startBlogPrezydent Matyjaszczyk uderza w Poczesną i straszy konsekwencjami. Czy ma rację?

Prezydent Matyjaszczyk uderza w Poczesną i straszy konsekwencjami. Czy ma rację?

Nie milknie temat zamiarów aneksji części gminy Poczesna przez Częstochowę. Ruszają konsultacje z mieszkańcami, a prezydent wydał w tym temacie oświadczenie.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | sty 15, 2026 | Częstochowa | 4 min czytania

Na początku grudnia Rada Miasta Częstochowy podjęła uchwałę wyrażenia woli włączenia w granice Częstochowy części gminy Poczesna. W Poczesnej zarówno mieszkańcy, jak i samorządowcy nie chcą o tym słyszeć, co pokazali już nie jeden raz, protestując przeciwko temu i wyrażając liczne krytyczne opinie. Oliwy do ognia zdecydowanie dodał tutaj fakt, że Poczesna została postawiona przed faktem dokonanym, a dialog z mieszkańcami rozpoczął się dopiero po uchwaleniu feralnej uchwały, czyli zdecydowanie za późno. Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk w tym czasie stara się swoje starania argumentować, wskazując na wzajemne korzyści płynące z takiego rozwiązania zarówno dla Częstochowy, jak i Gminy Poczesna. Uważa, że samorząd w Poczesnej jest tutaj w błędzie, a jego działania także w temacie wysypiska w Sobuczynie są szkodliwe. Czy jednak, aby nie jest to – mówiąc potocznym językiem – owijanie śmieci w papierek po cukierkach?

Jak słowa prezydenta wpisują się w rzeczywistość?

W środę – wraz z ogłoszeniem przy tym rozpoczęcia konsultacji z mieszkańcami – prezydent ponownie zabrał głos w sprawie publikując obszerny wpis na Facebooku. Poniżej przedstawiamy jego treść.

Postawa prezydenta jest zatem niezwykle jasna i precyzyjna – to my chcemy dobrze, a Gmina Poczesna blokując rozbudowę wysypiska o dane elementy szkodzi samej sobie. Sprawa jednak absolutnie nie jest tutaj zero-jedynkowa. Należy zwrócić uwagę na fakt, że Częstochowa użytkując tereny wysypiska na Sobuczynie, znajdującego się w gminie Poczesna niejednokrotnie nadszarpnęła zaufanie gminy. Chodzi przede wszystkim o ilości dostarczanych na Sobuczynę odpadów, które z roku na rok są niestety coraz większe i znacznie przekraczają ilości odpadów komunalnych generowanych przez Częstochowę i okolice, a to z myślą o nich Częstochowa powinna użytkować te tereny. Warto się zapoznać ze szczegółami dotyczącymi odpadów trafiających na wysypisko, o których pisaliśmy [TUTAJ]. To, o czym pisał prezydent jest prawdą, ale czy z drugiej strony gminie Poczesna należy się dziwić, że nie chcą oni słyszeć o żadnej rozbudowanie wysypiska, które de facto po tylu latach działania powinno być już wygaszane, a nie na różne sposoby rozbudowywane? Być może zatem nie jest to działanie ,,wbrew logice”, a rodzaj strachu i nieufności?

Słowa Krzysztofa Matyjaszczyka o ryzyku wzrostu opłat za śmieci w Częstochowie również są tutaj nieuzasadnione. Z czego mogłyby one wynikać? Z ewentualnego braku miejsca na odpady komunalne z Częstochowy na Sobuczynie, przez co musiałyby trafiać one na inne składowiska w innej części kraju, przez co naturalnie wiązałoby to się z większymi kosztami ich transportu. Coś takiego jednak absolutnie nam nie grozi. Z danych wynika jasno, że odpady generowane przez mieszkańców Częstochowy to tylko niewielka część odpadów trafiających na wysypisko, których to liczba całościowo rośnie, a nie spada, co widać po wzroście przyjętych odpadów w 2024 roku w stosunku do roku 2023 (dane za rok poprzedni nie są jeszcze dostępne). Zatem co jak co, ale ceny wywozu śmieci w Częstochowie w rękach gminy Poczesna nie leżą.

Ruszyły rozmowy i konsultacje

Jednocześnie jak poinformował prezydent, ruszyły konsultacje w tej sprawie z mieszkańcami Częstochowy. Mieszkańcy przejmowanych terenów gminy Poczesna jednak również nie są tutaj zapomnieni. W środę z mieszkańcami jednej z pochłanianej miejscowości spotkał się wiceprezydent Łukasz Kot, który był w Poczesnej obecny także przed tygodniem podczas programu ,,Misja Interwencja” realizowanego przez TVP 3 Katowice.

Ważne jest jednak, aby biorąc udział w konsultacjach, znać jak najwięcej faktów i realnych korzyści i konsekwencji płynących z takowych zamiarów.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo