Jakub Miśkowiak: Będę robił wszystko, żeby być liderem tej drużyny
Na kanale NA WYLOT jest już dostępna rozmowa z gościem specjalnym: Jakubem Miśkowiakiem – kapitanem Krono-Plast Włókniarza Częstochowa.
Wysłane przez Oliwier Kowalski | kwi 8, 2026 | Żużel | 8 min czytania

Spis treści:
Za nami rozmowa z kapitanem Włókniarza Częstochowa, Jakubem Miśkowiakiem, który na naszym kanale powiedział, jakie cele ma na nadchodzący sezon, jak przebiegł jego proces przygotowawczy, powspominał swoje przeszłe lata w Częstochowie oraz zapowiedział razem z Maksymilianem Kokottem oraz Markiem Formickim nadchodzący mecz biało-zielonych z Fogo Unią Leszno.
Przygotowanie do sezonu
Wiadomo, że każdy zawodnik po zakończonym sezonie ma czas na spędzenie go z rodziną, pojechanie na wakacje, czy inne sprawy osobiste. Lecz wiemy, że gdy sezon żużlowy jest coraz bliżej, wszyscy chcą się przygotować jak najlepiej, żeby być jeszcze lepszym niż w poprzednim. Jakub Miśkowiak opowiedział, jak on przygotowuje się do sezonu:
- „To się tak wydaje, że jest przerwa zimowa, ale nie do końca. Dużo rzeczy jest do ogarnięcia logistycznych i sprzętowych, gdzie też zajmuje się tym mój wujek. Ogarnia to wszystko. Po zakończeniu sezonu zamawia nowe silniki na nowy sezon. Ale ja muszę też swoją formę fizyczną podtrzymywać. Treningi na sali z różnymi trenerami też sobie pozmieniałem. W tym roku jeszcze inaczej trenowałem niż w poprzednich latach, żeby było to coś innego. Też wykorzystywałem sport narciarski, dużo jeździłem na nartach. Myślę, że ma to dużo wspólnego z żużlem, jest też podobne czucie, więc co roku to sobie zmieniam, żeby po prostu nie było tego samego” – mówił.
Praca z wujkiem
Od początku swojej kariery z powracającym do Włókniarza Polakiem pracuje wujek, a również były żużlowiec Robert Miśkowiak. Jest on między innymi Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów. Jego wynik powtórzył Kuba w sezonie 2021. Popularny Misiek powiedział nam, jak wpływa praca jego wujka na wyniki:
- „Myślę, że od początku jest ze mną i że dużo wpływa na wszystko. Myślę, że bez niego mogłoby być w ogóle ciężko być w tym miejscu, w którym jestem, bo bardzo dużo mi poświęcił. Też przestał w sumie jeździć, tak naprawdę, bo dziadek ze mną jeździł od małego, tak razem jeździliśmy w rodzinie. Później dziadka niestety zabrakło i musiał postawić w sumie, czy razem będziemy jeździć na dwa teamy, to jakoś rozbijać, albo się skupić tylko na mnie. Postawił, że zajmie się mną i że to będzie lepsza droga. I też tak dzisiaj jest. Ja chcę jak najlepiej to wykorzystać. Razem myślę, że zawsze się dogadujemy i zawsze chcemy dojść do tego, żeby jak najlepiej dopasować ten sprzęt” – wyjaśnił.
Powrót do Częstochowy
- „Dwa sezony mnie tutaj nie było w Częstochowie, ale zawsze gdzieś tam te kluby, w których byłem, porównywałem do tej Częstochowy, że tutaj naprawdę bardzo dobrze się czułem przez te lata i wszystko tutaj znałem dookoła: i ludzi, i tor bardzo dobrze znałem, więc zawsze się tutaj dobrze czułem i cieszę się, że jestem tutaj z powrotem” – opowiadał Jakub Miśkowiak o swojej przygodzie w innych klubach.
Miśkowiak jest stawiany również jako jeden z liderów, co sam podkreśla:
- „No dokładnie, też tutaj w takiej roli przyszedłem, żeby być takim liderem drużyny. Ja cały czas ciężko pracuję, żeby tak było, co chwilę jakiś sprzęt sprawdzamy na treningu, jak nie silniki, to inne rzeczy, więc ja będę robił wszystko, żeby tutaj być tym liderem tej drużyny” – mówił.
- „Jeszcze kapitanem też drużyny Włókniarza” – dodał Marek Formicki.
- „Tak, kapitanem też, więc zawsze czy młodsi chłopacy, czy starsi, lecz ci starsi są może bardziej doświadczeni ode mnie, ale szczególnie ci młodsi mówię, żeby śmiało podchodzić, pytać w każdej chwili, zawsze służę pomocą” – podkreślił.
