Artur Płatek o niedoszłym transferze. „To jest minus tego okienka”
„To się wysypało o godzinie 18:00 w ostatnim dniu okienka. Nie było szansy na reakcję. Wcześniej rozmawialiśmy z 2-3 innymi zawodnikami. Myślę, że gdyby to się wydarzyło przed południem, jeszcze byśmy zdążyli.”
Wysłane przez Kamil Bednarski | wrz 15, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Doradca zarządu Rakowa Częstochowa do spraw sportowych Artur Płatek był poniedziałkowym gościem ROZMOWY NA WYLOT na naszym kanale. Odpowiedzialny za letnie okienko transferowe działacz zdradził od kulis szczegóły dotyczące ruchów wychodzących i przychodzących klubu w ostatnich tygodniach i miesiącach. Ale nie tylko. 55-latek odpowiedział również na pytanie, co stanęło na przeszkodzie ściągnięcia pod Jasną Górę wahadłowego.
Kontuzja Ericka Otieno i wcześniejsze wypożyczenie Srdjana Plavsicia sprawiły, że trener Marek Papszun nie ma dużego pola manewru w bocznych strefach boiska. Dwoma nominalnymi bocznymi pomocnikami, którymi dysponują obecnie czerwono-niebiescy to Fran Tudor i Jean Carlos Silva. Z przymusu mogą ich zastąpić Adriano Amorim i Michael Ameyaw. Na finiszu okresu zgłaszania nowych graczy do kadr na mecze Ligi Konferencji pojawiła się pogłoska.
„Medaliki” zabiegały o 25-letniego Angolczyka występującego we włoskim Udinese. Komitet transferowy czynił starania, by kontrakt z wicemistrzem Polski podpisał Rui Modesto. „Ta historia szła w dobrym kierunku. Zawodnik osobiście odmówił dwóm albo trzem klubom włoskim, byliśmy dogadani jeśli chodzi o wszystkie szczegóły umowy i wszystkie ustalenia z Udinese. W ostatnim dniu okienka wszystko miało być finalizowane. Wiedzieliśmy, że jakimś problemem był fakt, że jego partnerka jest w ciąży. Ale nie mówił, że przez to do tej przeprowadzki nie dojdzie. No i nie doszło do tego transferu. To się wysypało o godzinie 18:00 w ostatnim dniu okienka. Nie było szansy na reakcję. Wcześniej rozmawialiśmy z 2-3 innymi zawodnikami. Myślę, że gdyby to się wydarzyło przed południem, jeszcze byśmy zdążyli. Z mojej strony to jest na pewno minus tego okienka.” – przekazał Płatek.
Bliski współpracownik zarządu zdradził też, jakie nowe alternatywy wobec pozostania 25-latka na Półwyspie Apenińskim mogą zaistnieć w składzie Rakowa Częstochowa w najbliższym czasie. „To jest tak, że jak ktoś nie przychodzi, to są inni zawodnicy. A my mamy takich zawodników. Mamy Carlosa, mamy jeszcze Amorima, Ameyawa, którzy mogą grać na tej pozycji. W meczu młodzieżowej reprezentacji Pieńko grał takiego fałszywego wahadłowego czy skrzydłowego. To jest to. Mamy Secka, który jest z tego [upadku transferu – przyp.red] najbardziej zadowolony, bo z tego co widzę, w ostatnich dniach treningów trener wystawia go na wahadle. I on też zawsze mówił, że jest skrzydłowym, a nie ósemką. Dlatego to nie jest tak, że my nie mamy tych zawodników. Chcieliśmy mieć piłkarza kompleksowego, który będzie dobry w ofensywie i defensywie, ale z nieznanych powodów ten chłopak do nas nie dołączył i mogę ubolewać – skomentował Artur Płatek. Cały wywiad dostępny na naszym kanale:




