Nie ślepy los i szczęście, ale codzienna praca. Raków przed dwumeczem z Maccabi
Czwartkowy wieczór na zondacrypto Arenie zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. O czym mówi się w środowisku czerwono-niebieskich przed dwumeczem z Maccabi?
Wysłane przez Bartłomiej Zug | sie 7, 2025 | Piłka nożna | 6 min czytania

Spis treści:
Po zwycięskim dwumeczu z MŠK Žiliną w drugiej rundzie kwalifikacji do UEFA Conference League Raków Częstochowa przystąpi do kolejnego wyzwania. Najbliższym rywalem wicemistrza Polski w europejskiej przygodzie będzie drużyna Maccabi Haifa. Pierwsze spotkanie odbędzie się pod Jasną Górą, a rewanż zostanie rozegrany na Węgrzech, gdzie swoje mecze (w związku z sytuacją polityczną) rozgrywają Izraelczycy.
Mieszane uczucia
Początek sezonu w wykonaniu częstochowian jest zaskakująco nierówny. Niestety w przypadku Rakowa można mówić o „drużynie dwóch prędkości”. W trzech pierwszych kolejkach ligowych Medaliki dwukrotnie musiały przełknąć gorycz porażki – z Wisłą Płock i Radomiakiem Radom. Początek sezonu w Ekstraklasie dla klubu wydaje się być wyzwaniem dużo trudniejszym niż w kilku ostatnich latach. Natomiast zdecydowanie lepsze wrażenie Raków Częstochowa zrobił w tym roku w pierwszej rywalizacji w europejskich pucharach. W starciu z aktualnym wicemistrzem Słowacji polska drużyna strzeliła w dwóch meczach w sumie sześć goli, tracąc tylko jednego. Zdecydowanej przewagi nie umniejszają nawet trudne początki w obu spotkaniach i wolne „rozpędzanie się” piłkarzy Marka Papszuna.
Wojciech Cygan: Pokażemy swoją jakość
Obecna gra Rakowa, wyniki, sytuacja kadrowa i przewidywania przed meczem z Maccabi Haifa to w tej chwili najbardziej gorące tematy w piłkarskim środowisku Częstochowy. Sporo odpowiedzi na nurtujące pytania otrzymaliśmy w naszym szczególnym, pucharowym studio przedmeczowym. Po raz pierwszy o drużynie wicemistrza Polski mogliśmy porozmawiać w restauracji Mistrzowska na Placu Biegańskiego. To właśnie tam, oprócz stadionu przy Limanowskiego, wielu mieszkańców miasta wspólnie przeżywa emocje sportowe, kibicując Medalikom. Gościem naszego programu był między innymi Wojciech Cygan, który uspokajał tych, którym towarzyszył niepokój po nieudanym starcie ligowej rywalizacji. „Napewno ten start nie jest taki, jakiego oczekiwaliśmy. To nie jest powód do radości, a bardziej do zastanowienia, szukania przyczyn i wyjścia z tej sytuacji. […] Natomiast mamy zaufanie do sztabu. Pracujemy razem już dłuższy czas i wiemy, że ten sztab już nie z takich sytuacji wychodził i pokazywał swoją klasę i przygotowanie. Jestem spokojny o to, że kolejny raz pokażemy swoją jakość. Wierzę w to, że chłopcy, którzy do nas dołączyli z każdym tygodniem będą stanowili o większej sile naszego zespołu”.
Przewodniczący Rady Nadzorczej Rakowa również odniósł się do samego dwumeczu z Maccabi. Cała wypowiedź znajduje się poniżej.
