startBlogCzęstochowa wycofa się z Poczesnej? Wiemy, co ma być kompromisem [NASZ NEWS]

Częstochowa wycofa się z Poczesnej? Wiemy, co ma być kompromisem [NASZ NEWS]

Co bezwzględnie chce osiągnąć Częstochowa w Poczesnej?

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | sty 15, 2026 | Częstochowa | 2 min czytania

W ostatnim niezwykle krótkim czasie temat konfliktu Częstochowy z Poczesną o terytoria znowu zrobił się bardzo głośny. Rozpoczęcie konsultacji społecznych z mieszkańcami Częstochowy oraz spotkania wiceprezydenta Łukasza Kota z mieszkańcami Brzezin zbiegło się z doniesieniami o działkach należących do rodziny Krzysztofa Matyjaszczyka w Gminie Poczesna na zagarnianych ziemiach. Więcej o tym pisaliśmy [TUTAJ].

Nagłe wycofanie się?

Po tym wszystkim nagle pojawiła się informacja, jakoby nagle miało dojść do zawieszenia broni i konflikt Częstochowy z Poczesną stał się nieaktualny. Taka informacja została podana przez Tygodnik Regionalny 7 dni i bardzo szybko postawiła wiele znaków zapytania, co konkretnie jest na rzeczy i skąd taka gwałtowna zmiana.

Już przed kilkoma dniami pojawiła się także interpelacja radnej Karoliny Stępień, dotycząca udostępnienia korespondencji między zainteresowanymi samorządami.

Wiemy co jest na rzeczy

Udało nam się dowiedzieć, co konkretnie zmieniło się w negocjacjach. Z naszych informacji wynika, że faktycznie z częstochowskiego magistratu wyszła inicjatywa pewnego kompromisu. Okazuje się, że podczas wizyty Łukasza Kota w Brzezinach przedstawił on nowe konkretne żądania, które mają stanowić formę kompromisu. Mianowicie wygląda na to, że Częstochowa faktycznie wycofuje się z aneksji kilku miejscowości gminy Poczesna, jednakże tereny wokół użytkowanego przez częstochowskie spółki odpowiedzialne za gospodarkę odpadów, czyli CzPK i Sobreko składowiska odpadów w Sobuczynie miałyby się znaleźć pod pełną kontrolą Miasta Częstochowy, tak aby gmina Poczesna nie była w stanie dalej blokować rozbudowy składowiska. Poniżej przedstawiamy mapę punktów bezpośredniego sąsiedztwa wysypiska w Sobuczynie wyznaczonych przez władze Częstochowy, przed którymi się nie cofną.

Zatem na ten moment tak prezentuje się sytuacja. Absolutnie nie jest to jednak koniec ustaleń. Dalsze spotkania pomiędzy przedstawicielami stron są zaplanowane na najbliższe dni i czas pokaże, czy po każdym z nich będziemy bliżej nowych ustaleń i ostatecznego kompromisu. Pewne jest jednak, że obraz, jaki jeszcze w ostatnich dniach malował się przed mieszkańcami, z którymi rozpoczęto konsultacje, jest już diametralnie inny i wygląda na to, że aneksji całych miejscowości będzie można uniknąć.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo