Małgorzata Iżyńska o woj. częstochowskim: „Dzisiaj nie widzę takiej możliwości”
Przy okazji spotkania z dr. Karolem Wałachowskim udało nam się porozmawiać z radną Lewicy Małgorzatą Iżyńską.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | paź 17, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Czwartkowe spotkanie pt. „Czy Częstochowa przetrwa” w Muzeum Monet i Medali w Częstochowie z autorem książki „Poza największymi” dr. Karolem Wałachowskim współorganizowane przez nasz kanał NA WYLOT przyciągnęło naprawdę dużą publiczność. Obecnych również było również wielu częstochowskich polityków, obecnych bądź byłych. Jedną z obecnych przedstawicielek obozu rządzącego miastem była wiceprzewodnicząca Rady Miasta pani Małgorzata Iżyńska. Udało nam się z nią porozmawiać o jej wizji ratunku dla Częstochowy oraz o podejmowanym w trakcie spotkania temacie województwa częstochowskiego, o które walkę niedawno przecież zapowiadał również sam prezydent Krzysztof Matyjaszczyk w „Planie na Nową Częstochowę”.
Turystyka szansą dla Częstochowy?
Z ust doktora Karola Wałachowskiego do publiczności wybrzmiało niestety wiele gorzkich słów o sytuacji Częstochowy, która, jak się okazało, jest drugim po Wałbrzychu najszybciej wyludniającym się i tracącym na znaczeniu byłym miastem wojewódzkim. Zapytaliśmy wiceprzewodniczącą Rady Miasta o to, co według niej dałoby Częstochowie nową szansę na odbudowę i wyjście z kryzysu. „Obecny rozwój w Polsce działa przede wszystkim na korzyść aglomeracji, które powstają. Wyłania się z tego pewna centralizacja i dlaczego właśnie powinniśmy walczyć o to, żeby ta nasza autonomia, tych średnich miast została zachowana. Ja osobiście widzę Częstochowę w takim combo z innymi gminami, z którymi moglibyśmy przygotowywać oferty na bazie turystycznej, na dwa, trzy, pięć dni. W ten sposób możemy nasz taki mikro region reklamować na zewnątrz, ponieważ na jak wiemy, zmieniła się troszeczkę taka kultura spędzania czasu. Polacy zaczęli inaczej widzieć siebie. Już nie tylko Jasna Góra, która jest punktem pielgrzymkowym i zawsze my jako Częstochowianie liczymy na to, że pielgrzymkowy ruch, który nie zabezpiecza turystycznej części Częstochowy właśnie otworzy się na turystykę. Taka oferta mogłaby obejmować nie tylko Częstochowę, ale też okoliczne gminy, na przykład Jury krakowsko-częstochowskiej. W tym aspekcie widzę szansę jeśli chodzi o reklamę naszego miasta” – powiedziała nam radna Małgorzata Iżyńska.
O niewątpliwym potencjale turystycznym Częstochowy pisaliśmy na naszym portalu już w sierpniu, właśnie przy okazji sezonu pielgrzymkowego. Materiał znajduje się poniżej.
Co z planami walki o powrót województwa częstochowskiego?
Podczas spotkania poruszony został oczywiście również i temat ewentualnych szans na powrót województwa częstochowskiego. Według dr. Karola Wałachowskiego obecnie jest to mało realna wizja ze względu na brak woli oraz odwagi czołowych sił politycznych w Polsce na przeprowadzenie gruntownej reformy administracyjnej. O zdanie na temat tej diagnozy zapytaliśmy naszą rozmówczynię także w kontekście zapowiadanej w lipcu przez prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka walki Częstochowy o powrót własnego województwa. W tej sprawie prezydent wystosował nawet list do szefa rządu Donalda Tuska.
„Tutaj się z panem doktorem zgodzę, ponieważ nawet u was w kanale NA WYLOT wypowiadałam się na ten temat, że tu naprawdę musi być bardzo silna wola polityczna – nie samorządowa, ale polityczna pułapu ministerialnego. Reforma administracyjna to jest bardzo skomplikowany, bardzo trudny proces. Natomiast to wcale nie przeszkadza i to nie powinno absolutnie dyskredytować wszelkich ruchów, które mają za zadanie przywrócenie, czy utworzenie nowego tworu, który by zabezpieczał Częstochowę jako miasto wojewódzkie. Natomiast tak jak powiedział pan doktor, tak ja powtórzę również, że na dzień dzisiejszy nie widzę takiej możliwości” – stwierdziła Małgorzata Iżyńska.
Ambitne założenie prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, które zakładało powrót województwa częstochowskiego w przeciągu nawet dwóch najbliższych lat zostało bardzo szybko zweryfikowane między innymi przez wrześniową wypowiedź wojewody śląskiego, o której pisaliśmy [TUTAJ]. Na ten moment widzimy również, że w realizację tego punktu „Planu na Nową Częstochowę” nie wierzą nawet sami członkowie obozu prezydenta Matyjaszczyka.



