Jaka będzie przyszłość Papszuna? Jest decyzja [NASZ NEWS]
Raków Częstochowa zawodzi w lidze. Medaliki przegrały aż cztery z sześciu spotkań i drugą kolejkę z rzędu spędzą w strefie spadkowej. Ogromny hejt wylał się na Marka Papszuna i jego piłkarzy. Zaczęto się zastanawiać, czy to aby nie jest moment na to, aby Michał Świerczewski zmienił trenera. Jak udało się nam dowiedzieć temat zwolnienia Papszuna… nie istnieje.
Wysłane przez Kamil Głębocki | wrz 16, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Najgorszy start w historii
To najgorszy sezon Marka Papszuna w całej jego karierze w Rakowie. Drużyna Rakowa przegrała aż cztery spotkania na sześć rozegranych i zajmuje 16 miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wczorajsza porażka w fatalnym stylu z Górnikiem uwypukliła kryzys, który ma miejsce w klubie. Pierwsza połowa spotkania była dramatyczna. Raków oddał jeden strzał i to w doliczonym czasie gry. Piłka nie opuszczała połowy częstochowian i to nawet wtedy, gdy piłkarze Papszuna mieli piłkę. Brakowało pomysłu i jakiejkolwiek chęci wzięcia gry na siebie. Zawodnicy czerwono-niebieskich byli ociężali, ospali i spóźnieni, a przecież nie grali w tygodniu meczu w pucharach. Fatalne błędy już po raz kolejny popełniał Zoran Arsenić. Kiedyś lider Rakowa w tym sezonie jest fatalny i to słowo absolutnie nie jest przesadzone. Rzadko zdarza się mecz, w którym Chorwat nie zawala gola. Oprócz tego przy stracie bramki lepiej powinien zachować się Racovitan i Trelowski, który nie wiadomo czemu nie wyszedł z bramki.
W tym sezonie Raków poległ już z Wisłą Płock, Radomiakiem, Pogonią i Górnikiem Zabrze. To cztery porażki po sześciu spotkaniach. To prawie tyle samo ile w poprzednim całym sezonie (5), a sezon tak naprawdę nawet nie jest nawet w połowie. Coraz więcej kibiców nie wytrzymuje i domaga się radykalnych zmian w klubie. Oprócz wyników daleka od ideału jest także sama gra. Porażka z Górnikiem spowodowała, że coraz częściej mówi się o zwolnieniu Papszuna. Od rana w poniedziałek jest to najgorętszy temat sportowy w Polsce. Udało nam się dowiedzieć, co planują z zaistniałą sytuacją zrobić włodarze Rakowa.
Papszun zwolniony?
Jak udało nam się dowiedzieć, w Rakowie nikt nawet nie myśli o zwolnieniu Marka Papszuna. Według naszych informacji nie ma w ogóle takiego tematu. W klubie nikt nie chce szukać kozła ofiarnego. Panuje przekonanie, że z zaistniałą sytuacją trzeba sobie poradzić wspólnie.
Co to oznacza? Ano tyle, że w klubie dalej jest wiara w Marka Papszuna. Z jednej strony to bardzo dobrze – Papszun jest jedną z dwóch największych legend klubowych i pochopne zwolnienie go, byłoby na pewno trudne. Jest też druga strona medalu: w Rakowie coś się popsuło, a wczorajszy mecz z Górnikiem wyglądał jakby drużyna kompletnie nie miała pomysłu. Trener Medalików na konferencji przyznał, że mógł dokonać lepszej selekcji i ten mecz bierze na siebie, ale dodał również, że piłkarze w pierwszej połowie nie realizowali poleceń. Z tym jesteśmy się w stanie zgodzić, bo chyba sztab trenerski Rakowa nie wyznaczył sobie za cel klepanie piłki na własnej połowie i bycie spóźnionym w każdej akcji.
W tym sezonie w lidze Raków rozegrał dwa dobre spotkania. Z Termalicą i Gieksą. Reszta była fatalna. Nie zapominamy o awansie do fazy ligowej LKE, ale tam mecze również nie porywały. Każdy pamięta co się działo w Bułgarii i jak ciężko było tam momentami. Niemniej jednak ja – Kamil Głębocki, jako autor artykułu, przychylam się do opinii, że pozostawienie Papszuna na stanowisku jest dobrą decyzją. Przed Rakowem ciężkie mecze. Nowy trener, który nie funkcjonował w bardzo specyficznych realiach Rakowa, mógłby to tylko pogorszyć. Mało tego, tak jak wspomniałem wcześniej – Marek Papszun to legenda Rakowa i człowiek, któremu ten klub zawdzięcza bardzo dużo. Warto dać mu szansę na wyjście z kryzysu, który w lidze trwa jednak już jakiś czas.
Kluczowe mecze przed Rakowem – domowe starcie z Legią, domowe starcie z Lechem i wyjazd z Widzewem. Jeśli Medaliki zaliczą tu dwie porażki – pozycja Marka Papszuna może ulec znacznemu pogorszeniu.




