startBlogMarek Papszun znowu podgrzał atmosferę. Będzie przełom?

Marek Papszun znowu podgrzał atmosferę. Będzie przełom?

Po czwartym pod rząd zwycięstwie Rakowa show ponownie skradł Marek Papszun, który swoim wywiadem w Lidze+ Extra, a następnie na tradycyjnej konferencji prasowej ponownie rozlał benzynę na cały czas tlące się ognisko.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | gru 7, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Raków Częstochowa znajduje się w znakomitej formie. Dzisiejsza wygrana to już czwarte zwycięstwo Rakowa z rzędu, które wprowadziło Raków na podium Ekstraklasy i sprawia, że „przezimowanie” w roli lidera jest w zasięgu. Jednocześnie sytuacja na pozycji szkoleniowca w Rakowie wciąż budzi wiele znaków zapytania. Po spotkaniu z GieKSą Marek Papszun udzielił wywiadu dla telewizji Canal+ Sport w programie Liga+ Extra, gdzie swoimi wypowiedziami znowu podgrzał atmosferę. Kolejny raz uderzył w zarząd Rakowa i zapowiedział wydanie swojego oświadczenia już w poniedziałek.

„W tamtym okresie chcieli mnie zwolnić w klubie”

Po początkowych pytaniach na temat samego meczu trener Marek Papszun otrzymał od prowadzących program pytanie o mecz Rakowa z Lechem Poznań, który wydawał się być momentem przełomowym dla Rakowa w tym sezonie. Odpowiedź Marka Papszuna na to pytanie już odbiła się szerokim echem.

„To jest codzienna praca systematyczna i niepopadanie w skrajności, czyli w panikę, czy hurraoptymizm. Natomiast dla mnie na pewno mobilizujące było i jest dalej, jak ta drużyna funkcjonuje, jak ona pracuje biorąc pod uwagę moją sytuację, gdzie w tamtym okresie chcieli mnie w klubie zwolnić, a teraz nie pozwalają mi odejść, więc to jest dla mnie super doświadczenie” – mówił trener Medalików.

Czy przełomowych wieści możemy spodziewać się już jutro?

Następnie trener zapytany o czynniki zakulisowe, o których sam wspominał, udzielił tajemniczej odpowiedzi sugerując, że więcej możemy dowiedzieć się na ten temat za kilkanaście godzin w poniedziałek. „Tych elementów jest bardzo dużo, no i wypowiem się na ten temat. Myślę, że to może nastąpić nawet jutro i wtedy będzie można ocenić, jak powiem jak to wygląda i wyglądało z mojej perspektywy” – odpowiedział trener Papszun.

Dopytany o szczegóły, czego konkretnie możemy się jutro spodziewać, Marek Papszun nie dał jasnej odpowiedzi. „Myślę nad tym, w jakiej formule do tego dojdzie” – odpowiedział krótko trener. Na koniec wywiadu, kiedy na obiekcie przy Limanowskiego 83 zgasły już światła, Marek Papszun zażartował, że jest to jakiś znak, natomiast na sam koniec wywiadu dopytywany o to, czego możemy spodziewać się jutro, trener nie udzielił już żadnej odpowiedzi i po chwili milczenia pożegnał się z prowadzącymi.

,,Pracuję TYLKO dla zawodników i sztabu”

Prawdziwym wylaniem litra benzyny na płonące już ognisko była odpowiedź trenera na z pozoru luźne pytanie – co na ten moment daje jemu samemu szczęście i gdzie on je widzi dla siebie w tym momencie. „Pracuję dla tych chłopaków, dla sztabu tylko obecnie i sprawia mi to dalej przyjemność, obcowanie z tymi ludźmi, bo to są ludzie, którzy mocno się poświęcają i którzy są porządni, prawi. Praca z takimi ludźmi to jest dla mnie szczęście. Chciałbym zawsze otaczać się takimi ludźmi. Dzisiaj jest to niemożliwe, ale mam nadzieję, że w przyszłości będę jeszcze bardziej szczęśliwy” – powiedział Marek Papszun.

Podobny wydźwięk miały słowa trenera na późniejszej pomeczowej konferencji, gdzie powtórzył słowa o pracy wyłącznie ma rzecz zawodników i sztabu czerwono-niebieskich. Wspominał też o zmęczeniu całą sytuacją po pytaniu naszego dziennikarza Kamila Głębockiego.

Sprawa jest więc jasna. Mimo tego, że po informacjach, że trener Papszun odejdzie do Legii dopiero po zakończeniu rundy, emocje nieco opadły, to jednak dalej iskrzy na linii Marek Papszun – zarząd Rakowa Częstochowa i najbliższe dni mogą być naprawdę gorące.

Stricte o wydarzeniach meczowych można przeczytać [TUTAJ].

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo