Muhamed Sahinović zostanie wypożyczony do klubu z Ekstraklasy
Raków kontynuuje strategię rozwojową swoich bramkarzy. Medaliki wyślą kolejnego golkipera na wypożyczenie.
Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 26, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
W piątek nasz redaktor Kamil Głębocki potwierdził, że Muhamed Sahinović uda się na roczne wypożyczenie do Lechii Gdańsk. Umowa nie zawiera opcji wykupu. Gdańszczanie na gwałt poszukiwali wzmocnienia na pozycji bramkarza, ponieważ w ostatnich dniach na jednym z treningów Bogdan Sarnawski nabawił się kontuzji łąkotki i będzie musiał przejść zabieg. Klub z Trójmiasta postanowił więc sprowadzić młodego bramkarza Rakowa, który będzie konkurować z 21-letnim Szymonem Weirauchem.
Rozwój Sahinovicia
Były golkiper Sarajeva przychodził do Rakowa z wizytówką największego talentu bramkarskiego w Bośni i Hercegowinie i w przyszłości miał zastąpić w bramce Vladana Kovacevicia. Historia nie była jednak aż tak kolorowa, jak mu pierwotnie pisano. Jego rozwój z lekka zahamował, lecz jak mówił były trener bramkarzy Rakowa Maciej Kowal w wywiadzie na kanale Tomasza Ćwiąkały, Sahinovicia nie należy skreślać. „Nie stawiałbym na nim krzyżyka. Dla mnie on ma cechy wybitne. To jest reakcja na poziomie Vladana – szybkość reagowania, a do tego jest trochę sprawniejszy i ma lepszy poziom wyjściowy jeżeli chodzi o grę nogami. Ja w tego chłopaka wierzę, natomiast tutaj musi wejść ten etap, kiedy on będzie świadomy, czego dzisiaj potrzebuje profesjonalny zawodnik, żeby osiągnąć poziom mistrzowski – czyli nie tylko trener wyciągający za uszy na boisko, a potem zejście do szatni i powrót do domu”.
Dobra decyzja dla wszystkich
Zdaje się, że z tego wypożyczenia mogą być zadowoleni wszyscy – Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk i sam Muhamed Sahinović. Bramkarz przepracował z zespołem cały okres przygotowawczy i mógł mu się bliżej przyjrzeć trener bramkarzy Maciej Sikorski. Niemniej „Muha” jeszcze nie jest na poziomie rywalizacji o pierwszy skład w Rakowie, dlatego też Medaliki sięgnęły po Oliwiera Zycha, a Sahinović został oddelegowany na wypożyczenie. W trakcie niego może się jednak zadziać dużo dobrego. W Lechii będzie teraz rywalizować o skład z bramkarzom z o rok młodszego rocznika – Szymonem Weirauchem, jednak skoro gdańszczanie na gwałt sięgnęli po Sahinovicia, to oznacza, że to raczej on będzie wyżej w tej hierarchii. Bośniak może więc w Lechii Gdańsk zdobyć bardzo cenne doświadczenie na poziomie PKO BP Ekstraklasy, a tym bardziej w ekipie biało-zielonych, gdzie bramkarze zazwyczaj w trakcie meczów są szczególnie eksploatowani. Zaś również sama Lechia być może będzie mieć pociechę z bramkarza, który dostanie pierwszą szasnę na wyeksponowanie swojej wartości i talentu w Polsce.



