startAktualności„Być albo nie być, oto jest pytanie” – czy Polska awansuje na Mistrzostwa Świata?

„Być albo nie być, oto jest pytanie” – czy Polska awansuje na Mistrzostwa Świata?

Historia lubi się powtarzać. 4 lata temu reprezentacja Polski w finale baraży do Mistrzostw Świata 2022 pokonała Szwecję 2:0. We wtorek ponownie nadarzy się okazja do tego, aby powtórzyć ten wyczyn i wygrać z zespołem ze Skandynawii, tym razem na ich boisku.

Wysłane przez Mateusz Majda | mar 31, 2026 | Piłka nożna | 4 min czytania

W czwartek odbyły się półfinały baraży o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Polska podjęła u siebie Albanię i pomimo, że to goście wyszli jako pierwsi na prowadzenie to zwycięscy w tym starciu okazali się biało-czerwoni, dzięki bramkom starej gwardii, Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. W pojedynku naszych potencjalnych rywali w finale baraży, triumfowali Szwedzi po hat-tricku Viktora Gyokeresa. Tym samym we wtorek piłkarze z orzełkiem na piersi powalczą w Sztokholmie o awans na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.

Jakie są szanse Polaków na awans?

Według bukmacherów w roli faworytów wyjdą na to spotkanie Szwedzi. Pomimo, że to Polacy początkowo byli typowani jako zwycięzcy grupy barażowej, to jednak po przeciętnym zaprezentowaniu się w meczu z Albanią, kursy powędrowały na korzyść gospodarzy. Nic w tym dziwnego, ponieważ Polacy zagrali naprawdę słabe spotkanie, a o ich awansie zadecydowała zimna krew liderów. Inaczej było w przypadku Szwedów, którzy pewnie pokonali Ukrainę, kreując sobie wskaźnik xG równy 2.38.

Mecz jeszcze dobrze się nie zaczął, a Szwedzi już poinformowali o stracie ważnego zawodnika. Isak Hien, grający na co dzień na pozycji stopera, opuścił zgrupowanie z powodu kontuzji, przez co nie zagra przeciwko Polsce, która w przeciwieństwie do rywala, w tym meczu skorzysta z usług kluczowego gracza, czyli Nicoli Zalewskiego. Piłkarz Atalanty był nieobecny w meczu przeciwko Albanii z powodu nadmiaru kartek. Jest to dobra informacja dla Jana Urbana, ponieważ to Zalewski w ostatnim czasie był głównym kreatorem oraz w dużej mierze to on napędzał ataki biało-czerwonych. Ponadto to Polacy są drużyną, która wygląda lepiej na papierze. Pojawiają się głosy, że obecny zespół reprezentacji Polski jest lepszy niż ten, który w 2016 roku doszedł do ćwierćfinałów Euro, grając na równi z Portugalią – mistrzem tamtych rozgrywek. Innego zdania jest jednak selekcjoner kadry, Jan Urban, według którego to Szwedzi mają mocniejszą drużynę.

  • „Na papierze Szwecja jest najmocniejsza. Mieć takiego napastnika jak Gyokeres… To jest wielki as w rękawie. Tacy zawodnicy chcą być na wielkich imprezach, ale my też mamy swoje marzenia” – mówił Jan Urban przed meczem ze Szwecją.

Szwedzi górą w starciach z Polakami

Rywalizacja Polaków ze Szwedami, pomijając Potop Szwedzki, z którego wyszliśmy zwycięską ręką jest naprawdę bogata. Biało-czerwoni zmierzyli się z zespołem ze Skandynawii aż 28 razy, z czego 4-krotnie zremisowali, 9 razy okazali się lepsi oraz 15 razy musieli oddać wyższość reprezentacji Szwecji. Pomimo, że to Szwedzi triumfowali częściej, to jednak Polacy odnosili zwycięstwa w ważniejszych starciach. 26 czerwca 1974 roku biało-czerwoni pokonali Szwecję po golu Grzegorza Lato, co było kluczowym krokiem do zajęcia trzeciego miejsca na Mistrzostwach Świata w RFN. Do kolejnego ważnego spotkania pomiędzy tymi państwami doszło 29 marca 2022 roku podczas finału baraży do Mistrzostw Świata w Katarze.

Historia lubi zataczać koło

W identycznej sytuacji, która będzie miała miejsce we wtorek, Polacy znaleźli się 4 lata temu. Zespół wówczas pod wodzą Czesława Michniewicza, dla którego był to zaledwie drugi mecz w roli selekcjonera, w finale baraży do Mistrzostw Świata także trafił na Szwedów. Spotkanie to było pełne emocji, a doping który panował na Stadionie Śląskim w Chorzowie poprowadził Polaków do zwycięstwa. Gole dla biało-czerwonych strzelali ci sami zawodnicy, którzy wyeliminowali Albanię – Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński. Jak dobrze wiemy historia lubi zataczać koło, stąd też pozostało wierzyć, że przeznaczenie ponownie napisało dla polskiego narodu ten sam scenariusz.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo