Peter Barath odchodzi. Raków sprzeda go 4 razy drożej, niż kupił
Latem Raków długo walczył o jego wykupienie. Tej zimy bez problemu odchodzi do czeskiego rywala z jesiennej potyczki w Lidze Konferencji.
Wysłane przez Jarosław Kłak | sty 12, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

W najbliższych dniach dojdzie do rozstania między Rakowem Częstochowa a Peterem Barathem. 23-letni pomocnik z Węgier mimo tego, że wybrał się z drużyną Medalików na obóz do Turcji, to jednak w pierwszym sparingu nie wziął udziału. Jak informował przed kilkoma dniami Tomasz Włodarczyk, miało to być spowodowane rozmowami Rakowa z jednym z czeskich klubów w sprawie transferu zawodnika. Dziś dziennikarz naszego portalu Kamil Głębocki przekazał, że Barath wkrótce zostanie ogłoszony piłkarzem Sigmy Ołomuniec.
„Peter Barath w najbliższych dniach zostanie zawodnikiem Sigmy Ołomuniec. Węgier nie wystąpił w sparingu Rakowa z Salzburgiem, co było spowodowane toczącymi się rozmowami między klubem z Częstochowy, a Sigmą” – napisał Głębocki na platformie X.
Peter Barath był ściągany do Rakowa latem z nagłej konieczności. Pierwotnie działacze klubu z Częstochowy po 1,5-rocznym wypożyczeniu zdecydowali się nie skorzystać z opcji wykupu go z węgierskiego Ferencvarosu. Natomiast przed sezonem 2025/26 do MLS odszedł Gustav Berggren, przytrafiła się kontuzja Kochergina, opuścił klub Ben Lederman i w obliczu tego wszystkiego Marek Papszun potrzebował pomocnika, który zna system i nie potrzebuje się wdrażać do nowej taktyki, tak jak to jednak miało miejsce w przypadku nowych transferów do drugiej linii – Oskar Repka, Karol Struski, Marko Bulat. Dodatkowo Peter Barath należał do kategorii piłkarzy uniwersalnych. Ostatecznie udało się wynegocjować dobre warunki wykupu Petera, a ten mimo tego, że podstawowym zawodnikiem nie był, to jednak miał swoje momenty. Strzelił chociażby jedną z najważniejszych bramek Rakowa do tej pory w obecnym sezonie, bowiem to właśnie on był autorem trafienia na 1:0 w rewanżowym meczu z Maccabi Haifa na wyjeździe w Debreczynie. Peter mimo niedużego wykorzystywania, jak wchodził na boisko, to w ostatnim czasie był wojownikiem Marka Papszuna.
Teraz w Rakowie przyszło nowe rozdanie i postać Petera Baratha nie była kluczowa w planach Łukasza Tomczyka. Jak już wiadomo, nowy szkoleniowiec czerwono-niebieskich chce uatrakcyjnić grę, a w tym rola pomocników będzie bardzo ważna, do czego potrzeba odpowiedniej charakterystyki zawodników. Najwyraźniej trener uznał, że Peter nie jest postacią strategiczną. Raków wobec tego jest już prawie dogadany z Sigmą Ołomuniec, a sam zawodnik udał się na testy medyczne w nowym klubie. I choć wciąż to relatywnie młody piłkarz i poziom piłkarski, jaki prezentował, był wystarczająco odpowiedni do gry w Rakowie, to nie jest to jednak zawodnik z ogromnym potencjałem rozwojowym. Patrząc na długi kontrakt i niemałą wartość zawodnika, która już by raczej drastycznie w górę nie urosła, wydaje się to jako całkiem sensowny ruch transferowy ze strony Rakowa. Tym bardziej, że według informacji Szymona Janczyka z portalu Weszło, Raków sprzeda Baratha za 2 mln euro, a więc o 1,5 mln więcej, niż przed kilkoma miesiącami go kupił.
Łącznie w ciągu dwóch lat spędzonych pod Jasną Górą, Peter Barath w czerwono-niebieskiej koszulce wystąpił 64 razy, strzelając przy tym 5 goli i dodając do tego dwie asysty. Według danych portalu Transfermarkt w Rakowie Wegier na boisku spędził 2.654 minuty.