Marek Magiera: Raków potrzebuje czasu
Według ekspertów zespołowi spod Jasnej Góry potrzeba spokoju i czasu. Na trwający w Rakowie proces przebudowy drużyny zwrócił uwagę podczas wczorajszego łączenia z naszym studiem dziennikarz Polsatu Sport – Marek Magiera, prywatnie kibic Medalików: „Absolutnie nie ma żadnego problemu. Jeżeli ktoś piłkę ogląda i się na niej zna, to doskonale wie w jakiej sytuacji jest Raków teraz po przebudowie. Spójrzmy na sam środek pola. Nie ma dwóch podstawowych graczy, którzy do tej pory rządzili i dzielili. […] Mówię tutaj o Berggrenie i Koczerhinie przede wszystkim. Kiedy spotyka się grupa zawodników nowych, nawet dobrych, to potrzeba jednak troszeczkę czasu. […] Cierpliwość jest absolutnie wskazana i jeżeli chłopaki złapią te wszystkie automatyzmy to wszystko będzie dobrze”.
Echa konferencji
Pomimo rollercoastera emocji w klubie, nikt nie bije na alarm. Przedmeczowe wypowiedzi trenera tradycyjnie już podkreślały klasę rywala, ale w drużynie wicemistrza Polski wciąż jest świadomość własnej wartości i pewność siebie. Da się wyczuć, że jest konkretne zadanie do wykonania i nic innego się nie liczy. Potwierdzenie? Chociażby słowa Kacpra Trelowskiego, który na przedmeczowej konferencji krótko powiedział: „Nie ma czasu na rozpamiętywanie tego, co było. Gramy co trzy dni, mecz za meczem, musimy patrzeć do przodu”.
Zamykając temat ostatnich ligowych niepowodzeń trener Marek Papszun powiedział, jakiej rywalizacji z przeciwnikiem z Izraela się spodziewa. „Musimy być do tego przygotowani, tego właśnie chcieliśmy. Chcemy grać co trzy dni, cieszymy się na ten mecz pucharowy. Po to walczyliśmy cały sezon i zostaliśmy wicemistrzem Polski, żeby grać w pucharach i z tego będziemy czerpać. […] Spodziewam się intensywnego meczu z dużą liczbą pojedynków, faz przejściowych i krótkich, dynamicznych akcji, kończących się w polach karnych. Spodziewam się, że częściej będzie to w polu karnym przeciwnika, niż naszym”.
Raków czy Maccabi?
„Twojej chwały wielki dzień” – taki napis widniał na jednej z sektorówek, jaką w 2023 roku rozwinęli kibice Rakowa Częstochowa w trakcie finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Dziś także przed piłkarzami, sztabem i całym klubem kolejny krok na piłkarskiej ścieżce. Chociaż rywal to piętnastokrotny mistrz Izraela i kilkukrotny uczestnik fazy grupowej europejskich pucharów, to zdecydowanie jest w zasięgu Medalików. Częstochowianie w ubiegłych latach również rywalizowali w eliminacjach UEFA Conference League, a nawet zbierali cenne doświadczenie w fazie grupowej Ligi Europy. Rakowowi nie straszne są już takie zespoły, jak Qarabağ FK czy SK Sturm Graz. „Raków również ma doświadczenie w europejskich pucharach. Sytuację dwóch drużyn można ze sobą porównać. Są to dwie ekipy, które straciły swoich kluczowych graczy, które są w przebudowie. Ale czysto na papierze Raków jest faworytem” – mówił w studiu przedmeczowym Igor Grzesiak.
Więcej o tym, kto jest faworytem meczu Raków Częstochowa – Maccabi Hajfa można dowiedzieć się rzecz jasna z naszego STUDIA PRZEDMECZOWEGO. Trener Krzysztof Kościański oraz dziennikarz i historyk Rakowa Iwo Mandrysz opowiedzieli między innymi w jakich składach drużyny przystąpią do sportowego pojedynku, dlaczego rywalizacji „patronuje” Marcelo Bielsa i czy granie na wyjeździe obu meczów może mieć wpływ na ostateczny wynik. Pierwszy gwizdek spotkania w Częstochowie dzisiaj o godzinie 21.00




