Kadra skompletowana. Z Ostrovii do Włókniarza
Sebastian Szostak oficjalnie w Częstochowie. To czwarty i ostatni nowy zawodnik Włókniarza, który wzmocnił drużynę przed sezonem 2026.
Wysłane przez Kamil Bednarski | lis 24, 2025 | Żużel | 3 min czytania

W częstochowskim sporcie tej jesieni dzieje się co nie miara, ale po dzisiejszej informacji przekazanej przez Włókniarz przynajmniej kibice biało-zielonych powinni w najbliższym czasie trochę odpocząć. Z początkiem tygodnia „Lwy” skompletowały kadrę, która w nowym roku powalczy o ligowy byt. Spełniły się przypuszczenia sprzed paru miesięcy.
Konieczność sprowadzenia nowego zawodnika na pozycję U-24 powodował fakt zakończenia tego wieku przez Wiktora Lamparta, który w ubiegłym sezonie zawiódł na całej linii. Przetasowania mają miejsce także w całej PGE Ekstralidze. W rozgrywkach zobaczymy między innymi Noricka Bloedorna, czy Robina Pedersen – żużlowców drużyny Torunia, z tym że ten drugi został wypożyczony do rywala z Grudziądza.
Również klub spod Jasnej Góry odpowiedniego kandydata musiał poszukać na niższym szczeblu. I tak postawiono na zawodnika dość oczywistego, bo tego, który pod skrzydłami trenera Mariusza Staszewskiego spędził już kilka lat. Mowa o Sebastianie Szostaku, dla którego miniona kampania była pierwszą w roli seniora, a który jako zawodnik U-24 może występować jeszcze w latach 2026-2027.
Szansa dla 44-tego zawodnika klasyfikacji indywidualnej Metalkas 2. Ekstraligi w zakończonym sezonie będzie przede wszystkim inwestycją. Za 22-latkiem może przemawiać nie tylko dobre dogadywanie się z obecnym szkoleniowcem, ale i znajomość częstochowskiego owalu, na którym Sebastianowi Szostakowi zdarzało się w 2025 roku trenować. Nad samą techniką jazdy czeka go jednak bardzo dużo pracy.
Były już żużlowiec ekipy z Ostrowa Wielkopolskiego przez większość sezonu nie spełniał pokładanych w nim oczekiwań, ale w końcówce dał pozytywne sygnały. Nie licząc występu przeciwko Texom Stali Rzeszów, dorobki punktowe w ostatnich czterech kolejkach rundy zasadniczej oraz w dwumeczu fazy play-down to kolejno: 10+2, 10+1, 7, 12+1, 9, a co warto podkreślić nie są to tylko rezultaty na domowym torze. Obecnie zawodnik jest w trakcie rehabilitacji kolana. „Jeżeli bardziej uwierzy w siebie, jestem pewien, że zobaczymy u niego duży progres. Sebastian miał bardzo dobrą końcówkę sezonu w Metalkas 2. Ekstralidze i liczę na to, że podobną dyspozycję przeniesie na warunki ekstraligowe. Oby tylko omijały go kontuzje, których trochę już miał w swojej karierze, a jestem pewien, że będziemy mieli z niego dużą pociechę” – mówi cytowany przez oficjalną stronę klubową trener Włókniarza Częstochowa Mariusz Staszewski.
Dodajmy, że dla Sebastiana Szostaka będzie to pierwsza zmiana barw klubowych na rodzimym podwórku. Żużlowiec jeżdżący także w lidze szwedzkiej potrafi zaskoczyć i wygrać silnie obsadzony wyścig, ale ma duży problem ze złapaniem regularności. Trochę w stylu Madsa Hansena. Stąd jego statystyki są bardzo zróżnicowane. Wobec trudnej sytuacji zespołu Włókniarza jeszcze przed startem rozgrywek, każde nadprogramowe punkty będą na wagę złota.



