Wychowanek Skry Częstochowa zagra dla Widzewa. Odchodzi po 9 latach
Paweł Kołodziejczyk rozstał się ze Skrą Częstochowa i wzmocnił rezerwy Widzewa. Nie ukrywa, że w Łodzi upatruje swojej szansy.
Wysłane przez Jarosław Kłak | sty 19, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
Od juniora do kapitana
Jako dziecko Paweł Kołodziejczyk zaczynał grać w piłkę w lokalnych klubach, jak Pogoń Kłomnice, Kmicic Kruszyna, czy też później w Locie Konopiska. Natomiast swoje pierwsze poważniejsze kroki zaczął stawiać w Akademii Skry Częstochowa, gdzie trafił w wieku 12 lat. Tam napisał swego rodzaju piękną historię, przechodząc przy Loretańskiej z etapu juniora do seniora. Gdy Skra występowała jeszcze na poziomie 1. Ligi, 17 marca 2023 roku jako 18-latek zadebiutował w meczu przeciwko Wiśle Kraków, wchodząc z ławki na końcówkę meczu. Na więcej występów mógł liczyć w kolejnym sezonie 2023/24, kiedy funkcję pierwszego trenera sprawował już Konrad Gerega. Z biegiem czasu pozycja Pawła w klubie rosła, aż nadszedł również dzień, w którym założył opaskę kapitańską, a miało to miejsce w sezonie 2024/25 w meczu rundy wiosennej przeciwko Świtowi Szczecin. Łącznie Paweł Kołodziejczyk wystąpił w 55 meczach w pierwszej drużynie Skry, strzelając przy tym 2 gole. Teraz nadszedł koniec tego rozdziału w karierze.
W rozmowie dla klubowej strony ks-skra.pl podsumował czas spędzony przy Loretańskiej: „9 lat to trochę czasu, a jednak minęło jak jeden dzień. Pierwsze myśli jakie przychodzą mi do głowy, to na pewno duma, że pomimo wszystkich przeciwności i ciężkich chwil, swoją ciężką pracą doszedłem z Akademii do pierwszej drużyny. Udało mi się w niej zadomowić i być jej istotną postacią. Oprócz sukcesów sportowych, mam w głowie cały czas to, że nie tylko rozwinąłem się jako piłkarz, ale też jako człowiek. Na pewno więc te 9 lat mnie ukształtowało i bardzo się z tego cieszę”.
„To wciąż mój cel”
Transfer do Widzewa Łódź to niewątpliwie pewnego rodzaju szansa. Z pewnością grając w tamtejszych rezerwach będzie łatwiej przebić się do topu, niż w obecnie III-ligowej Skrze Częstochowa, a patrząc na wiek (21 lat), to najwyższa pora na kolejny krok w karierze. Oczywiście, Widzew mimo wszystko obecnie może być trudnym środowiskiem do przebicia się dla 21-latka przechodzącego z III-ligi. Raz, że obecnie polityka transferowa klubu teraz polega na sprowadzaniu gotowych zawodników za duże pieniądze (patrz obecne okno), a do tego z pierwszą drużyną trenują o kilka lat młodsi zawodnicy, jak chociażby Jakub Dryzner (rocznik 2007), którzy z perspektywy klubu mają większy potencjał rozwojowy. Niemniej Paweł Kołodziejczyk obecnie może być ważną postacią w rezerwach Widzewa, w których nowym trenerem został odchodzący z RKS-u Radomsko Paweł Ściebura, będący w przeszłości trenerem w Skrze Częstochowa, a więc może kojarzyć Pawła jako młodego chłopaka ze Skry.
Sam Paweł Kołodziejczyk nie ukrywa, że gra w PKO BP Ekstraklasie to wciąż jego cel, o czym powiedział w rozmowie ze stroną ks-skra.pl. „Tak, Ekstraklasa to wciąż mój cel, ale na razie jestem kawałek drogi od jego realizacji. Zapewniam jednak, że każdego dnia będę walczył i trenował, aby ten cel w najbliższych latach się ziścił. Na pewno przez głowę przeszło mi przez myśl, że właśnie rezerwy Widzewa mogą mi dać taką opcję. To wszystko jednak zależy ode mnie i od tego jak będę wyglądał. Tak jak wspomniałem, ja osobiście zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby tak się stało”. [CAŁA ROZMOWA – KLIKNIJ TUTAJ]
![Czy Raków podniesie się po ligowej kompromitacji z Cracovią? [ZAPOWIEDŹ] 2 Raków](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/10/rakow-bogdan-racovitan-stratos-svarnas-marko-bulat.jpg)



