowa. Dziennikarzy też zapraszam do kontaktu”.
W trakcie łączenia z biurem przy Limanowskiego 83 obok Piotra Obidzińskiego zasiadał sam rzecznik, który po raz pierwszy w swojej roli miał okazję do publicznego wypowiedzenia się i z jego słów wynika, że to była dość łatwa decyzja o odejściu z Radomiaka. „Nie było trudno spakować walizek. Takich ofert się nie odrzuca. To jest na pewno krok do przodu – dla mnie, w moim rozwoju. To przejście do klubu, który co roku walczy o mistrzostwo Polski, który mam nadzieję, że w maju będzie to mistrzostwo świętować. To drużyna, która patrząc na tabelę ostatnich pięciu lat, jest na pierwszym miejscu. Myślę, że taką ofertę trzeba nazwać ofertą nie do odrzucenia. Mogę podziękować za zaufanie i mam nadzieję, że z prezesem i całą drużyną będziemy mieli okazję najpierw do świętowania awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji, a później w maju mistrzostwa Polski” – podsumował Damian Markowski.
Kontuzja Jeana Carlosa. „Lekkie uszkodzenia”
Rano informowaliśmy o tym, że Jeana Carlosa czeka przerwa związana z kontuzją kolana. Na szczęście nie zerwał więzadeł, natomiast mimo wszystko najprawdopodobniej nie będzie dostępny na całe eliminacje do Ligi Konferencji. Piotr Obidziński na Kanale Sportowym zdradził, ile mniej więcej potrwa jego rekonwalescencja. „Mamy wstępne wyniki badań. Pokazują one lekkie uszkodzenia, które na ten moment nie będą wymagały żadnych interwencji chirurgicznych. Wobec czego, liczymy się z miesięczną, bądź półtoramiesięczną przerwą zawodnika”.
Sytuacja w pomocy
Temat, który jest ciągle na topie, to pomocnicy w Rakowie Częstochowa. Doszło do niemal stuprocentowej przemiany kadrowej na pozycjach numer sześć i osiem. Odeszli Ben Lederman, Peter Barath, zaraz Gustav Berggren, a więzadło zerwał Vladislav Kochergin. W ich miejsce Raków pozyskał dwóch wartościowych graczy – Karola Struskiego i Oskara Repkę. Co o sytuacji w pomocy powiedział prezes Rakowa? „Z odejściem Gustava Berggrena liczyliśmy się wcześniej, więc pracowaliśmy bardzo mocno nad reorganizacją linii pomocy. Kontuzja Kochiego nie pomogła, ale transfery wymienione (Karol Struski i Oskar Repka – dop. red.) zapewniają pracę. Plus mamy bardzo mocnego młodego człowieka, który doprowadził do awansu Podhale, strzelając w barażach gole. Liczymy na to, że Antoni Burkiewicz też będzie wzmocnieniem tej linii w ramach grania na trzech frontach i dużej rotacji kadr. Ale oczywiście Artur Płatek nie ustaje w podróżach po Europie i Polsce. Dzisiaj jest wtorek, więc jesteśmy w Słowenii, jeżeli dobrze znam logistykę Artura Płatka. Więc jak to się w slangu mówi – podróżuje i gotuje”.
„To jest nasz sposób gry i nasze profile motoryczne. Do tego duże doświadczenie. W przypadku Oskara bardzo fajny wzrost kariery i mocny footprint w Ekstraklasie. W przypadku Karola doświadczenie europejskie. Mamy nadzieję, że ta para dobrze zadziała. Tak jak mówiłem, mamy też młodzież” – dodał Piotr Obidziński, podsumowując sytuację pomocników.
Dalsze działania na rynku
Jak w każdym okresie przedsezonowym, najgorętszym tematem są działania na rynku transferowym. Do tej pory Raków skorzystał z opcji wykupu Jonatana Brunesa i Jesusa Diaza. Z ruchów definitywnych pozyskał Karola Struskiego, Oskara Repkę, Apostolosa Konstantopoulosa oraz Lamine’a Diaby-Fadigę. W obliczu kolejnej kontuzji – Jeana Carlosa – wydaje się, że kolejne wzmocnienia są niemal pewne. Na jakich pozycjach? O tym prezes Piotr Obidziński. „Szukamy dalej, mamy otwartych kilkadziesiąt negocjacji. Zarówno do środka pola – w rozumieniu na pozycjach sześć, osiem – jak i bardziej z przodu pola, rozważamy dziesiątkę. Wahadło jedno też mogłoby się przydać i toczymy rozmowy. Okno jest długie, ma jeszcze dwa miesiące. Będziemy na bieżąco reagować na progres. Taka jest strategia, aby mieć jak najwięcej otwartych tematów i jak najwięcej rozpoczętych rozmów, żeby można było wybierać i nie być pod ścianą w żadnym z obszarów”.
Na kolejne wypożyczenie ma się udać jeden z bramkarzy, który nie znalazł się w kadrze na zgrupowanie w Holandii. Mowa o Jakubie Rajczykowskim. „Od dzisiaj wypożyczymy Kubę Rajczykowskiego, który podpisał nowy kontrakt. On się fajnie rozwija. Na ten moment będzie się wybierał w dosyć odległe stąd miejsce” – przekazał Piotr Obidziński na Kanale Sportowym.
Przyszłość Papszuna. „Wchodzenie w tą dyskusję nie ma sensu”
Mimo tego, że w tej chwili kandydatura Marka Papszuna na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski jest praktycznie nierozpatrywana, to jednak spekulacje nie ustają. Przedstawiciele klubu znów musieli się zmierzyć z tym tematem. Zapytano Piotra Obidzińskiego, czy Raków istniało ryzyko odejścia trenera. „Takiego ryzyka nie było, ale my z takim ryzykiem musimy liczyć się zawsze. Nie było paniki, natomiast strategicznie i długofalowo wierzę, że Marek Papszun kiedyś selekcjonerem zostanie. Mam nadzieję, że będzie to bezpośredni przeskok z Rakowa, ale jednocześnie mam nadzieję, że będzie to po Lidze Mistrzów”.
Prowadzący dalej chcieli pociągnąć ten temat, pytając o hipotetyczne scenariusze, lecz Piotr Obidziński stanowczo go podsumował. „Dalsze wchodzenie w tą dyskusję na tym etapie nie ma sensu z punktu widzenia klubu. Czego nie powiem, to będzie miało jakieś złe konsekwencje. Nie ma sensu komentować tego w taki sposób. Mamy przed sobą bardzo ważny etap i na nim musimy się skupić”.
Rozwój Ekstraklasy
Na sam koniec prezes Medalików został zapytany o ligową konkurencję, bowiem ta z roku na rok jest coraz mocniejsza. „Ta sytuacja, która się dzieje w Ekstraklasie, to bardzo ważna rzecz do podkreślenia. Klubowa piłka zrobiła krok, więc o puchary i Ligę Mistrzów powinno być łatwiej. To jest zasługa podniesienia poziomu sportowego. Ale na koniec za tym wszystkim stoją świetne ostatnie lata polskiej piłki klubowej, którą przez ostatnie lata od strony związku zarządzał Wojciech Cygan. Teraz oddał w tej chwili to stanowisko Marcinowi Animuckiemu, ale w zarządzie pozostał. Natomiast z punktu widzenia makroekonomicznego, mamy duże wejścia poważnego polskiego biznesu. Ostatnie 30 lat to jest jego świetny rozwój i stopniowo w poszczególnych sportach to widać – gdzie ten kapitał prywatny polskich miliarderów, których jest co raz więcej, pomału trafia do piłki, pozwalając na rozwój. To już nie są poszczególne jednostki. To jest Widzew, Motor, w tej chwili też Korona Kielce. To jest świetne dla ligi. […] A z naszego punktu widzenia będziemy musieli tej konkurencji sprostać. Muszę pochwalić całe otoczenie za to, co się właśnie dzieje” – zakończył Piotr Obidziński.