Rozmowa z Mateuszem Kędzierskim
Mateusz Kędzierski to doświadczony dziennikarz i reporter, który od lat zajmuje się żużlem. Dawniej dziennikarz dla Canal+, obecnie dla Eurosportu. Oprócz pracy przed kamerami prowadzi on na swoim kanale YouTube serię „Home track”. Przewinęło się już wielu żużlowców, a w tym legendy Włókniarza, jak chociażby Marek Cieślak czy Ryan Sullivan. Wspominamy o nim, ponieważ podczas transmisji Mateusz Kędzierski połączył się z naszymi gośćmi w studiu i wyraził swoją opinię, jak przebiegnie sezon Krono-Plast Włókniarza Częstochowa:
- „Chciałbym jakoś pocieszyć kibiców Włókniarza po tych sparingach, ale tak naprawdę nie mam argumentów. Oczywiście sezon jeszcze nie ruszył i to są tylko sparingi, co zresztą podkreślaliście w studiu, ale szczerze mówiąc, czarno widzę sezon Włókniarza 2026. Na początek bardzo ciężkie spotkanie wyjazdowe z Fogo Unią Leszno, z beniaminkiem rozgrywek, ale drużyna wydaje mi się zbilansowana, bo Fogo Unia Leszno jest mocna na każdej pozycji, szczególnie jeśli chodzi o formację młodzieżową, ale również o zawodnika U-24. Są tam liderzy. W ekipie Włókniarza tych liderów może troszkę brakować. Takim liderem na papierze pewnie ma być Jaimon Lidsey, ale jak dobrze przeanalizowałem sparingi, to w tych wszystkich sparingach nie zapunktował na tyle solidnie, żeby być tym liderem, nie było dwucyfrówki przy jego nazwisku niestety” – mówił.
Wspomnienia osiągnięć
- „Na pewno bardzo dobry był to mój taki najlepszy sezon w karierze, właśnie byłem też we Włókniarzu, w lidze też miałem bardzo dobre wyniki, więc to był mój taki najlepszy sezon do tej pory. Było tego sporo za juniora, ale teraz jestem już seniorem i chciałbym, żeby te wyniki indywidualne były także w seniorach. Wiadomo, nie jest łatwo, bo jest dużo tej konkurencji, więcej lepszych zawodników, ale cały czas pracuję i dążę do tego, żeby być w tej czołówce najlepszych” – opowiadał Miśkowiak o swoich osiągnięciach za czasów juniorskich. Zdobył on między innymi: Indywidualne Mistrzostwo Świata Juniorów, brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów, Indywidualne Młodzieżowe Mistrzostwo Polski, cztery złote medale drużynowych mistrzostw świata.
Cele na sezon
Każdy z zawodników przed sezonem stawia sobie cele oraz poprzeczkę, aby wyniki z poprzedniego sezonu przekuć na jeszcze lepsze. Zawodnicy spędzają wiele czasu na treningach oraz pracy nad sprzętem, żeby rezultat był bardzo dobry. O swoich celach na sezon 2026 podzielił się z nami kapitan biało-zielonych:
- „Cele na pewno – chciałbym być bardzo mocnym punktem Włókniarza, ale też będę jeździł w lidze szwedzkiej, Vargarna Norrköping, już tam byłem dwa lata. Mały, techniczny tor, teraz będzie to mój trzeci sezon, więc na pewno dużo takie coś uczy i myślę, że jest to na plus, bo dużo się nauczyłem na szwedzkich torach. Ważne jest, żeby być w tym rytmie startowym, bo jak już z niego wypadniesz kilka dni, za dużo przerwy, więcej niż tydzień, to już jest sporo i widzisz koło zawodnika i wszystko jest takie dziwne. To jest ważne, żeby być na tym motorze minimum dwa razy w tygodniu, jak już się zacznie ta jazda” – opowiadał.
Nastawienie przed pierwszym meczem
Już w najbliższy piątek o godzinie 18:00 Włókniarz Częstochowa odjedzie swój pierwszy ligowy mecz w sezonie 2026. Podopieczni Mariusza Staszewskiego jadą do beniaminka Fogo Unii Leszno. Mimo że „Byki” są beniaminkiem, to jednak ich skład pokazuje, że są mocni w każdym aspekcie. Popularny Misiek przedstawił nam swoje spojrzenie na to spotkanie.
- „Myślę, że na pewno jedziemy tam walczyć, jesteśmy sportowcami i zawsze chcemy wygrywać. Pod tą taśmą się stoi i tak naprawdę chcesz jak najszybciej dostać się do pierwszego łuku. Myślę, że każdy tak ma w głowie i będziemy jechać o jak najlepszy wynik, ale wiemy też, że jest to drużyna mocna. W zeszłym roku w sumie awansowali, ale Leszno zawsze było mocne, szczególnie u siebie, więc na pewno nie będzie łatwo, ale jak mówię, damy z siebie wszystko, żeby zrobić jak najlepszy wynik” – wyjaśnił.
Link do zapisu transmisji znajduje się poniżej. 👇


![Pierwsze domowe spotkanie Lwów. Włókniarz Częstochowa vs Motor Lublin [ZAPOWIEDŹ] 4 Włókniarz](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/09/wlokniarz-czestochowa-krono-plast-arena.jpg)

