Norwid bez niespodzianki na inaugurację sezonu. Porażka z mistrzem Polski
Norwid Częstochowa miał przyjemność mierzyć się z mistrzem Polski – Bogdanką Luk Lublin. Goście odnieśli zwycięstwo, wygrywając trzy sety. Mimo braku niespodzianek i pewnej wygranej siatkarzy z Lublina, kibice mogą być zadowoleni.
Wysłane przez Mateusz Majda | paź 24, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Norwid poprzedni sezon zakończył się na początku kwietnia, po fazie play-offów. Kibice z Częstochowy od tamtego momentu musieli czekać na kolejne spotkanie swojej drużyny. W końcu się doczekali, ale rezultat spotkania nie był taki, jakiego oczekiwali. W meczu pierwszej kolejki PlusLigi zwycięski okazał się zespół z Lublina, wygrywając 3:0. Pierwszy i ostatni set idealnie odzwierciedliły przepaść, która istnieje pomiędzy dwoma drużynami. Sytuacja inaczej wyglądała podczas drugiej partii. Siatkarze obu drużyn dostarczyli wielu emocji, ale lepsi ponownie okazali się podopieczni Stephana Antigi. Mistrzowie Polski lepiej przyjmowali, byli skuteczniejsi w bloku oraz stworzyli znaczącą przewagę w ofensywnie. Te wszystkie aspekty wpłynęły na ich triumf.
Dominacja mistrza Polski
Pierwszym sprawdzianem w tym sezonie dla Norwida Częstochowa było spotkanie z Bogdanką Luk Lublin. Przeciwnicy byli faworytami tego starcia – mistrzostwo Polski w zeszłym sezonie oraz duża ilość gwiazd, a wśród nich reprezentant Polski Wilfredo Leon. Zadanie dla częstochowian było trudne i jak mogliśmy zauważyć, nie sprostali mu.
Od samego początku drużyna z Lublina prowadziła spotkanie po swojej myśli. Udane zagrywki Wilfredo Leona oraz bloki Marcina Komendy, który definitywnie był MVP tego spotkania i idealnie wszedł w sezon – sprawiły, że już na starcie drużyna z Lublina stworzyła przewagę (4-9). Częstochowianie próbowali gonić wynik, jednak Mistrzowie Polski nie zwolnili tempa i okazali się lepsi. Pierwsza partia po zepsutej zagrywce gospodarzy, zakończyła się wygraną podopiecznych Stephana Antigi 25:16.
Największym problemem Steam Hemarpol Politechniki Częstochowskiej było przyjęcie, które kompletnie nie istniało. Oprócz tego rywale lepiej prezentowali się w bloku oraz w polu serwisowym. Te wszystkie walory zaważyły o wyniku pierwszego i ostatniego seta, w których to mistrzowie Polski zdominowali częstochowian.
Emocjonujący drugi set – Norwid bliski wygrania
Po jednostronnym pierwszym secie dla Bogdanki Luk Lublin kibice z Częstochowy byli już pogodzeni z porażką. Ciężko było się spodziewać, że Norwid postawi się mistrzowi Polski. Już na początku drugiej partii trzy asy serwisowe posłał Wilfredo Leon, dzięki czemu lublinianie uzyskali wyraźną przewagę. Różnica poziomów widoczna była gołym okiem. Gospodarze jednak się nie poddali i zdołali doprowadzić wynik do remisu (15:15). Kluczowy w tym był Luciano De Cecco, dla którego spotkanie z mistrzem Polski było debiutem.
Sytuacja w końcówce była napięta, a pierwsza piłka setowa należała do Norwida Częstochowa. Mimo dwóch prób zakończenia partii, lepsi ponownie okazali się siatkarze Bogdanki. Po spektakularnym asie serwisowym Fynniana McCartniego zespół Mistrza Polski wygrał (26:28).
Jak wyglądał debiut argentyńskiej gwiazdy?
Luciano De Cecco – reprezentant Argentyny, jeden z najlepszych rozgrywających świata w lipcu zasilił drużynę z Częstochowy. Jego debiut przypadł na starcie z Mistrzem Polski. Mimo przegranej 0:3, sam zawodnik może być z siebie zadowolony. Argentyńczyk zdobył dwa punkty – jeden blokiem, a drugi odważnym atakiem z drugiej piłki. Oprócz tego zaprezentował to, na co czekali wszyscy widzowie zgromadzeni w hali przy ulicy Żużlowej. Mowa tutaj o wirtuozerskich zagraniach, które argentyński magik serwował swoim kolegom z zespołu. Jedno z nich zakończyło się zdobyciem punktu przez Sebastiana Adamczyka.




