Korona Kielce triumfuje w starciu z GKS-em Katowice i wyprzedza go w tabeli
Na zakończenie majówkowego grania odwiedziliśmy Kielce, gdzie miejscowa Korona podejmowała GKS Katowice. Obie drużyny zapewniły sobie już utrzymanie, ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Spotkanie sąsiadów w tabeli zapowiadało się bardzo emocjonująco. Zarówno gospodarze, jak i goście mają szansę zakończyć sezon na szóstym miejscu w tabeli.
Wysłane przez Aleksy Siekański | maj 5, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Doliczona minuta lepsza niż poprzednie 45
Korona i GKS w pierwszej połowie? Trochę jak diesel. Na pierwsze celne uderzenie musieliśmy poczekać do 28 minuty, Błanik strzelił zza pola karnego, ale prosto w stojącego na środku bramki Kudłę. W pierwszej połowie przebłyski mieli głównie skrzydłowi Korony, będący ostatnio w dobrej formie – Dawid Błanik i Mariusz Fornalczyk starali się zrobić coś dobrego dla swojej drużyny, ale niewiele z tego wynikało.
Dobrze, że chociaż kibice stanęli na wysokości zadania. Ponad 10 tysięcy Koroniarzy i około 750 Gieksiarzy w sektorze gości stworzyło w poniedziałkowy wieczór w Kielcach świetną atmosferę. Wszyscy myśleli, że piłkarze zejdą do szatni przy wyniku 0:0, ale nagle nadszedł doliczony czas gry. W pole karne dośrodkował Fornalczyk, tam odnalazł się białoruski snajper, który przyjął piłkę i z półobrotu skierował ją do siatki GKSu Katowice. Dla Shikavki to drugi mecz z rzędu ze strzeloną bramką.
Chwilę później mogło być już 2:0, sytuacje sam na sam miał Fornalczyk, ale młodzieżowy reprezentant Polski uderzył minimalnie obok bramki. Co to była za końcówka! Gdyby poprzednie 45 minut tak wyglądało to mielibyśmy widowisko na poziomie ligi mistrzów. Musimy chyba podziękować sędziemu Rzucidle, że zdecydował się doliczyć tę jedną minutę.
Końcówki połów należą do Kielczan
Drugą połowę zaczęliśmy od nieprzyjemnego zdarzenia. W 52 minucie meczu boisko z powodu urazu musiał opuścić Sotiriou, zastąpił go kolejny z młodzieżowców Korony – Bartłomiej Smolarczyk. Kilka minut później w polu karnym kielczan piłką uderzony został Trojak i ponownie mieliśmy przerwę w grze. Kapitan Korony jednak dał radę kontynuować grę i kolejna zmiana nie była potrzebna.
W 65 minucie meczu Szymczakowi włączył się Ronaldinho. Ruletka, przekładanka, zwód i trzech kielczan mogło jedynie oglądać jego plecy, szkoda, że na koniec nie uderzył ani nie podał celnie piłki, bo ta akcja byłaby szeroko komentowana w mediach. Dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry doszło do niecodziennej sytuacji w polskiej piłce, bowiem Korona zrobiła potrójną zmianę i na boisku pojawiło się trzech młodzieżowców.
Te zmiany nie wyszły jednak Koronie na dobre, bowiem minutę później piłkę w pole karne dośrodkował Czerwiński, a Repka pewnym strzałem głową pokonał Mamlę i mieliśmy 1:1. W doliczonym czasie gry drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany strzelec bramki dla gości – Oskar Repka. GKS kończył ten mecz w dziesiątkę.
Ale to nie był jeszcze koniec meczu, dwie minuty później w stylu Quaresmy dośrodkował Długosz, a do piłki dopadł Błanik i strzelił bramkę na 2:1. Dawid Błanik bohaterem! Cóż za emocję w Kielcach, za to kochamy naszą Ekstraklasę. Korona odnosi trzecie zwycięstwo z rzędu na swoim stadionie i przeskakuje GKS w tabeli. Wiosna należy do kielczan, Jacek Zieliński stworzył drużynę, której długo w Kielcach nie było.
Korona Kielce – GKS Katowice 2:1 (1:0)
Korona Kielce:
Rafał Mamla – Miłosz Trojak (C), Konstantinos Sotiriou (Smolarczyk 52’), Pau Resta, Wiktor Długosz, Martin Remacle (Strzeboński 81’), Nono (Kamiński 89’), Konrad Matuszewski, Dawid Błanik, Mariusz Fornalczyk (Zwoźny 81’), Yevgeniy Shikavka (Bąk 81’)
Trener: Jacek Zieliński
GKS Katowice:
Dawid Kudła – Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych (C), Marten Kuusk, Konrad Gruszkowski (Baranowicz 82’), Oskar Repka, Mateusz Kowalczyk , Borja Galan (Drachal 74’), Adrian Błąd (Marzec 74’), Bartosz Nowak (Mak 82’), Filip Szymczak
Trener: Rafał Górak
Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa)
Bramki: Shikavka 45+1’, Błanik 90+4’, Repka 83’
Żółte kartki: Repka 44’, 90+2’
Czerwone kartki: Repka 90+2’
Stadion: Exbud Arena Kielce
Frekwencja: 10905




