Misja Madagaskar. Wolontariusze z Częstochowy niosą pomoc na afrykańskiej ziemi
Częstochowscy wolontariusze po raz kolejny niosą pomoc ubogim z Afryki.
Wysłane przez Filip Szpankowski | mar 22, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
Pomimo ciągłego postępu technologicznego oraz zmian ułatwiających nam życie, są miejsca na świecie gdzie ciepły posiłek to nadal rarytas. Wiele świeżo upieczonych matek na Madagaskarze jest niedożywionych przez co ogromna część noworodków cierpi na różnorakie choroby. Na przeciw temu wyszli częstochowscy wolontariusze związani z Katolickim Ruchem Dobroczynnym BETEL, dzięki czemu wolontariusze z różnych środowisk po raz kolejny wyruszają na pomoc.
Idea zrodzona z doświadczenia
„Wolontariat towarzyszy mi od najmłodszych lat” – mówi Marcin Kupczyk, wolontariusz który mógł zobaczyć na własne oczy skalę ubóstwa wśród afrykańskich matek i dzieci. Często jest tak, że zderzenie się z trudną rzeczywistością pcha do konkretnych działań. Tak też było w tym przypadku.
Pierwszy kontakt wolontariuszy z „czarnym lądem” to krótki wolontariat w sercu Afryki, Republice Środkowoafrykańskiej, a konkretnie w „Misji Ojca Pio”. To projekt medyczno- humanitarny, dzięki któremu wolontariusze z BETEL mogli zobaczyć jak działa tutejsza szkoła, szpital, czy parafia oraz jak ogromna jest skala potrzeb.
- „Po powrocie do Polski, pracując jako nauczyciel i katecheta w szkole podstawowej, zorganizowałem wśród uczniów i nauczycieli zbiórkę artykułów dla misji. Początkowo planowaliśmy wysłać je do Afryki, jednak ostatecznie okazało się to bardzo trudne logistycznie. Wtedy pojawiła się myśl, aby zawieźć je osobiście” – dzieli się z nami Marcin Kupczyk.
Nasz rozmówca wraz z innymi osobami chcącymi nieść pomoc wylądował na Madagaskarze w domu dobroczynnym prowadzonym przez wspomniany ruch BETEL. Tam wolontariusze spędzili ponad trzy tygodnie. Czas ten wypełniała pomoc mieszkańcom poprzez rozwożenie żywności, środków czystości, czy po prostu zwykłej rozmowie z ludźmi, o których świat zapomniał.

Jak mogę pomóc?
Pobyt ten zaowocował powstaniem „Misji Madagaskar”. Właśnie tam w mieście Soberaka powstaje Centrum Wsparcia Żywieniowego dla Kobiet w Ciąży i Matek Karmiących św. Józefa. Celem tego centrum będzie zapewnienie spożycia pełnowartościowego posiłku dla matek oraz dorastających dzieci. Bo w czasie, kiedy my zadajemy sobie pytanie „co zjem”, gdzieś na świecie ktoś pyta „czy zjem”. Pierwsze prace już ruszyły – zakupiony został teren oraz ogrodzenie. Już niedługo rusza budowa jadłodajni.
„Również w tym roku planuję powrót na Madagaskar” – deklaruje Marcin, który wraz z innymi częstochowskimi wolontariuszami kolejny raz rusza na pomoc. Kolejny wyjazd planowany jest 30 czerwca i potrwa do 23 lipca. Jeśli ktoś chce przeżyć taki wolontariat, wystarczy wysłać zgłoszenie na afryka.zsercem.org. Aktualnie pozostało już tylko jedno miejsce.
Prowadzona jest też zbiórka na budowę wyżej wymienionego Centrum. Każda złotówka zbliża do wybudowania bezpiecznego miejsca, gdzie tak podstawowe rzeczy jak posiłek, leki, czy środki czystości będą normą. Każdy kto chce okazać wsparcie, może zrobić to poprzez wpłatę pod adresem hzrzutka.pl/gynsyu.
- „Misja Madagaskar to dla mnie nie tylko wyjazdy do Afryki, ale przede wszystkim konkretna odpowiedź na potrzeby ludzi, których życie codziennie naznaczone jest ubóstwem i brakiem podstawowych środków do życia” – powiedział nam Marcin.
Cieszmy się, że wśród częstochowskiej społeczności wciąż mamy osoby, które gotowe są nieść pomoc. Nawet jeśli trzeba ją zanieść 4 tysiące kilometrów od domu.






