Brunes zostaje. Raków zatrzymuje norweską strzelbę
Medialna saga z Jonatanem Brunesem w roli głównej dobiegła końca. Napastnik został wykupiony z belgijskiego OH Leuven i podpisał z Rakowem kontrakt obowiązujący do 2028 roku.
Wysłane przez Igor Grzesiak | maj 29, 2025 | Piłka nożna | 1 min czytania

Snajper na dłużej w Rakowie
W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej pojawiło się mnóstwo spekulacji na temat przyszłości Jonatana Brauta Brunesa w Rakowie Częstochowa. Norweg nie tylko przestał obserwować klub na Instagramie, ale niektórzy dziennikarze – których z uprzejmości nie będziemy tu wymieniać – podawali informacje, że sprawa jest już przesądzona i Rakowowi nie uda się zatrzymać Norwega.
W odpowiedzi na te głosy, Kamil Głębocki zdecydował się opublikować artykuł, w którym apelował o spokój – i to samo robił za pośrednictwem portalu X. Dziś już wiemy, że Kamil posiada dar jasnowidzenia, bo wczoraj o 19:21 gruchnęła wieść: Jonatan Brunes został wykupiony z belgijskiego Oud-Heverlee Leuven i podpisał z Medalikami kontrakt obowiązujący aż do 2028 roku. Klub nie ujawnił oficjalnie kwoty transferu, ale szacuje się, że Raków musiał sięgnąć do kieszeni po około 1,5 miliona euro, by zatrzymać Norwega.
W sezonie 2024/2025 Brunes rozegrał w Ekstraklasie dla ekipy Marka Papszuna 32 spotkania, w których 14 razy wpisał się na listę strzelców. To najlepszy wynik klasycznej „dziewiątki” w Rakowie od czasu powrotu klubu z Częstochowy do piłkarskiej elity.


