startBlogProjekt FATALsca skończony. Nowy trener? Ruszyła giełda nazwisk

Projekt FATALsca skończony. Nowy trener? Ruszyła giełda nazwisk

Norwid żegna trenera. Kto obejmie zespół w najbliższym czasie? Wystartowała giełda nazwisk w mediach i wśród kibiców.

Wysłane przez Kamil Bednarski | lis 20, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Nie minął jeszcze miesiąc od startu rozgrywek siatkarskiej PlusLigi, a już po sześciu kolejkach Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa wydał komunikat o pożegnaniu trenera Guillermo Falasci. Norwid w sześciu spotkaniach sezonu 2025/2026 zanotował pięć porażek, a czarę goryczy przelała ostatnia kompromitacja na terenie beniaminka – InPost ChKS Chełm. Hiszpański szkoleniowiec urodzony w Argentynie jako pierwszy w ligowej stawce stracił swoją posadę.

Ta koncepcja nie wypaliła. Dla 48-letniego byłego atakującego angaż w Częstochowie był drugim wyzwaniem w czołowej europejskiej lidze. Włoska Top Volley Cisterna pod jego wodzą była w swoim kraju średniakiem, jeśli nie przeciętniakiem. W PlusLidze niemal 1/4 kampanii za nami, a Norwid urządził się w dolnych rejonach tabeli i musiał zareagować, jeśli nie chce podłączyć się do walki o utrzymanie. Już teraz wizja play-offów wydaje się lekko oddalona.

Pójdą na całość?

Jeszcze w najbliższym wyjazdowym meczu z rozpędzoną PGE Giek Skrą Bełchatów błękitno-granatowych poprowadzi dotychczasowy asystent trenera, Roberto Cocconi. Jakakolwiek zdobycz punktowa będzie tam miłą niespodzianką. Jasne jest jednak, że zarząd klubu na czele z Łukaszem Żygadło pracuje w kierunku jak najszybszego podpisania kontraktu z nowym opiekunem zespołu. Bowiem bardzo ważne starcie czeka częstochowian już w następną środę.

Informacja o zmianie na ławce trenerskiej Norwida rozpaliła do czerwoności nie tylko media, ale i fanów krajowej siatkówki, którzy dywagują w sprawie wyboru następcy Guillermo Falasci. W trakcie sezonu wolnych szkoleniowców nie ma na rynku wielu, ale sama reputacja prezesa Żygadły może wskazywać na to, że będzie on skłonny zapolować na „grubą rybę”. Kimś takim byłby Andrea Anastasi, selekcjoner reprezentacji Polski w latach 2011-2013.

Bardzo doświadczony Włoch w przeszłości prowadził ekipy Trefla Gdańsk, czy Projektu Warszawa, a w lutym pożegnał się z Piacenzą. „Polska to kierunek zawsze dla mnie otwarty. Jeśli dostanę propozycję z klubu i będę pewny, że to będzie właściwy wybór, to wracam do Polski już na drugi dzień. Wszystko dlatego, że wasz kraj to mój drugi dom” – powiedział Anastasi w wywiadzie z Przeglądem Sportowym na początku tego roku.

Do wzięcia od zaraz

Innym kandydatem pozostaje jego były asystent, Andrea Gardini, który zdobywał mistrzostwo Polski z ekipami ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (2019) i Jastrzębskiego Węgla (2021), a przed dwoma dniami pożegnał się z greckim Olympiakosem. Trenerem, który również został świeżo zwolniony w kuriozalnych okolicznościach jest Rumun Gheorghe Crețu, który odszedł z rosyjskiego Belgorodu po… trzysetowym zwycięstwie z Jarosławem.

57-latek zna PlusLigę na wylot, mając w CV pracę w Cuprum Lublin, Asseco Resovii Rzeszów, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, czy nie tak dawno w PGE Giek Skrze Bełchatów. Oprócz tego w sezonie 2025 kierował reprezentacją Serbii. Opcję szybkiego powrotu do najlepszej ligi świata mógłby wybrać Piotr Graban, który po rewelacyjnym sezonie z Projektem Warszawa zdecydował się na pracę w reprezentacji Polski U-21, a obecnie ma stosunkowo sporo wolnego czasu.

Czy któryś z faworytów wyłoni się w Hali Sportowej Częstochowa już w najbliższych dniach? A może władze Norwida zdecydują się wyciągnąć „królika z kapelusza”, bądź na przykład zszokują powrotem zasłużonego Leszka Hudziaka, który nadal siedzi pod Jasną Górą i czeka na oferty? To będzie bardzo ciekawy i intensywny czas w gabinetach błękitno-granatowych.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo