Marek Papszun: Podstawowym czynnikiem są markery zmęczeniowe
Konferencja trenera Medalików przed meczem z Cracovią.
Wysłane przez Jarosław Kłak | paź 16, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
Maksymalne wykorzystanie przerwy
W czwartkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed wyjazdowym meczem Rakowa Częstochowa przeciwko Cracovii. Marek Papszun podkreślił, że drużyna maksymalnie wykorzystała -październikową przerwę reprezentacyjną na pracę, co w obliczu zbliżających się siedmiu meczów w 22 dni może być szczególnie znaczące. „Staramy się zawsze wykorzystać każdy dzień jak tylko potrafimy. Teraz tych dni było stosunkowo dużo. Wierzę w to, że ta praca przyniesie efekty, że będziemy robili postęp, że będziemy coraz lepsi. Przed nami trudne spotkanie w Krakowie z dobrze dysponowanym zespołem, który jak widzimy, będzie się liczyć w rywalizacji o te najwyższe pozycje. Zdajemy sobie z tego sprawę, więc w sobotę o 20:15 musimy być gotowi w każdym aspekcie, żeby podołać wyzwaniu” – powiedział trener Medalików
Czy przerwy reprezentacyjne są zbyt częste?
Marek Papszun otrzymał pytanie od naszego reportera Kamila Głębockiego na temat częstotliwości przerw reprezentacyjnych. Trener raczej jest zwolennikiem obecnego formatu. „Jak się wygrywa, to jest takie flow. Wtedy wolałbym grać, nie przerywać. W drugą stronę oczywiście ta przerwa by się przydała. Ale patrząc z perspektywy całego procesu, to obecna forma jest bardzo dobrym rozwiązaniem – że są te trzy przerwy (jesienią – dop. red.). Oczywiście tylko w takiej sytuacji, kiedy gra się w europejskich pucharach. Jeżeli się w nich nie gra, to nie ma to większego znaczenia, bo jest tydzień na przygotowanie drużyny” – ocenił szkoleniowiec czerwono-niebieskich.
Sytuacja kadrowa
Poza kontuzjami długoterminowymi, jak przypadki Vladislava Kochergina, Ericka Otieno, czy Zorana Arsenicia, są też te drobniejsze niepewności kadrowe. Informacje zdrowotne odświeżył sam Marek Papszun. „Mircetić jest normlanie w treningu. Jeżeli chodzi o Iviego, jest on blisko powrotu. Z Carlosem to samo. Z Arielem może być to trudniejszy temat” – usłyszeliśmy.
Tomek Pieńko będzie do gry?
W znakomitej dyspozycji w ostatnich tygodniach znajduje się Tomasz Pieńko. Kapitan reprezentacji Polski U-21 ma za sobą kolejne udane zgrupowanie – w meczu ze Szwedami ustrzelił nawet hat-tricka. Pod znakiem zapytania może stać jego występ w meczu z Cracovią z powodów regeneracyjnych. Do zajęć z drużyną Pieńko powrócił dopiero w środę i trenował na niskich obciążeniach. Marek Papszun w trakcie konferencji otrzymał pytanie właśnie w tym temacie. „Wiele kwestii o tym decyduje. Podstawowym czynnikiem są markery zmęczeniowe i tego, jak zawodnik po reprezentacji jest wyeksploatowany. Biorę pod uwagę dyspozycję Pieńki, który jest w bardzo dobrym momencie. Tutaj istnieje szansa, że będzie grać. Ale wrócił wczoraj do klubu, miał regenerację, dzisiaj też. Zobaczymy, jak jutro będzie wyglądać poziom zmęczenia i będziemy decydowali” – odpowiedział.
Medaliki już w najbliższą sobotę powrócą do gry po październikowej przerwie reprezentacyjnej. Pierwszym z siedmiu meczów w trakcie 22-dniowego maratonu będzie wyjazdowy pojedynek z Cracovią, który odbędzie się w sobotni wieczór. W przyszły czwartek czerwono-niebieskich czeka druga kolejka w UEFA Conference League i starcie z Sigmą Ołomuniec. Zatem przed nami intensywne granie z Rakowem Częstochowa, który chciałby utrzymać dobrą dyspozycję z ostatnich meczów z Motorem i Universitateą.



