Afery korupcyjnej ciąg dalszy. Ogromy cios dla częstochowskiej KO
CBA zatrzymało przewodniczącego Rady Miasta Częstochowy i kandydata KO na prezydenta miasta w ubiegłorocznych wyborach samorządowych Łukasza B.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | paź 29, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
W środę 29 października w godzinach porannych Centralne Biuro Antykorupcyjne zawitało do gabinetu dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie (WORD) Łukasza B., który jednak zdecydowanie szerzej jest znany jako przewodniczący Rady Miasta Częstochowy oraz jako ubiegłoroczny kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta miasta. Łukasz B. został zatrzymany i przewieziony do siedziby Prokuratury Krajowej w Katowicach. Oprócz Łukasza B. zatrzymano jeszcze jedną osobę, której tożsamość nie jest ujawniana przez prokuraturę.
Sprawa Bartłomieja S.
Jest to nic innego, jak ciąg dalszy afery związanej z kolegą partyjnym Łukasza B. – czyli byłym wiceprezydentem Częstochowy i wicemarszałkiem województwa Śląskiego Bartłomiejem S., któremu przed rokiem postawiono pięć zarzutów korupcyjnych głównie z czasów, kiedy był on wiceprezydentem Częstochowy. Jednym z zarzutów dla wiceprezydenta było chociażby branie korzyści majątkowych od deweloperów w zamian za korzystne dla nich zarządzanie przestrzenne Częstochową. Przypomnijmy, że przed miesiącem zatrzymano innego radnego z Częstochowy, czyli Dariusza K. z Lewicy, prawdopodobnie w tej samej sprawie. Radny szybko wyszedł na wolność, był nawet obecny na ostatnich dwóch październikowych sesjach Rady Miasta. Teraz sprawa nabrała o wiele poważniejszego obrotu.
Mamy do czynienia z pełnoprawną aferą
Bartłomiej S. w maju – po blisko ośmiu miesiącach w areszcie – wyszedł na wolność, jednak jak się okazuje, jest to dopiero początek sprawy, która zatacza coraz szersze kręgi. Łukasz B. jest już trzynastą osobą zatrzymaną w sprawie, ale patrząc na jego stanowisko – zdecydowanie najważniejszą z nich. Wygląda zatem na to, że w aferze korupcyjnej w Częstochowie trwającą w czasie ubiegłej kadencji samorządowców (2019-2024) zamieszanych jest szersze grono osób i ciężko już określić, kto z przedstawicieli władz miasta może spać spokojnie i kto chociażby w dniu dzisiejszym jest zmuszony do wewnętrznego rachunku sumienia.
Wizerunek władz Częstochowy w coraz gorszej kondycji
I choć jeszcze niedawno władze miasta mogły odtrąbić swój mały sukces, kiedy to klęską zakończyła się inicjatywa referendalna w Częstochowie, to jednak dzisiaj ich wizerunek otrzymał o wiele mocniejszy cios. Zatrzymanie przewodniczącego Rady Miasta, czyli technicznie rzecz biorąc drugiej osoby w mieście, uderza w wizerunek całej władzy i nasuwa wątpliwości co do uczciwości ogółu włodarzy Częstochowy. Jest to również olbrzymi cios w częstochowski oddział Koalicji Obywatelskiej, którą to przecież Łukasz B. reprezentował jako kandydat w zeszłorocznych wyborach na prezydenta miasta, w których to zajął trzecie miejsce, uzyskując niemały wynik 21,59% głosów. Zaufało mu aż 17 446 mieszkańców Częstochowy, natomiast dzisiejsze wydarzenia stawiają pod znakiem zapytania to, czy byliby w stanie zrobić to ponownie.
Koalicja Obywatelska jest również wymieniana jako partia, która jest w stanie stać się wiodącą partią w mieście, mającą swojego prezydenta po następnych wyborach samorządowych w 2029 roku. Teraz pojawia się jednak dla jej działaczy i decydentów spory problem. Łukasz B. jako zeszłoroczny kandydat na to stanowisko i zarazem twarz tej partii w Częstochowie został dzisiaj przedstawiony w bardzo złym świetle i choć werdykt wymiaru sprawiedliwości nie jest oczywiście jeszcze znany, to jednak nie zapominajmy, że Łukasz B. przez lata był przecież bliskim współpracownikiem Bartłomieja S., z którym byli twarzami Koalicji Obywatelskiej w Częstochowie. Zarzuty i podejrzenia będą również oczywiście takim osobom przez długi czas wypominane, dlatego wygląda na to, że nie będzie to łatwy okres dla częstochowskich działaczy partii Donalda Tuska.



