Były piłkarz Rakowa mocno o sędziach. „Gwiżdżą żeby pokazać swoją wyższość”
Dawid Jankowski nie gryzł się w język. Wprost uderzył w polskich sędziów.
Wysłane przez Jarosław Kłak | lis 5, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Skandale coraz głośniejsze
Ostatnie tygodnie na polskich boiskach to nasilające się skandale sędziowskie, które powodują, że trudno jest znaleźć jakiś klub w PKO BP Ekstraklasie, który nie został pokrzywdzony. Dużym echem w polskiej społeczności piłkarskiej odbiła się sytuacja z meczu Jagiellonia – Raków, w której w roli głównej wystąpili Paweł Raczkowski i kibice Dumy Podlasia. Ci wywiesili transparenty zaadresowane polskim sędziom oraz konkretnie Bartoszowi Frankowskiemu. Sędzia Raczkowski przerwał mecz na kilkanaście minut, co swoją drogą bezpośrednio przyczyniło się do ingerencji w wydarzenia meczowe z niekorzyścią dla Rakowa.
Cała sytuacja spowodowała, że dyskusje o sędziach w zeszły weekend znów stały się na czasie. Nie inaczej było w studiu po meczu Jagiellonia – Raków na naszym kanale NA WYLOT. Jednym z gości był były piłkarz oraz były trener Rakowa Częstochowa – Dawid Jankowski. W trakcie dyskusji o sędziowaniu w Polsce trener postanowił wyrazić swoje zdanie w tym temacie. „Ego panów sędziów powyrastało do maksymalnych poziomów, bo naoglądali się pana Marciniaka w akcji, jak nawet pan Marciniak nie jest nieomylny. Idzie to w bardzo złą stronę, że już nawet sędziowie nie chcą normalnie podyskutować. Oni są arbitrami i mają rozstrzygać pewne rzeczy. Ale to nie powinno wyglądać tak, że im nie można nic powiedzieć, bo jak nie, to da ci kartkę, bo wyrzuci cię z boiska, bo będzie reprymenda i tak dalej… Oni są arbitrami spotkania i muszą zrozumieć, że piłkarze, trenerzy i działacze dookoła boiska mają pewne emocje i muszą skrupulatnie na to patrzeć. A nie tylko się wywyższać i rzucać kartkami na lewo i prawo” – podkreślił problem.
„Ten poziom jest coraz niższy. Często zdarza się tak, że sędzia gwiżdże w taki sposób, żeby pokazać swoją wyższość. To jest bardzo niekorzystne – zagwizda, pomyli się i mimo tego, że czasem wie, że się pomylił, to trzyma swoje ego, bo on jest najważniejszy, jemu nie można nic powiedzieć” – dodał trener Jankowski, oceniając zachowanie sędziów na polskich boiskach.
Skąd mają brać przykład młodzi?
Temat rozwinął również nasz ekspert Igor Grzesiak, który zaznaczył, że młodzi sędziowie niezbyt jak mają brać przykład ze starszych kolegów. „Zauważmy, że jak przychodzi młody człowiek, chce zostać sędzią piłkarskim, to jak on ma zostać dobrym sędzią, kiedy widzi, że pięciu topowych sędziów w kraju – każdy z nich w danej sytuacji podyktuje co innego, albo inaczej zarządzi sytuacją. Nie ma wzoru na to, jak to wszystko powinno wyglądać. Zasady są nieklarowne. W tym sezonie mam wrażenie, że to szambo zaczyna coraz bardziej wybijać. Ci sędziowie są teraz w największym ogniu krytyki. Ale są oni – powiedzmy – najlepsi. Więc jeśli są sędziowie jeszcze gorsi, to w niższych ligach tych cyrków może być jeszcze więcej” – powiedział Grzesiak.
Patologia od najniższych szczebli
I w rzeczywistości problem sędziowania w Polsce to sprawa bardziej skomplikowana i złożona, niż mogłoby się wydawać. O skandalach w niższych ligach się nie mówi, a są one po prostu na porządku dziennym. Okręgowe wydziały sędziowskie są zwyczajnie skandalicznie niepoważne i reprezentują je sędziowie, którzy nie powinni mieć nic wspólnego z piłką nożną. I nie ma się potem co dziwić, że patologia sędziowska wchodzi na poziom Ekstraklasy, bo jest ona przyprowadzana właśnie z tych okręgowych wydziałów. Ale póki Polski Związek Piłki Nożnej się tym nie zainteresuje, to sprawa nigdy nie zostanie rozwiązana. A co gorsze, trudno jest uwierzyć w to, że przy obecnym kształcie PZPN-u z Cezarym Kuleszą na czele dojdzie do jakichś zmian na plus.



