startBlogKuriozalne sprawozdanie z interwencji CBA w Urzędzie Miasta Częstochowy. „Kpina”

Kuriozalne sprawozdanie z interwencji CBA w Urzędzie Miasta Częstochowy. „Kpina”

Jednym z punktów czwartkowej sesji Rady Miasta była informacja prezydenta Miasta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka w sprawie interwencji organów ścigania w Urzędzie Miasta. Informacja ta została jednak przedstawiona w sposób kuriozalny, co wzbudziło duże emocje w sali sesyjnej.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 21, 2025 | Częstochowa | 5 min czytania

Przed blisko miesiącem częstochowską polityką wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu oraz postawieniu zarzutów byłemu już przewodniczącemu Rady Miasta Łukaszowi Banasiowi. CBA prowadziło wtedy także działania na terenie częstochowskiego Urzędu Miasta, a jednym z badanych miejsc miał być chociażby gabinet odpowiedzialnego za resorty sportu i kultury wiceprezydenta Jarosława Marszałka. W związku z tym radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o informację prezydenta miasta na temat zakresu tych interwencji, aby stało się to przejrzystsze również i dla samych mieszkańców. I choć po dobrych kilku miesiącach prezydent Krzysztof Matyjaszczyk na sesji się pojawił, to jednak jego oraz pani sekretarz Urzędu Miasta sprawozdanie było pozbawione konkretów i wzbudziło oburzenie nie tylko radnych opozycji, ale także części zgromadzonych w sali sesyjnej mieszkańców.

„Nie ma w Polsce samorządu, który nie popełniłby błędów”

Mianowicie narracja w tym temacie poszła w przedziwnym kierunku. Zarówno prezydent, jak i wypowiadająca się w imieniu Urzędu Miasta pani sekretarz mówili, że w urzędzie dochodzi do dziesiątek kontroli przeróżnych organów, które w większości nie wykazują żadnych nieprawidłowości, zatem wszystko funkcjonuje dobrze.

Informacja miała się tyczyć raportu z interwencji organów ścigania. Tymczasem z ust pani sekretarz mogliśmy usłyszeć o interwencjach np. Straży Pożarnej. Fakt, że budynek Urzędu Miasta posiada odpowiednią liczbę wyjść ewakuacyjnych jest godny docenienia, jednakże nie o to chodziło w tym punkcie. O samych interwencjach, o wziętych pod lupę dokumentach, czy też resortach nie dowiedzieliśmy się nic. „Miasto Częstochowa współpracuje z organami ścigania i nie chcę, aby jakieś nieodpowiedzialne postępowania nam tę współpracę zaburzyły”mówił prezydent.

W późniejszym etapie, już po pytaniach od radnych, prezydent co prawda wspomniał o zleconych audytach mających na celu zbadanie poszczególnych obszarów działań urzędników oraz polityków w celu uzyskania przejrzystości, jednak i tutaj zabrakło konkretów.

Piotr Wrona: „Prezydent nadal nie chce współpracować z radą”

Oburzenia wobec braku informacji nie kryli sami wnioskodawcy, czyli radni Prawa i Sprawiedliwości oraz także sami obecni na sesji mieszkańcy. Z głębi sali padały głośne słowa o zeznaniach nie na temat i o chęci usłyszenia konkretów. Oburzenia nie krył także podczas rozmowy z naszym portalem radny Piotr Wrona.

,,To była kpina. Nawet nie tyle z nas – rady – ale z samych mieszkańców naszego kochanego miasta. My jako radni wystąpiliśmy o informację w sprawie interwencji, a dowiedzieliśmy się o kontrolach, jakie były w przeciągu ostatnich lat. Domyślam się, że ilości gaśnic na na piętrze w Urzędzie Miasta się zgadzały, ale nie o to chodziło w naszych pytaniach. Pan prezydent nadal nie chce współpracować z radą, nadal nie chce mówić faktów jakie istnieją w obecnej sytuacji i zagrożeniach. Pan prezydent jako włodarz powinien stanąć na mównicy i powiedzieć wprost – było tak i tak, niestety zawiodły takie i takie komórki, takie punkty, zrobimy to i to, żeby można było się oczyścić, żebyśmy jako samorząd dalej mogli się rozwijać, funkcjonować, żeby miasto się mogło rozwijać i funkcjonować. A to, co pan prezydent przekazał, to była kpina” – mówił nam radny.

Krzysztof Świerczyński: „Można było się spodziewać”

Pewien niesmak i niedosyt pojawił się jednak również i wśród członków koalicji rządzącej miastem. O opinię w tym temacie poprosiliśmy także członka koła radnych Koalicji Obywatelskiej, reprezentanta ugrupowania Mieszkańcy Częstochowy – Krzysztofa Świerczyńskiego.

,,Można było się tego spodziewać, że dzisiaj padnie więcej pytań niż odpowiedzi. Wszyscy zasłaniają się tajemnicą śledztwa, brakiem możliwości udzielania informacji. Także ja nie spodziewałem się, że my te odpowiedzi poznamy. Niemniej jednak sytuacja jest niepokojąca. Wiemy o tym, że prokuratura i CBA cały czas działają, że pojawiają się kolejne wątki. Tych informacji jest bardzo mało. Oczywiście wszyscy mieszkańcy, ja również, chcieliby wiedzieć więcej, co się dzieje, bo to już tak naprawdę w mediach ogólnopolskich wszyscy żyją tym, że Częstochowa zmaga się z aferami korupcyjnymi, z różnymi zarzutami wobec ważnych osób i dobrze by było, gdyby opinia publiczna poznała szczegółowe informacje. Ale rozumiem, że będziemy musieli na to zaczekać, bo wszyscy zasłaniają się tajemnicą” – mówił w rozmowie z naszym portalem radny Świerczyński.


Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo