Ogromny cios dla Rakowa. „To poważna sprawa”
W meczu w Białymstoku Jean Carlos doznał kontuzji. Marek Papszun martwi się o zdrowie swojego podopiecznego.
Wysłane przez Mateusz Majda | lis 3, 2025 | Piłka nożna | 2 min czytania

Gdy wszystko układało się po stronie Rakowa Częstochowa, ponieważ czerwono-niebiescy prowadzili wówczas z niepokonaną u siebie Jagiellonią Białystok 2:0, niestety wydarzyła się przykra rzecz dla kibiców Medalików.
Niefortunny upadek zakończony kontuzją
Na początku drugiej połowy piłkarz Rakowa – Jean Carlos Silva podczas wybijania piłki niefortunnie upadł na murawę i najprawdopodobniej uszkodził bark. Sam upadek wyglądał niepozornie, jednak piłkarz nie wstawał długo z murawy i poprosił o natychmiastową zmianę. Przez kilka minut był opatrywany przez sztab medyczny, a w 55 minucie w jego miejsce wszedł Patryk Makuch. Jean Carlos nie był w stanie kontynuować spotkania z urazem. Jak później się okazało kontuzja barku jest poważna, o czym poinformował nas trener Rakowa. „Jedyne co nas smuci to kolejny uraz Carlosa. To na pewno poważna sprawa z barkiem. Jest w tej chwili w szpitalu” – mówił Marek Papszun.
29-letniego Brazylijczyka możliwe, że niestety czeka niemała przerwa. Piłkarz ma ogromnego pecha, a kontuzje niestety go prześladują. Bo przecież jak wiemy, jeszcze niedawno Jaen Carlos miał naderwane więzadło poboczne w kolanie, przez co był wykluczony z gry na ponad miesiąc. Piłkarz zagrał tylko 10 spotkań w tym sezonie dla „Medalików”.



