Zwrot w sprawie odpadów zakopanych w Poczesnej. A co z Sobuczyną?
Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ) dokonał prób gleby w Poczesnej, gdzie zakopano odpady jeszcze zanim pojawiło się wysypisko na Sobuczynie. Wyniki dają do myślenia również w kontekście Sobuczyny.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | gru 14, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
W ostatnich miesiącach za sprawą odkryć radnego gminy Poczesna Michała Kałki oraz Łukasza Bodanki na światło dzienne wyszło co dokładnie znajdowało się pod ziemią na Bocianiej Górce w Poczesnej, gdzie przed ponad 40-stoma laty zakopano odpady pochodzenia szpitalnego z Częstochowy. Więcej o tym pisaliśmy [TUTAJ]. Informowaliśmy również o bierności władz gminy, które ukrywały ten temat, wykonując na feralnym terenie inwestycje oraz organizując dożynki. Niemniej sprawa trafiła do prokuratury, a w ostatnich dniach Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ) ujawnił wynik dokonanych prób gleby. Te same w sobie prezentują się groźnie, a trzeba przy tym przyznać, że Bociania Górka przy Sobuczynie to małe piwo.
Ołów, chrom, arsen i benzo(a)piren
Raport WIOŚ ujawnił znaczne przekroczenie poziomu stężeń substancji ołów i benzo(a)piren oraz przekroczone wartości arsenu oraz chromu. Poniżej przedstawiamy kluczowy fragment raportu.

Co dalej?
Takie wyniki zdecydowanie kwalifikują feralny teren jako niebezpieczny i usunięcie tych odpadów jest jak najbardziej wskazane. Sprawę komplikuje fakt zakopania tych odpadów jeszcze za poprzedniego ustroju, przez co oficjalne znalezienie winnych jest nierealne, a co za tym idzie sfinansowanie takowego wydobycia wymaga procedury określenia, kto miałby go dokonać. Niemniej sprawa jest w prokuraturze i po latach ukrywania tematu obszar ten prawdopodobnie doczeka się oczyszczenia. Należy pamiętać jednak, że odpady na Bocianiej Górce były dopiero początkiem kłopotów z odpadami w gminie Poczesna, gdzie już kilka lat później otwarto oficjalne wysypisko w Sobuczynie. Tamtejsze zagrożenie nie jest określone do dziś, a sprawa prezentuje się o wiele poważniej.
Przykry wątek Sobuczyny
Wysypisko w Sobuczynie zostało stworzone z myślą o składowaniu odpadów z Częstochowy i okolic. Jak jednak naprawdę ma się z tym sprawa? O porażających danych dotyczących tego skąd na Sobuczynę trafiają odpady więcej przeczytasz [TUTAJ]. Skoro jednak jest to legalne składowisko odpadów, wydawać by się mogło, że odpowiednie procedury składowania odpadów są tam zachowane. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Dotarliśmy do nagrań z 1992 roku, na których widzimy rozładowane odpady na gołej glebie. Coś takiego mimo upływu lat oddziałuje na okoliczne gleby na wiele lat, a nie wiemy ile takich procederów miało miejsce na przestrzeni tych wszystkich lat.
Cały film znajduje się na naszym Facebooku – [TUTAJ].
Ostatni audyt środowiskowy miał tam miejsce w 2002 roku. Od tego czasu wysypisko zostało znacznie rozbudowane, pracując w najlepsze do dziś. Przed miesiącem temat za pośrednictwem petycji sformułowanej przez radnego Michała Kałkę i Łukasza Bodankę trafił na forum Unii Europejskiej, gdzie złożona petycja została pozytywnie rozpatrzona przez komisję do spraw petycji.
Czy doczekamy się przełomu również i w sprawie Sobuczyny? Przypomnijmy, że kluczowy jest tutaj wątek planowanego poszerzenia granic Częstochowy między innymi właśnie o Sobuczynę. Tamtejsze wysypisko jest kontrolowane przez częstochowskie spółki Sobreko oraz CzPK. Ostatnia rozbudowa drugiej kwatery miała miejsce tam w 2024 roku. Dalsza rozbudowa została zablokowana przez gminę Poczesna. Na ten moment ważą się zatem losy potencjalnej interwencji Unii Europejskiej oraz administracyjnej przynależności składowiska, która może odegrać tutaj dużą rolę, niekoniecznie sprzyjającą dla mieszkańców okolicy.



