Finał jako początek. Relacja z finisażu wystawy „Geo. Migracje Transgraficzne”
Artystyczne przedstawienie wątku podróży.
Wysłane przez Artur Kita | sty 13, 2026 | Częstochowa | 4 min czytania

Finisaż wystawy „Geo. Migracje Transgraficzne” w przestrzeniach Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych (Konduktorownia) w Częstochowie, który odbył się 10 stycznia 2026 roku, miał charakter szczególny — nie był jedynie zamknięciem ekspozycji, lecz momentem intensywnej kondensacji znaczeń, spotkań i myśli, które przez czas trwania wystawy stopniowo narastały. Zimowe światło i skupiona obecność widzów stworzyły aurę sprzyjającą refleksji nad tym, czym dziś jest grafika, czym jest wędrówka artystyczna i jak sztuka reaguje na nieustannie migrującą rzeczywistość.

Projekt Migracje Transgraficzne, realizowany od 2014 roku na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, konsekwentnie buduje przestrzeń dialogu pomiędzy tradycją a współczesnością. Jego ideowe motto — koegzystencja klasycznego warsztatu graficznego z nowymi metodami twórczymi — podczas finisażu wybrzmiało szczególnie mocno. W rozmowach, komentarzach i indywidualnych interpretacjach ujawniała się świadomość grafiki jako procesu, drogi, a nie zamkniętej formy. Matryca przestawała być jedynie narzędziem, stając się polem eksperymentu, pamięcią gestu i miejscem narodzin autorskiej ikonografii.
Obecność artystów z zagranicy nadała wydarzeniu wymiar transnarodowy, ale nie w sensie geograficznej mapy, lecz mentalnej wspólnoty doświadczeń. Migracja — rozumiana jako przekraczanie granic cywilizacyjnych, kulturowych, formalnych i osobistych — ujawniała się w różnorodnych strategiach twórczych, od subtelnych ingerencji w strukturę obrazu po wyraziste, materialne eksperymenty. Każda z prezentowanych postaw artystycznych była zapisem indywidualnej drogi, ale razem tworzyły one wielogłosową narrację o przemianie idei i warsztatu w świecie, który nieustannie się przemieszcza.

Finisaż pozwolił spojrzeć na te prace z nowej perspektywy — jako na zapisy dialogu pomiędzy naturą a kulturą, pomiędzy tym, co trwałe, a tym, co ulotne. Ujawniał także istotną cechę projektu: otwartość na filozoficzne i naukowe inspiracje, na osobiste doświadczenie miejsca oraz na pamięć geograficzną, która kształtuje wrażliwość twórcy. Grafika jawiła się tu jako medium zdolne do medytacji, do spowolnienia spojrzenia i do zadawania pytań, na które nie zawsze istnieją jednoznaczne odpowiedzi.

„Główna idea wystawy „Geo. Migracje transgraficzne” opiera się na koegzystencji tradycyjnego warsztatu współczesnego i twórczego. Wystawa jest artystycznym przedstawieniem wątku podróży, przekraczania granic geograficznych, kulturowych, cywilizacyjnych i wpływu tego na transformacje artystycznej idei warsztatu. Fantastycznym elementem wystawy jest to, że spotkały się prace zrealizowane w bardzo odległym czasie, czyli w roku 2025 i na przykład w latach 80., co jest bardzo elementem szczególnym tej wystawy, ponieważ wskazuje na pewien uniwersalizm pewnych problemów, z którymi parają się artyści” – twierdzi Teresa Anna Ślusarek, kurator wystawy.
Kuratorska wizja Teresy Anny Ślusarek spajała tę różnorodność w spójną całość, nie narzucając interpretacji, lecz umożliwiając swobodny przepływ treści i myśli. Finisaż stał się momentem domknięcia, ale też symbolicznym progiem — zaproszeniem do dalszej wędrówki myśli i form. W ciszy pomiędzy pracami, w rozmowach prowadzonych na marginesie ekspozycji, wyczuwalne było przekonanie, że migracja w sztuce nie jest epizodem, lecz stanem permanentnym.

„Na przełomie grudnia i stycznia mieliśmy w Konduktorowni bardzo ciekawą wystawę. Wystawę, która jest w pewien sposób taką perełką, dlatego, że na tle ilości wystaw, z którymi możemy obcować w Częstochowie, w przeważającej liczbie są to wystawy związane z malarstwem. Natomiast tutaj mamy grafikę i to niekoniecznie taką grafikę, którą rozumiemy w takim znaczeniu typowo akademickim, typowo warsztatowym, choć takie formy graficzne tutaj się pojawiają. Właśnie te transgraficzne migracje miały dotykać grafiki, która wkracza czy zahacza o rysunek, która idzie w rzecz multimedialną, która jakoś koresponduje z malarstwem” – mówi Anita Grobelak, prezes Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych KONDUKTOROWNIA.
Ostatecznie wydarzenie to potwierdziło, że grafika — mimo swej zakorzenionej tradycji — pozostaje żywym, elastycznym językiem zdolnym do reagowania na współczesność. Finisaż „Geo. Migracji Transgraficznych” nie zamknął projektu, lecz pozostawił uczestników z poczuciem uczestnictwa w procesie, który trwa dalej — w kolejnych edycjach, w nowych przestrzeniach, w indywidualnych praktykach artystycznych i w pamięci wspólnego doświadczenia.
Więcej wypowiedzi dostępnych na naszym Facebooku [LINK].
Artur Kita @ak
fot. Arkadiusz Sędek




