Artur Płatek jest w Mediolanie. „Muszę zobaczyć pewnego zawodnika na żywo”
Doradca Zarządu ds. Sportowych Rakowa Częstochowa, Artur Płatek w trakcie łączenia w programie na Kanale Sportowym zdradził, gdzie i w jakim celu aktualnie się znajduje.
Wysłane przez Jarosław Kłak | sie 5, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Spis treści:
W dalszym ciągu trwa okienko transferowe i choć niektórym mogłoby się wydawać, że po ściągnięciu z Dianma Zagrzeb Marko Bulata Raków nieco spowolni swoje działania skautingowe, to jednak jest inaczej. Artur Płatek przebywa aktualnie w Mediolanie, gdzie pojechał w celu zobaczenia na żywo jednego z zawodników. Więcej o działaniach na rynku transferowym działacz Medalików opowiedział w trakcie łącznia z Kanałem Sportowym. „Cały czas pracujemy nad transferami. To nie są rzeczy, które przychodzą z dnia na dzień. To nie jest jak pieczenie chleba, trzeba nad tym trochę popracować. Ale będziemy chcieli coś jeszcze zrobić w tym oknie transferowym, żeby ten skład był bardziej kompletny, niż jest dzisiaj”.
Rola doradcy zarządu i częste podróże
Artur Płatek rozpoczął pracę w Rakowie Częstochowa w maju obecnego roku i oficjalnie pełni funkcję Doradcy Zarządu ds. Sportowych. Zapytany w Kanale Sportowym o swój zakres obowiązków odpowiedział, że jest ściśle związany z każdym procesem rynkowym oraz zaznaczył, że jeśli znajduje czas, to często podróżuje. „Ze skautami jestem bardzo blisko, ale często ja sam pewne weryfikacje skautingowe wykonuję, tak jak teraz jestem na wyjeździe. Jak mam tylko jakiś czas wolny w tygodniu, kiedy obowiązki w klubie pozwalają mi na to, żeby zobaczyć mecz i zawodnika, to chętnie to robię. Myślę, że w każdym procesie jestem ściśle powiązany. Niektóre transfery opiniuję, niektóre sam proponuję. Przeprowadzam te transfery wraz z ludźmi z klubu. To nie jest tak, że ja sobie siedzę i doradzam. To też ciężka fizycznie praca, zmieniając cały czas miejsce – nie każdy jest w stanie wytrzymać takiego tempa, ale mi się to udaje”.
Działacz Rakowa zdradzając, że właśnie znajduje się w podróży, spowodował, że prowadzący program nie powstrzymali się od pytania, gdzie aktualnie przebywa. „Dzisiaj akurat Mediolan. Muszę wykonać pewne działania, żeby coś dalej się potoczyło. W tym wypadku muszę zobaczyć pewnego zawodnika na żywo”.
„Okienko jest jeszcze długie”
Okno transferowe jeszcze się nie skończyło, a wręcz będzie trwać jeszcze cały miesiąc. Raków jest w walce o europejskie puchary i po pokonaniu Maccabi w dwumeczu, w czwartej rundzie wystąpi w roli zdecydowanego faworyta. Wiele osób zgodziłoby się z tezą, że czerwono-niebiescy potrzebowaliby jeszcze jednego poważnego transferu, biorąc pod uwagę perspektywę gry w Europie. Jakie pozycje w Rakowie są do wzmocnienia? „Jest jeszcze kilka pozycji. Nie mogę dzisiaj wymienić tej, tej i tej pozycji. To jest bardzo płynne. W piłce są transfery przychodzące i wychodzące. Okienko jest jeszcze długie. Trwa do ósmego września. Dla nas najważniejsze są teraz dwa następne mecze w Lidze Konferencji. Myślę, że mamy na tyle dobry skład, który jest w stanie ten awans wywalczyć. Ja z działem skautingu oprócz tego robimy inną robotę, żeby przygotować coś dodatkowego, ale czy to będzie jeden transfer, dwa, czy trzy, to na dzisiaj nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo po prostu bym skłamał”.
Słaby start w Ekstraklasie
Raków Częstochowa zaliczył nieudany początek rozgrywek w PKO BP Ekstraklasie, przegrywając w drugiej i trzeciej kolejce z Wisłą Płock i Radomiakiem Radom. O diagnozę problemu zapytany został Artur Płatek. „Oglądając mecz, dla mnie najważniejsza rzecz, którą chcę zobaczyć, to pasja w tym co się robi. Być może tego nam w tych dwóch meczach zabrakło. Z drugiej strony nie oceniam meczu z Radomiakiem aż tak bardzo źle. Mieliśmy fragmenty kontroli nad meczem i potrafiliśmy zamknąć przeciwnika, ale w trzeciej tercji byliśmy niedokładni i nie tworzyliśmy tylu sytuacji ile powinniśmy stworzyć. Radomiak dwa, trzy razy skontrował nas jak dzieciaków i to jest pokłosie tej porażki. Na pewno wyciągniemy z tego wnioski i te następne mecze w Ekstraklasie będą lepsze”.
O Brunesie: Ambitny chłopak
Doradca zarządu przekazał również kilka słów na temat Jonatana Brunesa, którego właśnie Arturowi Płatkowi udało się zatrzymać w klubie. Niemniej piłkarski mainstream znalazł sobie kolejny temat w przypadku tego zawodnika, a dokładnie okazywanie niezadowolenia po tym, jak jest zmieniany. Marek Papszun już kilka razy mówił, że to raczej dobrze świadczy o zawodniku i podobną opinię ma działacz czerwono-niebieskich. „Ma podobny wyraz twarzy do mnie. Moja kobieta mówi do mnie, że cały czas jestem wkurzony, ale nie – ja mam taki wyraz twarzy. Tak samo jest w przypadku Brunesa i też tak wcześniej myślałem. Dla mnie osobiście to jest fajny chłopak, ambitny chłopak. Ma swój cel i wie, gdzie chce dojść. Tacy ludzie nie są łatwi w prowadzeniu, ale można z nimi osiągać sukces i doprowadzać do tego, co chcą osiągnąć”.
Raków Częstochowa w najbliższy czwartek rozegra pierwszy pojedynek z Maccabi Haifa w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej do UEFA Conference League. Dwumecz z drużyną z Izraela będzie dla Medalików arcyważnym sprawdzianem, który może wpłynąć na to, o co Raków w tym sezonie będzie grać oraz na potencjalne działania na rynku transferowym.
![Raków chce piąć się w tabeli, przystanek Szczecin [ZAPOWIEDŹ]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/08/rakow-czestochowa-druzyna-w-debreczynie.jpg)


