Odpowiedź władz Częstochowy na interpelację dotyczącą ilości odpadów spoza miasta, jakie trafiają na Sobuczynę. Czego się dowiadujemy?
Przed blisko dwoma tygodniami częstochowska radna Karolina Stępień złożyła interpelację dotyczącą tego ile odpadów spoza Częstochowy trafia na wysypisko w Sobuczynie. Odpowiedź nie rozwiewa wątpliwości i stawia pewne znaki zapytania.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | gru 17, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Temat rozpoczęcia dążeń częstochowskiego ratusza do aneksji części terenów gminy Poczesna w oczywisty sposób rozpoczął także temat samego składowiska odpadów w Sobuczynie, które znajduje się na potencjalnych nowych częstochowskich ziemiach. Przypomnijmy, że choć wysypisko znajduje się w gminie Poczesna to jest ono zarządzane przez częstochowskie spółki, które odpowiadają za częstochowskie odpady – częstochowskie przedsiębiorstwo komunalne i Sobreko. W ostatnim czasie radna Rady Miasta Częstochowy Karolina Stępień skierowała w tym temacie dwie interpelacje do prezydenta Matyjaszczyka, a propo zasadności działania dwóch spółek w branży częstochowskich odpadów, o czym więcej pisaliśmy oraz bezpośrednio o tym, ile na SPSZOK w Sobuczynie trafia odpadów spoza Częstochowy.
Odpowiedź wiceprezydenta Kota
To właśnie na tą interpelację dotyczącą pochodzenia odpadów lądujących na Sobuczynie pojawiła się odpowiedź sformułowana przez wiceprezydenta miasta Łukasza Kota z upoważnienia prezydenta Matyjaszczyka. Poniżej publikujemy jej treść.

Z odpowiedzi zatem – choć nie ma jasnej i klarownej odpowiedzi – można wywnioskować, iż odpady jakie lądują na Sobuczynie są odpadami przetworzonymi w miejscach masowego przetwórstwa, natomiast nie ma mowy o wykraczaniu poza pewne założenia, jakimi jest przyjmowanie odpadów komunalnych z Częstochowy i okolic. Takowe miałoby ewentualnie wynikać jedynie z koniecznych procedur. Nasuwa się tutaj jednak pewne „ale”.
Porównanie z danymi GUS
Przed tygodniem sami dotarliśmy do sprawozdania z działalności spółki Sobreko za rok 2024, która to obecnie będąc w posiadaniu drugiej kwatery wysypiska odpowiada za przyjmowanie 100% odpadów trafiających na SPSZOK (pierwsza kwatera jest już wygaszona) i z tego tytułu pochodzi 100% przychodów spółki. Więcej o tym przeczytasz w tym miejscu (LINK). O tym również wspomina w odpowiedzi wiceprezydent informując o 27% przychodów spółki pochodzących od CzPK, które bezpośrednio odpowiada za odpady częstochowskie. W istocie stanowi to okolice 78 000 ton odpadów. Skoro stanowi to jednak zaledwie 27% całości odpadów przyjętych w 2024 roku oznacza to, że na składowisko w roku poprzednim trafiło ich łącznie ponad 286 000 ton. I tutaj zaczynają się wątpliwości, ponieważ nie jest możliwe, aby mieszkańcy Częstochowy wygenerowali tyle odpadów w ciągu roku. Świadczą o tym dane GUS, które umieszczamy poniżej oraz zwykła logika, bo czy jest możliwe, aby przeciętny częstochowianin generował grubo ponad tonę odpadów komunalnych rocznie?

Posiadając te dane nie jest zatem możliwe, aby całość odpadów, które w 2024 roku – czyli roku, za który posiadamy już na ten moment dokładne dane – trafiły na Stacjonarny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Sobuczynie były to wyłącznie odpady komunalne z Częstochowy. Skąd zatem pochodzi reszta? Dlaczego nawet po niemożliwym do uniknięcia procesie mieszania z odpadami z innych źródeł odsetek wygenerowanych odpadów komunalnych przez mieszkańców Częstochowy wśród całości odpadów trafiających na składowisko jest tak niewielki? Na te pytania, które nurtują wielu mieszkańców gminy Poczesna nie uzyskaliśmy odpowiedzi. W ostatnich dniach dotarliśmy również do nagrań sprzed ponad 30 lat, na których widzimy lądujące na ziemi bez żadnego zabezpieczenia odpadów z zakładów we Włocławku, które na pewno nie należały do odpadów z Częstochowy, ale czy zostało to wtedy odpowiednio udokumentowane?


