startBlogBrunes symuluje? „Klub nie pozwoli na wymuszenie odejścia”

Brunes symuluje? „Klub nie pozwoli na wymuszenie odejścia”

Portal nawylot.tv posiada najnowsze informacje w sprawie Jonatana Brunesa.

Wysłane przez Jarosław Kłak | sie 13, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

W czwartkowy wieczór Raków Częstochowa rozegra pojedynek rewanżowy z Maccabi Haifa w III rundzie kwalifikacji do UEFA Conference League. Jednak dzień przed spotkaniem sytuacja nieco się skomplikowała i Medaliki ponownie będą musiały przystąpić do meczu bez podstawowego napastnika. Klub wydał oficjalny komunikat, w którym poinformował o tym, że Jonatan Brunes nie znajdzie się w kadrze meczowej. „Zawodnik poinformował sztab o złym samopoczuciu i braku gotowości do gry. Klub przypomina, że kontrakt piłkarza jest ważny do czerwca 2028 roku, a Raków w pełni wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Klub informuje również, że zawodnik nie jest i nie będzie na sprzedaż w obecnym oknie transferowym” – czytamy w komunikacie.

Treść komunikatu dotycząca kontraktu nie jest przypadkowa. Jak udało się ustalić dziennikarzowi naszego portalu Kamilowi Głębockiemu, klub przypuszcza, że Brunes symuluje swoje problemy zdrowotne. Z tego powodu uda się na badania, a jeśli one nic nie wykażą, to będą wyciągnięte konsekwencje wobec Norwega. Tym samym Raków nie pozwoli na wymuszenie transferu, niezależnie od kwoty, jaka byłaby zaoferowana. „Klub jest zdegustowany zachowaniem, ale zdecydowanie nie pozwoli na wymuszenie odejścia, niezależnie od kwoty” – napisał Kamil Głębocki na platformie X.

O niejasnej przyszłości Jonatana Brunesa mówiło się już po zakończeniu poprzedniego sezonu. Raków zdecydował się wykorzystać możliwość wykupu zawodnika z Leuven. Ten przebieg sytuacji miał się nie spodobać napastnikowi, o czym bardzo dużo mówiono w mediach przed rozpoczęciem nowych rozgrywek. Niemniej zarządcom udało się przekonać Brunesa do tego, aby pozostał w Częstochowie na dłużej, o czym mówił chociażby Artur Płatek w jednym z programów na naszym kanale NA WYLOT. „Taką perspektywę mu przestawiliśmy, żeby próbował być w każdym okienku być lepszą wersją siebie. Myślę, że Jony to zaakceptował. Mam nadzieję, że zostanie z nami na dłuższy czas”. Te słowa były jednak dość niefortunne, bowiem dzień później rozpoczął się punkt kulminacyjny zamieszania wokół norweskiego piłkarza. Przed meczem z Maccabi zgłosił uraz – tak brzmiała przynajmniej oficjalna wersja. Krążyły różne plotki, natomiast były one niezbyt prawdziwie i niesłusznie wplątywały w to trenera Marka Papszuna.

Teraz, kiedy Raków miał przed sobą arcyważny mecz, zawodnik znów zgłosił swoje niedysponowanie, a przecież w tygodniu brał udział w treningach, co słusznie zauważyli kibice na klubowych fotorelacjach. Całe zamieszanie daje sporo do myślenia i jeśli zawodnik rzeczywiście udaje, to nie świadczy zbyt dobrze o nim. Natomiast w tym wszystkim bardzo dużym problemem jest to, że czerwono-niebiescy nie posiadają na ten moment żadnego tak klasowego napastnika na zastępstwo, jakim był Jonatan Brunes. Więcej na ten temat pisaliśmy przed kilkoma dniami w poniższym materiale.

Dziś o godzinie 20:00 na naszym kanale przeprowadzimy studio przed meczem rewanżowym Rakowa z Maccabi Haifa i w nim między innymi porozmawiamy na temat sytuacji wokół Jonatana Brunesa. W studiu Kamil Głębocki, Iwo Mandrysz, Igor Grzesiak oraz Bartłomiej Zug, a w dalszej części programu połączy się z nami Przemysław Langier (Interia Sport). Transmisja podobnie jak prze tygodniem zostanie przeprowadzona prosto z pubu „Mistrzowska” na Placu Biegańskiego.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo