Ivi Lopez w Rakowie do końca kariery? „Mam nadzieję, że zostanę tu jeszcze na długo”
Kontrakt Iviego Lopeza z Rakowem trwa do czerwca obecnego roku. Piłkarz po meczu z Termalicą zasygnalizował gotowość do jego przedłużenia.
Wysłane przez Jarosław Kłak | lut 22, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Przy okazji meczu Rakowa z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza kibice Rakowa w końcu doczekali się występu Iviego Lopeza. „El Magico” wrócił po urazie i to w jakim stylu! Hiszpan strzelił arcyważnego gola, który dał podopiecznym Łukasza Tomczyka pierwsze zwycięstwo w 2026 roku. Poza samą bramką, Hiszpan pokazał wysoką jakość oraz wniósł sporo dynamiki i kreatywności na pozycji numer dziesięć, czego w ostatnim czasie w Rakowie bardzo brakowało. Choć wiele osób mówiło, że Ivi Lopez po zerwaniu więzadeł to już nie ten sam Ivi, a do tego zaczęły mu regularnie doskwierać urazy, to jednak mimo wszystko, kiedy Ivi pojawia się na boisku, dalej pokazuje jak kluczową postacią jest dla klubu z Częstochowy.
Po meczu z Termalicą Hiszpan nie ukrywał zadowolenia z powodu strzelonego gola, a także podziękował trenerowi Łukaszowi Tomczykowi:
- „Powrót do gry w taki sposób, ze zwycięstwem, sądzę, że każdy piłkarz chciałby coś takiego. Uważam, że jestem tu po to by pomóc drużynie w każdych okolicznościach i trener to wie. Bardzo mi pomógł, dał mi dziś okazję, by zagrać i bym mógł się pokazać, że jestem gotowy na wszystko” – mówił dla klubowych mediów Rakowa Częstochowa.
Ivi zaznaczył też, że występ całej drużyny nie należał do najpiękniejszych, ale w obecnej sytuacji liczyło się zwycięstwo:
- „Potrzebowaliśmy tych trzech punktów. To prawda, że nie zagraliśmy najlepszego meczu, ale myślę, że drużyna zasłużyła na taki wynik. W pierwszej połowie prezentowaliśmy wystarczająco dobrą grę, ale druga połowa kosztowała nas nieco więcej. Mamy nadzieję, że pójdziemy za ciosem i wygramy kolejny mecz z Lechem Poznań” – przekazała dziesiątka Rakowa.
Ivi Lopez podziękował również kibicom Rakowa, którzy po strzeleniu gola skandowali jego nazwisko oraz dedykowali mu specjalne przyśpiewki, również po zakończeniu meczu. Hiszpan jest postacią szczególnie gloryfikowaną przez sympatyków czerwono-niebieskich i nie ma się co dziwić.
- „Zawsze bardzo doceniam ich wsparcie i mam nadzieję, że zostanę tu jeszcze na długo i nadal będę strzelać gole, dając im radość” – mówił Ivi Lopez.
Czy słowa Iviego Lopeza zapowiadają, że zostanie on w Częstochowie do końca swojej piłkarskiej kariery? Może tak być. 31-latek w Rakowie rozgrywa już szósty rok i jak sam mówi, chciałby zostać tu jeszcze na długo. Czy są ku temu jakiekolwiek przeszkody? Wydaje się, że ich nie ma. Trener Łukasz Tomczyk bardzo sobie ceni hiszpańskiego zawodnika i nie ukrywa, że chce aby był on ważną częścią Rakowa w dalszym ciągu. Kibice Rakowa, trener Tomczyk, działacze klubu oraz sam piłkarz mogą tylko liczyć na to, aby teraz po powrocie kontuzje omijały Lopeza szerokim łukiem.
Słowa Iviego to też pewien sygnał do włodarzy klubu z Limanowskiego 83, że zawodnik jest gotowy na przedłużenie kontraktu, który wygasa w czerwcu tego roku. Do tej pory Ivi Lopez w barwach Rakowa Częstochowa wystąpił w 158 meczach, przy czym strzelił 61 goli i zaliczył 38 asyst. Pod Jasną Górą święcił też największe sukcesy w historii klubu, jak chociażby Mistrzostwo Polski w 2023 roku.




