Andrzej Gawron: Brakuje pieniędzy, aby wykorzystać potencjał [ROZMOWA]
Poseł PiS w krótkiej rozmowie z portalem nawylot.tv.
Wysłane przez Kamil Bednarski | lis 14, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Podczas czwartkowej konferencji prasowej przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym na częstochowskiej Parkitce, najważniejsi lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości – nie tylko z Rady Miasta, ale i z Sejmu RP – opiniowali stan placówki oraz ogółu służby zdrowia w naszym kraju. Przy okazji wizyty posła Andrzeja Gawrona, sprawującego swój mandat już trzecią kadencję, porozmawialiśmy z nim o sprawach związanych i niezwiązanych z tematem wydarzenia.
Panie Pośle, jako politykowi związanemu z Częstochową, chcemy zapytać o Pana ocenę lecznictwa w naszym mieście. Ostatnio bywało głośno zarówno o sytuacji szpitalu na Parkitce, jak i alarmowano o problemach jednostki na Zawodziu. Jaki jest ten poziom?
Trudno powiedzieć, bo to zawsze zależy od jakości leczenia lekarzy, czy dostępnego sprzętu. Z pewnością w poprzednich latach sprzęt był tutaj dofinansowany. Można powiedzieć, że rzeczywiście z mojego punktu widzenia, mieszkańca powiatu lublinieckiego, kiedy rozmawiam z mieszkańcami, mówią oni czasami właśnie o tym, że ta jakość usług medycznych w szpitalu częstochowskim jest wysoka. Kwestią najtrudniejszą jest to, że brakuje pieniędzy na to, żeby ten potencjał lekarzy i sprzętu wykorzystać.
W komisji zdrowia Urzędu Miasta działa między innymi obecna tutaj dziś Monika Pohorecka.
Myślę, że wszystkim radnym, którzy tutaj funkcjonują, zależy na dobrej jakości służby zdrowia. Myślę, że działania Moniki są tak samo pozytywne w stosunku do wyzwań, z którymi się tutaj trzeba mierzyć. Uważam, że radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy funkcjonują w Radzie Miasta, naprawdę zwracają uwagę na te wszystkie niedomagania i niedociągnięcia. A ci radni, którzy tworzą koalicję rządzącą, ponoszą za to odpowiedzialność.
Jak było powiedziane podczas konferencji, w poprzednich latach za ministerstwo zdrowia odpowiadały dwie osoby z Częstochowy. Jak przyjął Pan informację o zmianie szefowej resortu?
Decyzję podjął pan premier Donald Tusk i zmienił te osoby w ministerstwie, więc to też jest jakaś ocena ich pracy. Pani minister Leszczyna próbowała pewne rzeczy zrobić. Nie udało się. Wymiar służby zdrowia w kraju, czy tu w naszym regionie, to jest bardzo trudny wymiar. Tych zmian nie udało się przeprowadzić. A teraz mamy panią minister, której nazwiska ja w ogóle nie kojarzę. Nie widziałem jej na trybunie sejmowej. I te wszystkie obecne sytuacje związane z finansami pokazują, że to jest następny zły wybór. Tak mi się wydaje.
W ostatnim czasie debatę publiczną w Częstochowie zdominowała afera korupcyjna. Uważa Pan, że reakcja lokalnych działaczy PiS jest odpowiednia?
Trudno ocenić. Cała odpowiedzialność spoczywa na tych osobach, które tę władzę w tej chwili sprawują. To są ich przedstawiciele. Okazuje się, że odpowiednie służby zauważyły, że niestety jest korupcja i działania niezgodne z prawem. Sama taktyka opozycji to sprawa drugorzędna. Pierwszorzędną sprawą jest to, że ktoś dopuszcza się takich czynów. I z tego trzeba wyciągnąć wnioski, aby oczyścić to miasto z tego układu.
Na dniach w Sejmie RP dokona się zmiana na stanowisku marszałka. Jak oceniłby Pan okres ustępującego szefa prezydium?
Marszałek Hołownia miał lepsze i gorsze dni. Myślę, że jego ocena w dalszej perspektywie będzie bardziej wyważona. W tej chwili są emocje. Niestety też marszałek przyczynił się, czy dopuścił do aresztowania kilku posłów – nie walczył o nich. I to nie jest dobre. Ale w ogólnym wymiarze jego pracę będzie można ocenić później.
ZOBACZ TEŻ: Konferencja PiS-u przed szpitalem na Parkitce. Opozycja reaguje na kryzys. „Służba zdrowia umiera”


