Adriano Amorim uwięziony przez miłość w Brazylii
W kadrze na obóz Rakowa w Turcji zabrakło Adriano Amorima, a o powodzie jego absencji poinformował Tomasz Włodarczyk.
Wysłane przez Mateusz Majda | sty 11, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Raków Częstochowa wyruszył do Turcji w celu przygotowań do zbliżającej się rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy. To z pewnością dla drużyny intensywny okres, ponieważ Medaliki muszą się przygotować do wiosennej gry na trzech frontach, a także wdrożyć się do filozofii nowego trenera Łukasza Tomczyka. Częstochowianie są w ciągłej walce o tytuł mistrza kraju, a także po świetnych występach w rozgrywkach europejskich, zdołali awansować do 1/8 finału Ligi Konferencji.
Nowy szkoleniowiec miał już okazję po raz pierwszy przetestować swoich zawodników. Medaliki w ramach sparingu zmierzyły się z liderem austriackiej Bundesligi, a dokładnie z Red Bullem Salzburg. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Na boisku mogliśmy zobaczyć występy wielu piłkarzy, aczkolwiek kibiców równie bardzo zmartwił brak Adriano Amorima, który na obóz się nie wybrał z przyczyn prywatnych. Jaka jest tego przyczyna? Informacje przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl.
Miłość zaważyła – data powrotu Amorima stoi pod znakiem zapytania
Dlaczego więc Adriano Amorim nie pojechał na obóz do Turcji? O przyczynie absencji Brazylijczyka opowiedział Tomasz Włodarczyk na antenie kanału Meczyki. O dziwo nie jest to żadna kontuzja, ani zwiastun transferu. Problem jest dość nietypowy, a chodzi tutaj o miłość. Partnerka piłkarza z nieznanych powodów, nie ma zgody na wjazd do Polski. „Okazuje się, że nie wiadomo, kiedy wróci do Rakowa Częstochowa. Problemy są natury miłosnej” – mówił Tomasz Włodarczyk. „To są ważne rzeczy. Okazuje się, że administracyjny problem polega na tym, że partnerka piłkarza nie ma zgody na wjazd do Polski i w takim razie Adriano Amorim nie chce do Polski wrócić” – dodał dziennikarz.
Adriano Amorim w ostatnim czasie był bardzo ważnym zawodnikiem Rakowa. Brazylijczyk przez problemy natury zdrowotnej piłkarzy takich jak Jean Carlos oraz Erick Otieno, zastąpił ich na pozycji wahadłowego i znalazł w końcu swoje odpowiednie miejsce na boisku. W tym sezonie Adriano rozegrał 29 meczów, podczas których strzelił 1 gola oraz zanotował dwie asysty. Wielokrotnie ożywiał grę zespołu i swoimi wysokimi umiejętnościami technicznymi potrafił przechytrzać rywali. To wszystko przyczyniło się do wzrostu jego roli, którą odgrywa w zespole czerwono-niebieskich. Piłkarz jest potrzebny Medalikom, a data jego powrotu stoi pod znakiem zapytania. „Jest zatem problem, a w klubie nie znają daty powrotu. Może przyszły tydzień, ale to nic pewnego” – poinformował Tomasz Włodarczyk.




