startBlogGalaktyczny Czech. Częstochowianie zdobywają Walencję!

Galaktyczny Czech. Częstochowianie zdobywają Walencję!

Na międzynarodowej scenie przyjemniej, niż na krajowym podwórku.

Wysłane przez Kamil Bednarski | sty 22, 2026 | Częstochowa | 2 min czytania

Przesadą byłoby stwierdzenie, że kryzys drużyny Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa w żaden sposób nie objawia się na arenie europejskiej. Norwid nie wygrywa w stylu, w jakim moglibyśmy od niego oczekiwać, znając rzeczywisty poziom rywalizujących w rozgrywkach CEV Challenge Cup ekip. Ale najważniejsze, że wygrywa. Trzeci raz w trzecim meczu. A w środę błękitno-granatowi dopiero pierwszy raz w tym sezonie triumfowali bez straty seta.

Transmisja telewizyjna z lekko chwiejącą się centralną kamerą, wielofunkcyjny parkiet do różnych dyscyplin rodem z hali szkolnej oraz niektórych pierwszoligowych obiektów, i jedna nieduża zapełniona do połowy trybuna. W tym klimacie siatkarze spod Jasnej Góry odnaleźli się nie najgorzej. Hiszpanii co prawda do świątyni siatkówki jeszcze przez wiele lat będzie brakować, ale takie momenty, jak zwycięstwa częstochowskiej drużyny w przecież bardzo bogatym sportowo kraju, trzeba po prostu doceniać. A nie przyszło ono wcale tak łatwo.

Bo tak, jak podopieczni trenera Ljubomira Travicy pozwolili przeciwnikowi na maksimum w dwumeczu pierwszej rundy z OK Maribor, tak również Conqueridor Valencia ugrał wczoraj więcej, niż powinien. Przez dłuższy czas skala nieskuteczności działań Częstochowian w bloku i w defensywie była przerażająca. Kontrolę nad meczem przyjezdni utracili jednak tylko w pierwszych fragmentach drugiego seta. Ale i tak w każdej partii „wypuścili” gospodarzy z przynajmniej 20 punktami.

Norwid znalazłby się zapewne w większych opałach, gdyby nie następny genialny występ Patrika Indry, który zakończył spotkanie z niemal 30-punktowym dorobkiem punktowym. „Valencia została całkowicie zdominowana przez czeskiego atakującego. Był praktycznie nie do zatrzymania” – czytamy w hiszpańskich mediach. Oczywiście nie byłoby takiego rezultatu, gdyby nie Luciano De Cecco, który rozegrał jeden ze swoich lepszych meczów i również został doceniony przez opinię publiczną. Coraz lepsza współpraca obu siatkarzy może być kluczowym czynnikiem w walce o utrzymanie na poziomie PlusLigi i w grze o jak najlepszy wynik w CEV Challenge Cup.

Już w poniedziałek Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa czeka arcyważne starcie z ChKS Chełm, a zaledwie trzy dni później rewanż z Conqueridorem Valencia. Oba spotkania zostaną rozegrane w Hali Sportowej przy ulicy Żużlowej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo